Plaga szaleńców w Gotham – recenzja komiksu "All Star Western. Czarny diament"

Autor: Maciej Jasiński
Korekta: Jerzy Łanuszewski
14 października 2015

www.gildia.pl
All Star Western - 3 - Czarny diament.
Dostępność: 24h
Cena: 52,50 zł 75,00 zł
dodaj do koszyka

Jonah Hex nie ma w Gotham nawet chwili spokoju. Ledwo co uporał się z grupą chcącą sprawować władzę nad miastem, a już do portu przybyli dziwni goście z Europy. Po ich wizycie Gotham zaleje fala szaleństwa.

Wprowadzeniem do tego albumu jest bardzo rozbudowany origin Hexa, zaczynający się w dniu jego urodzin. Naprawdę sensownie to scenarzysta opracował. Hex jest postacią o skomplikowanej osobowości, brutalem o dobrym sercu (rzadko, ale zawsze), a jednocześnie porywczym człowiekiem, który bez pardonu traktuje wszystkich, którzy zalezą mu za skórę, albo po prostu mu się nie spodobają. Źródeł takiego charakteru oczywiście należy szukać w trudnym dzieciństwie. I ta historia pokazuje, że małemu Hexowi nie było łatwo. Wychowany przez agresywnego ojca-alkoholika, porzucony przez matkę, sprzedany Indianom, zdradzony, oszukany i okaleczony na całe życie. Słuchający tej opowieści psychiatra Amadeusz Arkham komentuje to po prostu słowami: "Mój boże, cóż za tragiczne wspomnienia".

To najlepszy fragment tego albumu, dalej jest już niestety gorzej. Plaga szaleństwa, która ogarnęła Gotham to była duża szansa aby stworzyć pełną grozy opowieść. Jednak mam wrażenie, jakby autor scenariusza ciągle się śpieszył, żeby zmieścić się w określonej liczbie stron. Gdy pojawia się fajny pomysł – jak np. ta w której doktor Arkham po wypiciu pewnej substancji prezentuje swoje mroczne oblicze – to cała scena zostaje sprowadzona zaledwie do dwóch plansz. Osadzenie Arkhama w zakładzie psychiatrycznym to marne dwa kadry, a jego pobyt w nim i wypuszczenie z wariatkowa jest zobrazowane jednym zdaniem wypowiedzianym przez pielęgniarkę. Te wątki po prostu trzeba było pociągnąć i rozbudować. Podobnie też pojedynek Hexa z Hydem (tak, tą drugą osobowością doktora Jekylla). Tak zmarnowanego pomysłu dawno nie widziałem. Zamiast pełnego emocji rozwinięcia, mamy ekspresowe i banalne zakończenie konfliktu.

Tradycyjnie już najsłabszą stroną serii są ilustracje Moritata. Uczciwie trzeba przyznać, że ten grafik potrafi rysować w przyzwoitym stylu, co widać na… szkicach zamieszczonych na końcu albumu. Szkoda, że cały komiks nie jest podobnie zilustrowany – lżejszą kreską, bardziej szkicowo.

W przypadku poprzedniego tomu jego ocenę końcową podnosiły dodatkowe historie uzupełniające tom. Tym razem zamiast kilku krótkich opowieści mamy jedną długą, na ponad 40 stron. Niestety, przedstawiona w niej historia indiańskiego wodza jest nie tylko mało oryginalna i wciągająca, ale na dodatek także słabo narysowana. Ilustracje udające komiksy historyczno-przygodowe z lat 70. uzupełniają kiczowate kolory.

Trzeci tom All Star Western to lekkie rozczarowanie. Głównie z tego powodu, że scenarzysta mając ciekawe pomysły na tę fabułę, nie potrafił ich odpowiednio przedstawić. Rozbudował niepotrzebnie niektóre wątki (np. wydarzenia z chińskiej dzielnicy) i w pewnym momencie zabrakło już miejsca na pociągnięcie pozostałych. Całość ratuje jednak historia Hexa.

Ocena: 6,5/10

All Star Western - 3 - Czarny diament

Scenariusz: Justin Gray, Jimmy Palmiotti
Rysunek: Staz Johnson, Moritat, Phil Winslade
Okładka: Ariel Olivetti
Tłumaczenie: Krzysztof Uliszewski
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 9/2015
Tytuł oryginalny: All-Star Western: The Black Diamond Probability
Wydawca oryginalny: DC Comics
Rok wydania oryginału: 2013
Liczba stron: 176
Format: 170x260 mm
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788328110458
Wydanie: I
Cena z okładki: 75 zł

Podyskutuj na forum!



blog comments powered by Disqus