"Batman. Rok setny" – recenzja komiksu

Autor: Maciej Jasiński
15 stycznia 2017

www.gildia.pl
Batman - Rok setny.
Dostępność: 3-4 dni robocze
Cena: 62,90 zł 89,99 zł
dodaj do koszyka

Ciekawe historie ze szpetnym Batmanem

Batman. Rok setny to zbiór wszystkich komiksów z postacią Mrocznego Rycerza, które stworzył Paul Pope. To artysta, który ma na koncie masę nagród i bardzo charakterystyczny styl graficzny, przy pomocy którego opowiedział także owe historie z Nietoperzem. Zdaję sobie sprawę, że nie wszystkim może się on podobać, zwłaszcza miłośnikom klasycznej kreski z komiksów DC, jednak zrażanie się przed lekturą byłoby w tym przypadku poważnym błędem.

Tytuł komiksu wyraźnie nawiązuje do klasycznego już dzieła Franka Millera i Davida Mazzucchellego pt. Rok pierwszy. Tamten album przedstawiał początkowy okres współpracy Batman i Gordona. Pope postanowił wykorzystać ten schemat, tylko przenieść akcję o sto lat. Batmanem nie jest już Bruce Wayne, natomiast komisarz Gordon to potomek policjanta, który wiek wcześniej pomagał Mrocznemu Rycerzowi.

Akcja rozgrywa się w 2039 roku. Batman działa w ukryciu, atakuje tak by nie zostać zauważonym przez stróżów prawa oraz różne służby państwowe – bowiem świat przyszłości to bardziej państwo policyjne, niż demokracja, jaką znamy. Mroczny Rycerz może liczyć na niewielką grupę swoich pomocników: Robina, lekarkę, która zszywa jego rany i jej córkę – specjalistkę od elektroniki. Batman ukrywa się na tyle skutecznie, że nawet szef policji nie ma pojęcia o jego istnieniu. Jednak pewnego dnia dochodzi do wydarzeń, które sprawią, że informacja o zamaskowanym człowieku dotrze do wszystkich, wywoła istną lawinę zdarzeń, które mogą odsłonić wiele sekretów. Nie chcę zdradzać zbyt wiele z fabuły, która jest skonstruowana niczym najlepsze klasyczne kryminały. Batman i Gordon prowadzą równolegle swoje śledztwa, ale muszą uważać na agentów (wśród nich także telepatę), którzy depczą im po piętach.

Poza Rokiem setnym w albumie znalazły się trzy krótsze historie. Pierwsza z nich pt. Berliński Batman przestawia alternatywną historię tej postaci. Głównym bohaterem jest Baruch Wane, a tłem dla opowieści jest Berlin w 1939 roku, rządzony przez nazistów. Drugi z komiksów to Nastoletni pomocnik będący bardzo ciekawą opowieścią o Robinie, który trafia w ręce Jokera. Listę krótkich historii zamyka ośmiostronicowy Złamany nos – to w zasadzie bardziej taki rozbudowany żart pokazujący, że Batman ma swoje małe radości i przyjemności. Album uzupełnia spory zestaw dodatków, w sumie ponad 20 stron tekstów i szkiców.

Strona graficzna albumu – jak już wspomniałem – jest specyficzna. Mi akurat ten styl odpowiada, ale zdaję sobie sprawę, że wśród fanów Batmana będą osoby kręcące nosem na widok twarzy skrywanej pod maską – szpetnej, z monstrualnie dużymi, krzywymi wargami. Ale u Pope'a nie ma prawie żadnych ładnych twarzy, niemal wszyscy bohaterowie to szpetne typy.

Ten album jest jednym z oryginalniejszych z Batmanem, jakie się ukazały w naszym kraju. Fanów Pope'a, którzy zachwycali się wydanymi już u nas takimi komiksami, jak Battling Boy i Wielki Escapo, nie trzeba specjalnie zachęcać do zakupu. Tym, których jego styl graficzny nie przekonuje, polecam lekturę i sprawdzenie samemu, dlaczego Rok setny został wyróżniony Nagrodą Eisnera.

Ocena: 9/10

Batman (Egmont) - Rok setny

Scenariusz: Paul Pope
Rysunek: Paul Pope
Tłumaczenie: Tomasz Sidorkiewicz
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 10/2016
Wydawca oryginalny: DC Comics
Liczba stron: 272
Format: 180x275 mm
Oprawa: twarda w obwolucie
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788328118188
Wydanie: I
Cena z okładki: 89,99 zł

Podyskutuj na forum!



blog comments powered by Disqus