Cukierek, czy psikus? - recenzja komiksu "Batman: Nawiedzony Rycerz"

Autor: Mirosław Skrzydło
23 grudnia 2012

W ciągu ostatnich lat Batman - powołana do życia w tysiąc dziewięćset trzydziestym dziewiątym roku ikona amerykańskiego komiksu, opanował wszystkie media. Komiksy, animacje, gry, seriale animowane, a przede wszystkim filmy z jego udziałem są niezwykle popularne. Dochody z produktów poświęconych bohaterowi stworzonemu przez Boba Kane'a już niebawem mogą być równe fortunie Waynów. Nic dziwnego, że przodujące w kraju wydawnictwo Egmont, postanowiło wydać album Batman - Nawiedzony Rycerz. Mroczne halloween czas zacząć!

Prawie dwustustronicowy komiks złożony jest z trzech pierwszych odsłon halloweenowego szaleństwa ze scenariuszem Jepha Loeba i ilustracjami Tima Sale'a, kolejno zatytułowanych - Strachy (1993), Szaleństwo (1994) oraz Duchy (1995). O ile pierwsza z nich to opowieść o niebezpiecznej potyczce Batmana ze Strachem na Wróble, to już kolejne dwie są udanymi wariacjami dzieł Lewisa Carolla i Charlesa Dickensa. Chodzi oczywiście o Alicję w Krainie Czarów oraz Opowieść wigilijną, czyli dzieła świetnie komponujące się z przygodami popularnego Gacka. W końcu to właśnie z Alicji zapożyczono jednego z nadwornych adwersarzy Mrocznego Rycerza, czyli Szalonego Kapelusznika. Opowieść wigilijna ma natomiast zmienić niedostępnego i zamkniętego w swej posiadłości Bruce'a Wayne, w filantropa zaangażowanego w szczytne cele. To zadanie spoczywa w rękach trzech dość nietypowych duchów - spowitego w łańcuchy rodziciela Wayne'a, Trującego Bluszcza oraz demonicznego Jokera.

W Strachach pojawiają się stałe elementy charakterystyczne dla nieustannie ewoluującej serii Batman. Podobnie, jak w dramatycznym cyklu Knightfall, Bruce Wayne przechodzi poważne załamanie psychiczne, czego symptomy możemy obserwować w omawianej historii. Cierpiący na bezsenność, wycieńczony i borykający się z masą lęków Mroczny Rycerz, wyrusza na nocne łowy. Jego celem jest wybitny psychiatra profesor Crane, ukrywający się za szmacianą maską kościstego Stracha na Wróble. Podczas pasjonującego pojedynku z potworem, Człowiek Nietoperz zagubi się w ogromnym labiryncie. W międzyczasie na balu przebierańców, Bruce poznaje ponętną damę Jillian Maxwell. Jaki sekret skrywa ta kobieta i w jaki sposób Batman upora się z trudnym przeciwnikiem? Powiem tylko, iż niemałą rolę w Strachach odegrają - wierny lokaj Alfred oraz, jak zawsze pomocny komisarz Gordon. Warto zwrócić uwagę na świetne kadry, zwłaszcza dwustronicowy labirynt z lotu ptaka, gdzie Rycerzowi Gotham towarzyszą trzy upiorne wrony. Duże wrażenie sprawia ponadto psychodeliczna wersja Stracha na Wróble, z której pełnymi garściami czerpali autorzy popularnej gry komputerowej Batman: Arkham Asylum.

