"Ajin" tom 1. Recenzja mangi


www.gildia.pl
Ajin - 1.
Dostępność: 1 tydzień
Cena: 21,20 zł 24,99 zł
dodaj do koszyka

Akcja błyskawiczna

Ajinowie to nie-ludzie, ahumanoidy. Istoty, które nie umierają tak, jak o tym zwykliśmy myśleć. Do swojej pierwszej śmierci najczęściej nie wiedzą, że nie są tacy, jak przeciętny człowiek. O tym, że są "czymś więcej" dowiadują się, gdy powracają do życia. Tak jak Kei, osiemnastoletni licealista, który pewnego słonecznego popołudnia zostaje potrącony przez ciężarówkę. Gdy jego ciało się regeneruje, zaczyna się polowanie – każdy w Japonii chce schwytać ajina i dostać nagrodę za dostarczenie rządowi rzadkiego okazu nieczłowieka.

Tak rozpoczyna się manga Ajin duetu Tsuina Miura (scenariusz) i Gamon Sakurai (rysunek). Wydawana nieprzerwanie od 2012 roku liczy 7 tomów i nadal się rozrasta. Powstało także anime na jej podstawie – polscy widzowie mogą je legalnie obejrzeć na Netflixie. Po lekturze pierwszego tomu muszę przyznać, że nieco rozumiem sukces tego tytułu.

Na przestrzeniu pięciu rozdziałów scenarzysta rozstawia pionki na planszy i daje czytelnikowi przedsmak tego, o czym Ajin może opowiadać. Rysuje rzeczywistość nieco przerysowaną i podzieloną na dwa obozy: ludzi i ajinów. Przy czym ci pierwsi charakteryzują się głównie ślepą nietolerancją i okrucieństwem. Już w pierwszym rozdziale mamy to bardzo wyraźnie nakreślone: Kei do momentu wypadku był zwyczajnym nastolatkiem z kochającą rodziną, nieco odstającym od grupy ze względu na zacięcie do nauki, ale poza tym lubianym. Gdy tylko powstał z martwych, momentalnie stał się przedmiotem, jeszcze na scenie wypadku traktowanym jak zwierzyna. Do tego autorzy fundują nam przebitki z nagrań eksperymentów na innym ajinie – krwawych i bolesnych. Stopniowo wprowadzone zostają kolejne postaci: przedstawiciele rządu, Kai, przyjaciel Keia, tajemniczy mężczyzna w berecie.

Po kilkunastostronicowym zawiązaniu akcji (zaiste błyskawicznym), w trakcie panicznej ucieczki Keia autorzy rozpoczynają proces przemiany głównego bohatera. Obserwujemy, jak z przerażonego chłopaka na granicy histerii zmienia się on w zdecydowanego, akceptującego nową rzeczywistość człowieka – nie ma w końcu innego wyjścia. I szybko orientujemy się, że w dalszych częściach mangi będziemy mieli do czynienia nie tylko z akcją (a tej jest tutaj multum – pościgi, walki, podchody...), ale też z rozważaniami na temat człowieczeństwa i poszukiwaniem odpowiedzi na zagadkę istnienia ajinów.

Kreska Ajina jest atrakcyjna i estetyczna, jednak nie do końca trafiła w mój gust. Sakurai miesza realistyczny, pełen detalu rysunek z "okrągłymi", gładkimi buziami bohaterów – na dodatek tylko tych nastoletnich, bo starsi są już rysowani inaczej. Sprawia to wrażenie niespójności. Sami zresztą zobaczcie:

Oczywiście nie każdy uzna to za wadę – to moja subiektywna opinia.

Ajin rozpoczął się gwałtownie i wybuchowo. Co będzie dalej? Chętnie zobaczę. To jak na razie jedna z najciekawszych pozycji wśród nowości Studia JG, warto więc po nią sięgnąć i obserwować.

Ajin - 1

Scenariusz: Tsuina Miura
Rysunek: Gamon Sakurai
Wydawnictwo: Studio JG
Rok wydania polskiego: 5/2016
Oprawa: miękka
Papier: offset
Druk: cz.-b.
Dystrybucja: księgarnie, internet
Wydanie: I
Cena z okładki: 24,99 zł



blog comments powered by Disqus