Do końca wierna sobie – recenzja komiksu "Armada. Polowanie"

Autor: Tomasz Nowak
14 kwietnia 2014

I oto spodziewane, kolejne otwarcie, zamykanej już z kretesem mega-serii. Navis jako najemniczka szuka nowej roboty, a ta właściwie znajduje ją sama. Tyle, że nic nie może pójść zbyt prosto. "Biedną dziewczynę" i jej przyjaciół znów czeka starcie z bandą zdeprawowanych degeneratów.

Nowe zadanie dla Navis, Bobo i Snivela wygląda na "standardowo" niebezpieczne. Przewiduje oczyszczenie z drapieżników zakupionej przez pewnego bogacza asteroidy. Zamierza on umieścić na niej luksusowe apartamenty.

Kiedy jednak trójka bohaterów dociera na miejsce, szybko odkrywa prawdę. Zgoła inną od przedstawionej przez zleceniodawcę. Owszem, czeka ich polowanie, ale nie takie, o jakim myśleli.

Jednocześnie, jakby z zupełnie innej bajki rozwija się nagle, oboczny dotąd, wątek humanoidalnego wychowanka konsula Atsukau. Widać autorzy szykują mu większą rolę w dalszych albumach. Póki co jednak szerzy on spustoszenie tam, gdzie wydawało się nikt nie podoła.

Tom piętnasty Armady jest pewnym oddechem po przyciężkim i ciągnącym się, poprzednim "finiszu". Obecnie Morvan sięgnął po inspiracje do klasyki SF, bo motyw wrogiej przyrody wyjęto jakby żywcem z Planety śmierci Harrisona. Za resztę "odpowiada" Navis-najemniczka. Daje ona scenarzyście większą, ale też niebezpieczną swobodę. Oby więc porzucenie przyjętych wcześniej ram nie okazało się zerwaniem z tym, co najwytrwalsi czytelnicy serii lubą najbardziej – tropieniem związków pomiędzy wątkami. Na razie udaje się tego uniknąć.

Tak oto również pozornie proste zadanie Philippe'a Bucheta jako rysownika może okazać się o wiele trudniejsze i istotniejsze. Nie wystarczy tylko "trzymać poziom" – z czego od lat wywiązuje się znakomicie – kiedy scenariusz zagraża rozmaitymi udziwnieniami, a czytelnik żąda żeby Armada pozostała Armadą.

Zatem, wszystko dobre, co się nie kończy… Od dawna rozmaici autorzy próbują wylansować to nowe prawo. Z różnym skutkiem. W przypadku duetu Morvan/Buchet nowe otwarcie wypada dość ambiwalentnie – niczego mu nie braknie, ale też niewiele wnosi. No, może jedynie to, że być może stanowi otwarcie końca cyklu. Tego już prawdziwego.

Armada - 15 - Polowanie

Scenariusz: Jean-David Morvan
Rysunek: Philippe Buchet
Kolor: Philippe Buchet
Tłumaczenie: Maria Mosiewicz
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 6/2013
Tytuł oryginalny: Sillage: Chasse gardée
Wydawca oryginalny: Delcourt
Rok wydania oryginału: 2012
Liczba stron: 46
Format: 215x290 mm
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788323761488
Wydanie: I
Cena z okładki: 29,99 zł

Podyskutuj na forum!




blog comments powered by Disqus