Zarówno Szaleństwo, jak i Duchy ukazały się już wcześniej w Polsce (era Tm-Semic, Top Komiks nr 5/1999). Obie opowieści mają niepowtarzalny klimat i można je śmiało odczytać jako oniryczną wersję świata oczami niepoczytalnych wariatów. Na pierwszy plan Szaleństwa wysuwa się Jervis Tetch - mały człowieczek o pokręconej osobowości, który nie spocznie przed niczym, aby zrealizować swe halucynacje związane z ubóstwianą książką (Alicja w Krainie Czarów). Z tego też powodu Szalony Kapelusznik porwie kilka niewinnych dzieci, przebierając je w kostiumy charakterystyczne dla postaci z kart powieści Lewisa Carolla i narkotyzując specjalnie spreparowaną herbatą. Jedną z ofiar szaleńca zostaje córka komisarza Gordona (nastoletnia Barbara, na kilka lat przed tragicznym w skutkach postrzeleniem przez opętanego Jokera). Nowela przybiera nostalgiczną nutę, ponieważ (jak możemy ujrzeć we wspomnieniach Bruce'a) okazuje się, że właśnie tą książkę czytała jego matka na kilka godzin przed swą śmiercią. Ostatni kadr, na którym dostrzegamy odzianego w szlafrok miliardera, czytającego Alicję... w okiennicy podczas obfitego deszczu to jeden z najważniejszych obrazów podkreślający ludzką stronę Mrocznego Rycerza. Trudno nie uronić łzy nad tragizmem tego komiksowego bohatera.

W podobnym tonie jest zamykająca album historia Duchy. Szwarcbohaterowie (z Jokerem i Pingwinem na czele) pełnią tu wyłącznie funkcję marginalną. Fabuła koncentruje się wokół przystojnego bogacza, który stara się odnaleźć własną osobowość, zatraconą podczas ciągłej krucjaty z panoszącym się złem. Ażeby tego dokonać, będzie zmuszony skonfrontować się z własnym przeznaczeniem i mrocznym alter ego. Duchy warto przeanalizować pod kątem psychologii Junga i użytej przez niego symboliki (zwłaszcza symbolu cienia). To właśnie w tej opowieści widzimy, jak wybitnym scenarzystą jest Jeph Loeb i jak płynnie potrafi zaadoptować popularne książki na kanwę komiksu superbohaterskiego.

Batman - Nawiedzony Rycerz pełni rolę doskonałego preludium przed lekturą dwóch sztandarowych dzieł duetu Loeb/Sale, czyli - Long Halloween oraz wstrząsającego Dark Victory. To właśnie w późniejszych albumach, ci artyści ukazują pełnię swego talentu oraz perfekcyjne operowanie popularnym uniwersum Gotham. Nowe tłumaczenie wydanego pod koniec dwudziestego wieku tomu jest nieco lepsze, acz osobiście rymowanki Szalonego Kapelusznika (zwłaszcza ta z początkowego pojedynku na rozpędzonym pociągu) bardziej odpowiadały mi w poprzednim wydaniu. Kredowy papier oraz żywsze kolory potęgują mrok poszczególnych opowieści. Trafny okazał się dobór dodatkowych kadrów, a zwłaszcza czerwono-czarnej, klimatycznej okładki - posępna twarz Kapelusznika oraz olbrzymi, szaleńczy uśmiech Jokera to istne mistrzostwo.

Jeśli jeszcze nie zakupiłeś Batmana - Nawiedzonego Rycerza, a deklarujesz swe uwielbienie Mrocznym Rycerzem oraz przepadasz za barokową estetyką rodem z filmów Tima Burtona, w te pędy udaj się do najbliższej księgarni, bądź sklepu internetowego i zaopatrz w ten album. Nie wydaje mi się, aby znalazło się nazbyt wielu czytelników, których nie przekona wizja Jepha Loeba i Tima Sale'a. Makabry, groza, makabreski i solidna warstwa obyczajowo-dramatyczna. Zatem - cukierek, czy psikus?

Ocena: 9/10

Batman (Egmont) - Nawiedzony Rycerz

Scenariusz: Jeph Loeb
Rysunek: Tim Sale
Tłumaczenie: Tomasz Sidorkiewicz
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 7/2012
Tytuł oryginalny: Batman: Haunted Knight
Wydawca oryginalny: DC Comics
Rok wydania oryginału: 1996 / 1997
Liczba stron: 192
Format: 170x260 mm
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-237-4780-2
Wydanie: I
Cena z okładki: 89,99 zł

Podyskutuj na forum!



blog comments powered by Disqus