Kurs na czarną dziurę - recenzja komiksu "Armada: Więzy krwi"

Autor: Tomasz Nowak
23 lipca 2015

Uuuchhh!!!... Jeśli ktoś spodziewał się po kolejnej odsłonie Armady ciężkiego ciosu, to może zdołał przyjąć go na gardę. Choć, w sumie, kto stawia gardę tak nisko?!

Kontynuacja tego w zasadzie zamkniętego już (wielokrotnie) cyklu to sztuka dla sztuki. Każda kolejna część potwierdza tylko, że została wyraźnie wymuszona. Również w Więzach krwi objawia się to na każdym kroku.

Navis dowiaduje się od generała Juaiza, że... ma syna! Chociaż sama nic o tym nie wie! Za całą sprawą stoi znienawidzony Atsukau. Aby wyjaśnić z nim tę sprawę dziewczyna musi dobić targu z przewodniczącym Armady. Podczas ich rozmowy jednak z Armadą zaczyna dziać się coś dziwnego. Do akcji wkraczają dyszący żądzą zemsty zabójcy – Yiarhu-Kahowie.

Fabuła, którą można było zamknąć w dziesięciu planszach Morvan i Buchet rozdęli niewymownie. Zamiast wysilić się i zapętlić jakoś poruszane kwestie postawili na młóckę i zawiłe tłumaczenia oszalałej chyba Navis (bo kto przy zdrowych zmysłach gada cały czas do siebie?). Mają one wyjaśnić skąd też wzięła się zaistniała sytuacja (rzecz raczej trudna do pojęcia bez lektury tomów poprzednich). Cała para twórcza poszła w zakończenie, które jest tyle zaskakujące, co nieco wydumane...

Buchet wciąż się stara. Widać to zwłaszcza w scenach walk – jak by to on stał za ich długością i obfitością. Podbija nawet dynamikę tych nudniejszych plansz przez drobniejsze kadrowanie. Pustki treści nie jest jednak w stanie wypełnić nawet wyjątkowo licznymi łzami Navis.

Co gorsza sentymentalne zamknięcie i ”zaklepana” misja dowodzą, że to jeszcze nie koniec... Choć kto wie? Łatwo odnieść wrażenie, że autorzy przez niezobowiązujące zakończenia dbają już od pewnego czasu skrzętnie o to, aby każdy kolejny tom mógł być tym ostatnim. Wygląda to na toczący pomiędzy nimi a wydawcą targ, gdzie oni mówią: ”już dość!”, a on: ”ciągniemy dalej!”. Serii taka sytuacja nie służy już od dawna. Za jej sprawą Armada dryfuje wprost w czarną dziurę... I może naprawdę czas, żeby sprawdziła czy jest coś po drugiej stronie?

Armada - 16 - Więzy krwi

Scenariusz: Jean-David Morvan
Rysunek: Philippe Buchet
Tłumaczenie: Maria Mosiewicz
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 2/2014
Tytuł oryginalny: Sillage: Liés par le sang
Wydawca oryginalny: Delcourt
Rok wydania oryginału: 2013
Liczba stron: 46
Format: 215x290 mm
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-237-6192-1
Wydanie: I
Cena z okładki: 29,99 zł

Podyskutuj na forum!




blog comments powered by Disqus