"Batman. Świt mrocznego Księżyca" – recenzja komiksu

Autor: Maciej Jasiński
17 kwietnia 2018

www.gildia.pl
Batman - Świt mrocznego Księżyca.
Dostępność: 24h
Cena: 69,90 zł 99,99 zł
dodaj do koszyka

Ten wspaniały urok retro

Matt Wagner to twórca znany w Polsce, ale wciąż wiele jego komiksów (głównie autorskich projektów) czeka na wydanie w naszym kraju. Tę lukę wypełnia choć częściowo album Batman. Świt mrocznego Księżyca, w którym autor sięga po raz kolejny do początków działalności Mrocznego Rycerza.

Wagner nie opowiada jednak po raz enty tych samych historii, które zna każdy fan Batmana. Stara się od samego początku stworzyć coś oryginalnego, na czym dodatkowo odciska własne artystyczne piętno. Są tu oczywiście odniesienia do klasycznych wątków, takich jak chociażby śmierć rodziców Bruce’a Wayne’a czy pierwsza konfrontacja z Catwoman, w trakcie której używa ona swoich pazurków. To jednak tylko kilka scen, a resztę wypełnia to co wymyślił Wagner, nawiązując do klasycznych opowieści z Batmanem.

Ta stylistyka retro sprawia, że akcja komiksu jest osadzona w czasach przed wyprodukowaniem pierwszych telefonów komórkowych - równie dobrze mogłaby rozgrywać się w latach pięćdziesiątych, jak i osiemdziesiątych. Chronologicznie jest to gdzieś tuż po rozpoczęciu misji Mrocznego Rycerza. Batman nawiązał już współpracę z kapitanem Gordonem. Obaj dopiero się poznają, dopracowują system kontaktów oraz wymiany informacji, co ma służyć zwalczaniu przestępczości w Gotham. A Gordon za tę współpracę jest skazany na szykany ze strony komisarza Grogana i wiernych mu skorumpowanych policjantów.

Batman też dopiero pracuje nad gadżetami, które będą w stanie wspomóc go w misji. Jego kombinezon początkowo nie zabezpiecza ani przez kulami, ani ostrzami, ani nawet kobiecymi paznokciami. Jego auto to zwykły samochód, a Batmobil dopiero projektuje, aby użyć po raz pierwszy przeciwko nowym przeciwnikom. A ci są w tym albumie bardzo niebezpieczni. Profesor Hugo Strange to szaleniec, zajmujący się genetyką po to, aby tworzyć organizmy doskonałe. Jednak jego twory to dzikie, krwiożercze bestie. Jest w stanie je kontrolować i wykorzystywać do likwidowania wszystkich, którzy mu się w jakiś sposób narazili. Równie niebezpieczny jest drugi wróg – Mnich, przewodzący grupie fanatyków, którzy piją krew młodych kobiet.

Jednak Wagner nie ogranicza się – jak to czyni wielu innych scenarzystów tworzących w ostatnich latach historie z Batmanem – do przedstawiania wyłącznie jego walki z przestępczością w Gotham. W tym albumie równie ważne są wątki osobiste, a zwłaszcza trudny związek Bruce’a i Julie Madison. Jest on zmuszony do ciągłego okłamywania dziewczyny, aby ukryć to, czym zajmuje się każdej nocy. To wystawia na próbę ten związek, a w konsekwencji niszczy go, gdy prawda wychodzi na jaw.

Oprawa graficzna jest doskonale dopasowana do treści tego albumu. Wygląd Batmana oraz innych bohaterów nawiązują do dawnych komiksów. Jednak Wagner dodaje do tego swój styl, dynamikę i staranność kompozycji plansz. Dzięki temu efekt końcowy zadowoli z pewnością wszystkich fanów Mrocznego Rycerza, także tych, którzy nie przepadają za klasycznymi historiami z tym bohaterem.

Świt mrocznego Księżyca to komiks, który czyta się bardzo dobrze i równie przyjemnie ogląda. Historie, jakie znalazły się w tym albumie powstały w latach 2006-2007 i można stwierdzić, że są znacznie ciekawsze, niż wiele późniejszych, wydanych przez Egmont w ostatnich latach. Nie ma tu kombinowania z narracją i fajerwerków graficznych, ale ten komiks broni się właśnie swoją klasyczną stylistyką.

Ocena: 8,5/10

Batman (Egmont) - Świt mrocznego Księżyca

Scenariusz: Matt Wagner
Rysunek: Matt Wagner
Tłumaczenie: Marek Starosta
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 2/2018
Wydawca oryginalny: DC Comics
Liczba stron: 288
Format: 180x275 mm
Oprawa: twarda w obwolucie
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788328126992
Wydanie: I
Cena z okładki: 99,99 zł

Podyskutuj na forum!



blog comments powered by Disqus