Zmierzch mafii w Gotham – recenzja komiksu "Batman: Długie Halloween"

Autor: Mirosław Skrzydło
Korekta: Jerzy Łanuszewski
14 grudnia 2013

Gangsterskie porachunki. Zagadkowy zabójca dokonujący kolejnych ataków w ważne święta. Terroryzujący miasto szaleńcy. Niełatwy sojusz trzech stróżów prawa, mający na celu wspólną walkę z panoszącym się złem. Niepowtarzalny klimat charakterystyczny dla mrocznych opowieści z gatunku noir. Trudne wybory zaprawionych w bojach protagonistów oraz subtelne nawiązania do znanych książek i filmów. Oto pasjonująca, blisko czterystustronicowa, historia z uniwersum Batmana. Długie, trwające okrągły rok, Halloween czas zacząć!

Już w pierwszym rozdziale komiksu autorstwa Jepha Loeba (scenariusz) i Tima Sale'a (rysunki) poznajemy bohaterów odgrywających wiodące role w sprawnie poprowadzonej intrydze. Wszystko zaczyna się od wykwintnego wesela, jakie zakochanej parze ufundował wuj pana młodego, Carmine Falcone – znany również jako Rzymianin. Carmine to głowa mafijnego rodu, który niczym zręczny lalkarz pociąga za sznurki ważnych osobistości Gotham. Na wzniosłej uroczystości, oprócz całego zbrodniczego klanu, pojawia się Bruce Wayne, któremu gangster składa propozycję nie do odrzucenia. Miliardera wspierają: jak zwykle zabójczo seksowna i podstępna Selina Kyle (Kobieta Kot) oraz nieprzekupny prokurator generalny, Harvey Dent.

Do ryzykownej gry dołącza Mroczny Rycerz, który potajemnie zawiązuje pakt z Dentem oraz prowadzącym śledztwo, kapitanem Jimem Gordonem. W trójkę zamierzają przechytrzyć Rzymianina i rozwiązać jego gangsterską organizację. Nie przypuszczają nawet, że wsparcie zapewni im tajemniczy morderca (Holiday), bezbłędnie eliminujący kolejnych członków rodziny Falcone. Rozpoczyna się trzymająca w napięciu batalia, w której epizodyczne role przypadną w udziale głównym adwersarzom Człowieka Nietoperza: Jokerowi, Strachowi na Wróble, Szalonemu Kapelusznikowi czy Kobiecie Kot. Duże znaczenie w śledztwie odegra pomniejszy psychopata Calendar Man i jego zagadkowe wypowiedzi, mogące naprowadzić Batmana na trop Holidaya.

Prawdziwą wartość warstwy fabularnej Długiego Halloween stanowi mistrzowska kreacja poszczególnych postaci: ich działania, wzajemne oddziaływania, wysoki koszt jaki muszą ponieść za uporczywą walkę z przestępczością (szczególnie widać to na przykładzie Harveya) oraz indywidualne dramaty. Jeph Loeb ma wielki dar, jeśli chodzi o budowę psychiki tworzonych przez niego postaci. Permanentna paranoja związana z kolejnymi zabójstwami Holidaya, powoduje że w pewnym momencie Dent i Wayne zaczynają wzajemnie się oskarżać i podejrzewać jeden drugiego o bycie zabójcą. W międzyczasie poznajemy żonę prokuratora, Gildę, która ma dość wymęczającego śledztwa męża, jednak w chwili kryzysu wspiera jego działania. Do tego gorącego tygla należy jeszcze wrzucić kręcącą się wokół Rzymianina i jego rodziny, Selinę Kyle oraz doskonale zaprezentowanych członków klanu Falcone – syna Carmine'a, Alberta oraz siostrę mafijnego bossa, Carlę. Jak w każdym rasowym kryminale, nie wszyscy doczekają ostatecznych odpowiedzi i przewrotnego finału.

Scenarzysta pasjonującej historii serwuje nam kilka, umiejętnie wplecionych w fabułę, nawiązań do ważnych dzieł kinematografii i literatury. Oczywiście mroczne knowania rodziny Falcone i ich walka o władzę nad Gotham z Salvatorem Maronim, przywodzą na myśl kultowego Ojca Chrzestnego, Francisa Forda Copolli. Świadczy o tym otwierające album  wystawne przyjęcie czy dramatyczna scena rozgrywająca się w ogrodzie Luigiego Maroniego. Długie Halloween możemy także odczytywać jako thriller psychologiczny. Wizyty w Arkham, podczas których Batman prosi o pomoc Calendar Mana, wyglądają podobnie do tych, jakich doświadczyliśmy w Milczeniu Owiec. Okazuję się, że w schwytaniu groźnego mordercy należy połączyć siły z innym socjopatą, myślącym w podobnie chorych kategoriach.

Jeph Loeb nieprzypadkowo wkomponowuje do komiksu cytaty z Alicji w Krainie Czarów Lewisa Carolla oraz powieści Agathy Christie Kieszeń pełna żyta. Pierwsza z przytoczonych książek obrazuje szaleństwo rodzące się na ulicach Gotham, powstałe po pojawieniu się Mrocznego Rycerza. Kryminał pani Christie opowiada o zabójstwach pośród przedstawicieli bogatego, skłóconego rodu.

Długie Halloween, które Jeph Loeb stworzył jako swobodną kontynuację, równie udanego Roku pierwszego Franka Millera to jeden z najlepszych współczesnych komiksów o Człowieku Nietoperzu,. Obserwujemy tu swoisty zmierzch mafijnych rodów władających przestępczym światkiem Gotham City. Ich miejsce stosunkowo szybko zajmują psychopaci formatu Jokera, Two Face'a czy Poison Ivy.

Należy również docenić widowiskowe ilustracje Tima Sale'a, prawdziwego specjalisty od eksponowania szaleństwa poszczególnych przeciwników Batmana oraz rysowania gangsterów przeniesionych wprost z czasów prohibicji. Duże wrażenie robią też ponure kolory, nałożone przez Gregory’ego Wrighta – szczególnie silnie oddziałują na widza czarno-białe sceny,  przedstawiające morderstwa Holidaya.

Na koniec należy podkreślić, że recenzowany komiks inspirował Christophera Nolana podczas kręcenia Mrocznego Rycerza. Niektóre sceny (pierwsze spotkanie Batmana z Dentem i Gordonem na dachu posterunku policji) czy wypowiedzi (Wierzę w Harveya) zostały bezpośrednio przeniesione do filmu. To jeszcze bardziej unaocznia walory pesymistycznej, perfekcyjnej opowieści Loeba i Sale'a.

Ocena: 9/10

Batman (Mucha Comics) - Długie Halloween

Scenariusz: Jeph Loeb
Rysunek: Tim Sale
Kolor: Gregory Wright
Tłumaczenie: Tomasz Sidorkiewicz
Wydawnictwo: Mucha Comics
Rok wydania polskiego: 10/2013
Tytuł oryginalny: Batman: The Long Halloween
Wydawca oryginalny: DC Comics
Rok wydania oryginału: 1997
Liczba stron: 374
Format: 175x265 mm
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-61319-38-2
Wydanie: I
Cena z okładki: 149 zł


blog comments powered by Disqus