"Batman. Bloom" – recenzja komiksu

Autor: Maciej Jasiński
5 października 2017

www.gildia.pl
Batman - 9 - Bloom.
Dostępność: 24h
Cena: 52,50 zł 75,00 zł
dodaj do koszyka

Nie czas na eksperymenty, gdy Gotham płonie

Bloom kontynuuje wszystkie wątki zawarte w poprzednim tomie, zatytułowanym Waga superciężka. Jak Gordon poradzi sobie w roli Batmana? Kim jest tytułowy złoczyńca, który osiąga coraz większy wpływ na miasto? Na te i wiele innych pytań znajdziemy odpowiedź w tym komiksie.

Jak łatwo się domyślić, to właśnie walka z Bloomem stanowi główną oś fabularną tego albumu. Policja Gotham rzuca przeciwko niemu wszystkie swoje siły, co będzie miało poważne konsekwencje dla mieszkańców miasta. Bowiem ten szybko okaże się przeciwnikiem znacznie bardziej niebezpiecznym i nieprzewidywalnym, niż wszystkim mogło się początkowo wydawać.

To, co się dzieje w mieście, oglądamy w tym albumie naprzemiennie z perspektywy kilku różnych postaci, które co jakiś czas wchodzą w interakcje ze sobą. Pomysł sprawdza się dobrze, szkoda tylko, że nie idzie w parze z nim bardziej skomplikowana i interesująca fabuła. Po bardzo ciekawym początku w roli Batmana (zaprezentowanym w poprzednim tomie), w tym komiksie Gordon zdaje się z każdą kolejną stroną być coraz bardziej zmęczony tą całą sytuacją. Podobnie jak i scenarzyści, którzy w końcu dają za wygraną i sięgają po Bruce’a Wayne’a, a następnie sprawiają aby znów przywdział swój stary kostium. Jeśli Scott Snyder tym tomem chciał udowodnić światu, że Batman może narodzić się tylko w jaskini pod posiadłością, a inni to tylko niedoskonałe podróbki, to swój pomysł zrealizował bez zarzutu. Szkoda jednak mimo wszystko Gordona, który po przemianie fizycznej jaką przeszedł, starał się wziąć na barki ciężar obrony Gotham. Ale zadanie to wyraźnie przerosło jego możliwości, niczym Legię awans do Ligi Mistrzów w tym sezonie.

Graficznie jest w tym albumie nieźle. Greg Capullo i Danny Miki to autorzy, którzy trzymają poziom. Nie spodziewajcie się jakichś wyjątkowych fajerwerków – ot, solidna rzemieślnicza robota, do jakiej ta seria zdążyła przyzwyczaić czytelników. Album zamyka krótka historia, którą narysował Sean Murphy – artysta o charakterystycznej kresce, potrafiący na swych planszach zawrzeć sporo tajemniczości i mroku. Chętnie bym zobaczył jakieś dłuższe komiksy z Batmanem w jego wykonaniu. Warto też wspomnieć, że na końcu tego albumu zamieszczono bogatą galerię okładek – liczącą niemal czterdzieści stron. Rekompensuje to w jakimś stopniu fakt, że główna historia jest niezbyt długa.

To już koniec tej historii. Co prawda jest jeszcze ostatni tom zamykający serię, ale jest on bardziej zbiorem krótkich opowieści i uzupełnianiem pewnych luk, niż kontynuacją wątków wymyślonych przez Snydera. Nie był to jednak finał z przytupem, który będzie się pamiętało po latach.

Ocena: 7/10

Batman (Egmont) - Bloom

Scenariusz: Scott Snyder
Rysunek: Greg Capullo
Tłumaczenie: Tomasz Sidorkiewicz
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 6/2017
Tytuł oryginalny: Batman Vol. 9: Bloom
Wydawca oryginalny: DC Comics
Rok wydania oryginału: 2016
Liczba stron: 200
Format: 170x260 mm
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788328119956
Wydanie: I
Cena z okładki: 75 zł


blog comments powered by Disqus