"Armada #18: Epidemia" - recenzja komiksu

Autor: Tomasz Nowak
22 maja 2018

www.gildia.pl
Armada - 18 - Epidemia.
Dostępność: 1-2 dni robocze
Cena: 26,00 zł 29,99 zł
dodaj do koszyka

Podejście do finału

Gdzieś w połowie 18 tomu Armady ma się wrażenie, że oto może Morvan z Buchetem dorośli do spektakularnego finału. A przynajmniej do jakiegoś znaczącego przełomu. Pod koniec ta pewność się rozwiewa. Mechanizm deus ex machina pozwala mniemać i zarazem obawiać się, że w Armadzie może zdarzyć się wszystko… i nic.

Akcja Epidemii zawiązuje się wokół tajnej misji Bobo. Nieformalnie, na zlecenie Rady ma on zdobyć tajemniczą ornosferę, broń skradzioną niegdyś władzom Armady. W wyniku jego akcji, a dokładnie nieuczciwej konkurencji, na planecie Tartaroga rozpętuje się zaraza, która dociera również do konwoju. Jej skutkiem jest napad morderczego szaleństwa. Co gorsza wirus wykazuje znamiona inteligencji, działania zorganizowanego. Zmierza wprost do jak najszybszego zainfekowania jak największej liczby ofiar.

Motywem równoległym jest debata nad przyznaniem obywatelstwa Armady Julii, pochodzącej z planety Tri-JJ 768. To tam Navis odbyła swą ostatnią, nieudaną misję (tom Chłód), której celem było przejęcie ornosfery. Wkrótce okaże się, że obecność Julii może mieć kluczowe znaczenie w kwestii nieopanowanej zarazy. Podobnie zresztą, jak szczególna rola, która przypada Navis, a zwłaszcza jej unikatowym ludzkim genom. Obie muszą sie spieszyć, bowiem epidemia prędko przybiera rozmiary groźne dla całego konwoju.

Już od pewnego czasu Jean-David Morvan dopisuje kolejne części Armady, doklejając je do pomysłu, który legł u początków cyklu. Osnute wokół pojedynczych motywów tomy, zwykle kręcą się wokół pojedynczych zdarzeń. Naturalne więc, że ich wzajemne związki są zwykle słabe. Jednak akurat Epidemia to omalże wprost kontynuacja poprzedniego Chłodu. Ponadto, pojawiają się w niej znaczące nawiązanie do tomów Ostateczna rozgrywka i Więzy krwi.

Epidemia cierpi natomiast wyraźnie na przeładowanie treścią. I nie chodzi tu wyłącznie o konieczność zamknięcia całej, dość długiej opowieści w jednym tomie. Treść zagęszczają przegadane monologi Navis czy Snivela, mające wyjaśniać czytelnikowi mechanikę uniwersum. Na znużenie nie pozwala tylko typowe dla Morvana nasycenie całej warstwy literackiej niemałą dawką „kosmicznych” neologizmów.

Podobne przeładowanie, skutkujące nadmiernym zagęszczeniem dotyka grafiki komiksu. W ostatecznym rozrachunku w liczącym 48 stron albumie rzadko trafiają się plansze liczące mniej niż dziesięć kadrów. Za to znacznie częściej jest ich na stronie więcej.

Zważywszy na te niesprzyjające okoliczności scenariuszowe, pracy Philippe’a Bucheta należy się ocena szczególnie wysoka. Niewielkie rozmiarami kadry, zagospodarowane w dużej mierze słowem, nie dają wiele możliwości na rozwijanie ilustracji. A jednak, przy całej tej gęstości i nieustająco tradycyjnym podziale ramkami na kadry, Buchetowi udaje się pokazać niewiarygodnie wiele.

Nie ogranicza się wyłącznie do zbliżeń czy niewielkich wycinków rzeczywistości. W szerokich planach stosuje różne perspektywy, a nawet ukazuje szerokie, kosmiczne panoramy. Nie poraża bogactwem tła, ale to akurat zaleta, gdyż niewielkie rysunki „upstrzone ” masą detali z pierwszego planu stałyby się wówczas zupełnie nieczytelne.

Nie jest więc Epidemia kontynuacją nazbyt udaną. Motyw wirusa zdaje się Armadową adaptacją modnego ostatnimi laty wątku żywych trupów. I to od razu w wymiarze całego tamtejszego wszechświata. Do tego rozwiązanie problemu przychodzi ot, tak sobie. Wobec rozpętanego psycholokaustu (tak brzmi oryginalny tytuł albumu: Psycholocauste), jawi się ono omalże cudem.

Nie, Epidemia grożąca Armadzie nie niszczy jej ostatecznie. Owszem, sporo zmienia. Zarówno w obsadzie konwoju, jego strukturze, jak i perspektywach na przyszłość. Ale póki co karawana idzie naprzód. Choć mocno zbolała. Pod każdym względem.

Armada - 18 - Epidemia

Scenariusz: Jean-David Morvan
Rysunek: Philippe Buchet
Kolor: Philippe Buchet
Tłumaczenie: Maria Mosiewicz
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 6/2016
Tytuł oryginalny: Sillage: Psycholocauste
Wydawca oryginalny: Delcourt
Rok wydania oryginału: 2015
Liczba stron: 48
Format: 215x290 mm
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788328116160
Wydanie: I
Cena z okładki: 29,99 zł

Podyskutuj na forum!




blog comments powered by Disqus