Głodni bogowie żądają ofiar - recenzja mangi "6000" #3

Autor: Dagmara Trembicka-Brzozowska
Korekta: Agata 'Aninreh' Włodarczyk
15 września 2014

Trzeci tom wydawanej przez Yumegari serii 6000 przynosi zaledwie kilka zmian w sytuacji uwięzionych w oceanicznej stacji pracowników, ale za to wydarzenia te są niezwykle istotne, a akcja pędzi jak szalona.

Jak zapewne pamiętacie, drugi tom zakończył się co najmniej emocjonująco. Główny bohater, Kadokura, zostaje uwięziony na jednym z „bocznych” pokładów Cofdeece wraz z najwyraźniej owładniętymi szaleństwem współzałogantami. Drugi tom zostawił nas w niepewności, patrzących z przerażeniem patrząc, jak woda pochłania pokład, a towarzysze Kadokury giną. Początek trzeciej części przenosi ciężar narracji na inżynier Kusakabe i jej zespół, na panikującego już Weina z korporacji. Widać, jak robią wszystko, żeby ocalić stację, mimo konieczności poświęcenia całego segmentu. A potem – wraca kapsuła ratunkowa z Kadokurą wewnątrz i atmosfera robi się o wiele, wiele gęstsza. Dość powiedzieć, że tajemnicze bóstwo nie ma zamiaru pozostawić uwięzionych w Cofdeece samym sobie.

Ten tom można przeczytać w 20 minut. Akcja prowadzona jest wyjątkowo sprawnie, wartko, ani strona nie zostaje zmarnowana. Autor świetnie operuje przestrzenią – w końcu bohaterowie są zamknięci kilka kilometrów pod powierzchnią oceanu – i wprowadza dzięki niej niesamowitą atmosferę grozy. Widać też ciekawe zastosowanie tak zwanej „przestrzeni negatywnej”, którą Nokuto najwyraźniej lubi. Czytelnik bez problemu wyczuwa niesamowity stres ludzi uwięzionych kilometry pod wodą, bez możliwości ucieczki, klimat ogarniającej załogę beznadziei. Do tego należy dołożyć brak kontaktu z "górą" – i dostajemy idealny horror. Pozostawieni na pastwę losu w tajemniczych okolicznościach ludzie zaczynają wariować.

Szybkość z jaką „przemyka się” przez trzeci tom 6000 nie jest wcale wadą. Wręcz przeciwnie – pokazuje, że autor udźwignął fabułę i potrafi bawić się kadrami. Jednocześnie w dość przewidywalny sposób zagęszcza wydarzenia pod koniec tomiku – co nie dziwi, skoro przed nami jeszcze tylko jedna odsłona mangi. Trzeba przyznać, że Nokuto pięknie zbudował tu napięcie i palce aż świerzbią, żeby sięgnąć po kolejny tom, sytuacja kończąca trzeci jest wręcz beznadziejna, a jednocześnie coraz bardziej nie z tego świata.

Zawiesista, duszna atmosfera, akcja pędząca na łeb, na szyję, mroczne, pełne głębi, klaustrofobicznych linii i czarnego tuszu rysunki, do tego ciekawa i konsekwentnie prowadzona do celu fabuła – przemawiają na korzyść 6000 i samego Koikego Nokuto. To z pewnością dobry tytuł, ale samo jego wydanie z drobnymi potknięciami edytorskimi (na przykład czasem ucięte kadry, nie zawsze trafne tłumaczenia) oraz niewielki format tomiku mogą psuć przyjemność z lektury. Z pewnością warto zainwestować w tę czterotomową serię – chociażby żeby sprawdzić, co przyniesie nam jej zakończenie!

6000 - 3

Scenariusz: Nokuto Koike
Rysunek: Nokuto Koike
Wydawnictwo: Yumegari
Rok wydania polskiego: 4/2014
Tytuł oryginalny: 6000: The Deep Sea of Madness
Wydawca oryginalny: Gentosha Comics
Format: 130x180 mm
Oprawa: miękka w obwolucie
Papier: offsetowy
Druk: cz.-b.
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788363675219
Wydanie: I
Cena z okładki: 19,90 zł

Podyskutuj na forum!




blog comments powered by Disqus