Strach ma małe oczy – recenzja komiksu "Batman: Mroczny Rycerz. Spirala przemocy"

Autor: Maciej Jasiński
Korekta: Jerzy Łanuszewski
7 listopada 2015

www.gildia.pl
Batman - Mroczny Rycerz, tom 2: Spirala przemocy.
Dostępność: 1-2 dni robocze
Cena: 52,50 zł 75,00 zł
dodaj do koszyka

Ci, którzy liczyli, że drugi tom Mrocznego Rycerza będzie kontynuował wątki z poprzedniego albumu, mogą poczuć się rozczarowani. Fabuła tego komiksu koncentruje się na starciu Batmana z jednym z jego najgroźniejszych przeciwników – Strachem na Wróble. I choć zaczyna się naprawdę obiecująco, to bardzo szybko historia ta wpada w szpony uproszczeń i schematów, które czynią konflikt tych bohaterów bardzo banalnym.

W Gotham znikają małe dziewczynki. Ktoś je porywa, przeprowadza na nich jakieś eksperymenty z użyciem substancji chemicznych wywołujących strach, a później wypuszcza odmienione, zalęknione, zamknięte w sobie. Czytelnik, który trochę już komiksów z Batmanem przeczytał, domyśla się od razu kto za tym wszystkim stoi. Mrocznemu Rycerzowi potrzebne jest jednak ponad 30 stron komiksu aby dojść do tych samych wniosków. Strach na Wróble sprawia wrażenie jakby czekał na swego przeciwnika, nie bawi się w ukrywanie miejsca, w którym trzyma dzieci, do tego stopnia nawet, że przed domem parkuje swój samochód (którym przewozi porwane dziewczynki) z wykupioną specjalną rejestracją z napisem "Chochoł".

Od tego momentu scenarzysta serwuje zestaw wytartych klisz, scen, które już dziesiątki razy (a może i setki) były w komiksach o Batmanie stosowane. Schematy tak przewidywalne i zużyte, że nawet te, które z założenia miały być zaskoczeniem, nie są nim. Niby nic w tym złego, że stosuje się takie mało oryginalne rozwiązania fabularne i ograne chwyty, pod warunkiem jednak, że ułożona z nich historia klei się, a tak w tym przypadku nie jest. Autor niektóre motywy rozbudowuje aż do przesady, w innych fragmentach gna z akcją robiąc przeskoki i cięcia. Wielu istotnych spraw nie wyjaśnia wcale (np. motyw uwolnienia Gordona oraz usunięcia z jego organizmu toksyny). A pogłębiona psychoanaliza czy finałowa próba rozgrzeszenia szaleńca wypada blado tak samo jak wielkie poświecenie i ofiara krwi Batmana. Podobnie ma się rzecz z dodatkową historią przedstawiającą vendettę Bruce’a Wayne’a. Jedyny jaśniejszy motyw to historia początków Stracha na Wróble, przewijająca się w tym albumie.

Graficznie jest różnie. Lepszym fragmentom – np. z piwnicy antagonisty – towarzyszą gorsze, ze słabo skomponowanymi planszami i w uproszczony sposób narysowanymi postaciami. Nienajlepsza jest też owa dodatkowa historia, w której twarze bohaterów mające wyrażać emocje, prezentują się bardzo sztucznie.

Spirala przemocy to mógł być naprawdę dobry komiks, jednak scenarzysta nie poradził sobie z tym tematem, wybierając najbardziej banalne rozwiązania fabularne i według tego samego wzorca budując też postać szalonego Stracha na Wróble. Mam nadzieję, że w trzecim tomie Mrocznego Rycerza, który ma się ukazać w Polsce już w połowie listopada, będzie lepiej ze scenariuszem.

Ocena: 6,5/10

Batman (Egmont) - Mroczny Rycerz, tom 2: Spirala przemocy

Scenariusz: Gregg Hurwitz
Rysunek: David Finch, Richard Friend, Juan Jose Ryp, Mico Suayan
Okładka: David Finch
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 7/2015
Tytuł oryginalny: Batman: The Dark Knight vol. 2: Cycle of Violence
Wydawca oryginalny: DC Comics
Rok wydania oryginału: 2013
Liczba stron: 160
Format: 170x260 mm
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788328110465
Wydanie: I
Cena z okładki: 75,00 zł

Podyskutuj na forum!



blog comments powered by Disqus