Galia wciąż walczy - recenzja komiksu "Asteriks u Piktów"

Autor: Tomasz Nowak
22 grudnia 2013

www.gildia.pl
Asteriks - 35 - Asteriks u Piktów.
Dostępność: 3-4 dni robocze
Cena: 13,90 zł 19,99 zł
dodaj do koszyka

Zawsze przychodzi ten czas. Coś się kończy, coś się zaczyna. Najtrudniej jednak tym, którzy muszą zmierzyć się z legendą. Po najnowszym Asteriksie oczekiwać można było głównie tego, co znane i lubiane, więc to naturalne, że jego lektura bawi. Ot, siła wspomnień. Niemniej, dobrze by się stało, gdyby wkład własny nowych autorów w kolejnych tomach okazał się znacznie większy.

Wieść o nowym otwarciu serii o Asteriksie – bo nie ulega wątpliwości, że następne części pewnie już w drodze – gruchnęła w tym roku. Jean-Yves Ferri obrany został jednak jej scenarzystą już w lipcu 2011 roku i odtąd zapewne zaczął pracę nad Piktami. Dwa lata to dość długo. Tymczasem patrząc na przebieg jego historii, zestaw dowcipów, sposób ich przekazania, zbyt łatwo odnieść wrażenie, iż to wszystko już było – konieczność odstawienia kogoś do kraju, zwaśnione klany (wcześniej rody czy plemiona) z romansem w tle; są tu i piraci, i pazerni Rzymianie, sprzedajni wodzowie... Dla każdego coś miłego. Braknie tylko błysku oryginalności.

Otrzymaliśmy kolejny album narodowy, w którym Piktowie (Szkoci) wyraźnie odróżnieni zostają od wcześniej wyeksploatowanych już Brytów (Anglików). Czy to jakiś nowy trend? A może poparcie albo drwina z niepodległościowych roszczeń Kaledonii? Z drugiej strony, zważywszy na zdecydowanie większy wpływ na wydarzenia galijskich kobiet, postulaty ich koronacji, "demokracji", nie wiadomo, czy aby nie trzeba o pewne sprawy zacząć się martwić...

W dialogach Ferri pełnymi garściami czerpie z wcześniej wypróbowanych pomysłów. Na szczęście bawi się trochę humorem sytuacyjnym, takim jak wspomnienia Długowieczniksa czy wzajemne pouczenia Panoramiksa i Obeliksa. Przyczyna całego zamieszania w wiosce, czyli Mac Aronh też ku uciesze czytelnika posługuje się z początku zręczniej piktogramami (zgodnie z nazwa nadaną jego pobratymcom przez Rzymian) niż słowem mówionym.

Powód do wyprawy musiał być, ale u Piktów jest on mocno naciągany, Podobnie zresztą jak rozwój akcji, stanowiącej bardziej zlepek wypróbowanych już motywów i gagów. Przypomina tym pomysły z ostatnich albumów tworzonych solowo przez Uderzo. Nawet on jednak raczej nie pozwalał sobie na takie fabularne skróty, jak bitwa Piktów (wszystkich razem) z Rzymianami, a której po prostu nie oglądamy.

Jasny punkt stanowi pogodny stwór Estragon zamieszkujący pewne słynne jezioro... Szkoda, że jego rola ogranicza się głównie do tła i symbolu. Podobnie jak postać "chłopca do bicia", czyli rzymskiego rachmistrza. Nie wiedzieć czemu zjawia się taki, aby zliczyć mieszkańców wioski niepodbitej przecież przez Cezara! Wielbicieli cytatów uraduje za to bogaty zestaw zapożyczeń z powszechnie znanych piosenek The Beatles, Bee Gees czy Queen. Ale co też mają one wspólnego z Piktami?!

Najjaśniejszy element tomu stanowi grafika. Zdecydowanie bardziej dynamiczna, żywsza od tej znanej z albumów starych. W nowszych bowiem Uderzo także już eksperymentował z groteskową charakteryzacją postaci, kadrowaniem, barwą oraz ilością detali. Odpowiedzialny tym razem za rysunki Didier Conrad odważniej korzysta ze zróżnicowanej konturówki, wyraźniej nasyca poszczególne kadry kolorem, choć czasami przytłacza szczegółami i lekceważy zasady perspektywy...

Wbrew zatem pogłoskom sprzed pięciu lat, seria o dzielnych Galach nie umarła. Nowy album wnosi z jednej strony trochę mało, a z drugiej – wiele. Już sama próba równania do tandemu Uderzo/Goscinny wymaga wiele odwagi. Wiadomo przecież, że każdy z milionów czytelników będzie oczekiwać od duetu Ferri/Conrad czego innego. Póki co ci, którzy lubią niezmienność i "starych znajomych" będą z Piktów zadowoleni. Oczekujący rewolucji, a przynamniej znaczących zmian w serii muszą jeszcze poczekać.

Asteriks - 35 - Asteriks u Piktów

Scenariusz: Jean-Yves Ferri
Rysunek: Didier Conrad
Tłumaczenie: Marek Puszczewicz
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 10/2013
Tytuł oryginalny: Astérix chez les Pictes
Wydawca oryginalny: Les Editions Albert René
Rok wydania oryginału: 2013
Liczba stron: 48
Format: 215x290 mm
Oprawa: miękka
Papier: offsetowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-237-6181-5
Wydanie: I
Cena z okładki: 19,99 zł

Podyskutuj na forum!




blog comments powered by Disqus