"Armada. Chłód" – recenzja komiksu

Autor: Henryk Tur
17 czerwca 2016

www.gildia.pl
Armada - 17 - Chłód.
Dostępność: 24h
Cena: 20,90 zł 29,99 zł
dodaj do koszyka

Navis powrót do przeszłości

Siedemnasty tom kosmicznej sagi Armada przynosi głównej bohaterce cyklu, Navis, powrót na planetę Tri-JJ 768, czyli miejsca, gdzie poznała miłość swojego życia. Jednak nie udaje się ona tam z przyczyn osobistych – misję w tym świecie daje jej sam przewodniczący Armady, a zadanie polega na wykradzeniu niezwykle cennego artefaktu – Ornosfery. Jeśli ktoś nie czytał poprzednich części cyklu, a może nie pamięta W trybach rewolucji (w co wątpię), planeta Tri-JJ 768 przypomina pod względem rozwoju Ziemię z początku XX wieku, a władające nią mocarstwo rozdarte jest przez wojnę domową, która kojarzyć może się z hiszpańską w okresie międzywojennym. Panuje tu wieczna zima – stąd i nazwa albumu.

Chłód to komiks dynamiczny i pełen akcji. Navis od razu napotyka wojskowy komitet powitalny, który zdecydowanie nie ma dobrych zamiarów, jednak udaje jej się wyrwać z opresji dzięki młodemu chłopcu, który wziął się nie wiadomo skąd i mówi o sobie, że jest geniuszem – a choć brzmi to mocno na wyrost, Navis szybko odkrywa, że… być może ma on rację. To jednak tylko wierzchołek góry lodowej – strzelaniny, szalone pogonie, sytuacje, w których Navis unika śmierci dosłownie o włos jest mnóstwo. Można przyrównać jej przygody do perypetii Indiany Jonesa – w końcu także poszukiwał artefaktów. Choć oczywiście świat jest tu nieco odmienny, lecz za to tempo podobne.

Dynamika i wciągający scenariusz to zasługa Jean-Davida Morvana, ale nawet najlepszy byłby mniej atrakcyjny, gdyby nie świetne rysunki Philippe’a Bucheta. Realistyczne, pełne detali, dopieszczone w najmniejszych nawet szczegółach – aż czuć, że każdy z kadrów był cyzelowany przez rysownika aż do osiągnięcia perfekcyjnego efektu. Zarówno postacie ludzkie, jak i architektura, a zwłaszcza maszyny oraz urządzenia – w których pobrzmiewa echo Verne’a – wykonane są z godną najwyższej pochwały dbałością, do czego zresztą rysownik ten przyzwyczaił już czytelników kosmicznej sagi.

Jak ta część będzie się podobać? To uzależnione jest od tego, czy śledzi się serię, czy zeszyt ten jest pozycją czytaną oddzielnie. O ile w obu przypadkach rysunki zachwycają, o tyle w pierwszym czytelnik znajdzie znacznie więcej nawiązań do poprzednich części (a zwłaszcza W trybach rewolucji) i głębi. Ktoś, kto czyta Chłód jako pierwsza pozycję lub którąś z kilku, wielu rzeczy nie zrozumie – na przykład czym jest w ogóle tytułowa Armada albo też kim są pomocnicy Navis? Ale może to i dobrze, ponieważ dzięki temu czytelnik zachęcony zostanie do sięgnięcia po wcześniejsze odcinki i lepsze poznanie tego ciekawego cyklu.

Podsumowując: jest to udana pozycja, a fani serii z pewnością docenią powrót do starszych wątków i domknięcie niektórych z nich. "Świeży" czytelnik odbierze Chłód jako komiks przygodowy z science-fiction w tle, ale ciekawy scenariusz i doskonała kreska w połączeniu ze świetną kolorystyką na pewno zachęcą go do sięgnięcia również po inne części. W obu przypadkach zakup wart jest swej ceny.

Armada - 17 - Chłód

Scenariusz: Jean-David Morvan
Rysunek: Philippe Buchet
Kolor: Philippe Buchet
Tłumaczenie: Maria Mosiewicz
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 5/2015
Tytuł oryginalny: Sillage: Grands froids
Wydawca oryginalny: Delcourt
Rok wydania oryginału: 2014
Liczba stron: 48
Format: 215x290 mm
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788328102941
Wydanie: I
Cena z okładki: 29,99 zł

Podyskutuj na forum!



blog comments powered by Disqus