Recenzja komiksu "Bi Bułka - 3 - i Profesor Sztuka"

Autor: Michał Misztal
23 marca 2013

www.gildia.pl
Bi Bułka - 3 - i Profesor Sztuka.
Dostępność: 24h
Cena: 25,20 zł 28,00 zł
dodaj do koszyka

W trzecim tomie Bi Bułki Rafał "Otoczak" Tomczak zabiera czytelnika w podróż do krainy swojej jaźni, gdzie Bi Bułka - mistrz rachowania i Białasek - mistrz zapamiętywania dokonują pierwszego w jej historii spisu powszechnego. Na jednej z początkowych stron autor mówi: "Próbujesz dociec o co mi chodzi? Z chęcią posłucham twojej teorii...", zaś poniżej znajduje się pusta przestrzeń opisana jako "miejsce na twoją teorię". I przyznaję, że bałbym się wypełniać to miejsce własnymi propozycjami.

To komiks, którego jednoznaczna ocena wydaje się bardzo trudna. Z jednej strony czytelnik dostaje tu całe tony bełkotu i szalonego słowotwórstwa, nieraz ciągnącego się strona po stronie, a z drugiej - kto powiedział, że mimo wszystko pytanie "Próbujesz dociec o co mi chodzi?" jest całkowicie bezpodstawne? Bo może jednak o coś tu chodzi, zaś w tym szaleństwie jest metoda? Może plan polega na braku planu i wypowiedziach bądź komentarzach wielokrotnie sprawiających wrażenie dopisanych na szybko, dodanych do rysunków bez myśli przewodniej czy wcześniejszej obecności w scenariuszu? Być może bez obecności samego scenariusza. Potem biedny niech będzie czytelnik, tym bardziej recenzent, któremu przyjdzie komentować podróż Bi Bułki oraz Białaska po krainie jaźni Otoczaka. Może wyjść na idiotę zarówno wtedy, gdy napisze, że to zwykły bełkot, jeśli autor tak naprawdę postawił poprzeczkę znacznie powyżej zdolności pojmowania przeciętnego zjadacza chleba, jak i stwierdzając, że jest w tym ukryte COŚ, jakiś głębszy sens, podczas gdy Otoczak jedynie wyśmiewa odbiorców szukających za wszelką cenę prawd objawionych w zwykłym bełkocie. Miejsce na moją teorię pozostaje więc puste, asekuracyjnie wystawiam białą chorągiewkę.

Bi Bułki raczej nie należy traktować jako typowego komiksu z klasyczną fabułą. Jaźń Otoczaka nie mieści się w takich schematach. To nie jest zwykła opowieść, raczej zbiór bardzo różnorodnych ilustracji, czasami szczegółowych i dopracowanych, innym razem spontanicznych, jakby rysowanych na kolanie. Ilustracje to zresztą ta ciekawsza i - pomimo licznych odjazdów (ale jednak nie aż tak wielkich, jak w samych tekstach) - o wiele przystępniejsza część albumu. Bi Bułka sprawia zresztą wrażenie zbioru grafik spiętych klamrą podróży bohaterów, gdzie sama podróż stanowi jedynie pretekst pozwalający zamknąć całość pomiędzy okładkami oraz nazwać to komiksem. Sam spis powszechny to czyste szaleństwo. Mam przeczucie, że pewnych przeżyć związanych ze zwiedzaniem jaźni autora nie zapewniłyby mi nawet środki halucynogenne ani twarde narkotyki. Według mnie jest to plusem, aczkolwiek twardy orzech do zgryzienia autor postawił przed odbiorcą. Dla moich zębów chyba jednak za twardy.

Przeczytanie trzeciego tomu Bi Bułki było niewątpliwie ciekawym doświadczeniem. Wydaje mi się, że będzie ciekawym doświadczeniem dla każdego, kto niekoniecznie szuka w komiksie klasycznej fabuły czy związków przyczynowo-skutkowych i jest otwarty na szaleństwo. Czy takich czytelników jest wielu? Sam nie mógłbym polecić tego komiksu z czystym sumieniem. Wiem, że taki właśnie miał być, wiem, że pewnie w ogóle nie byłem w stanie go zrozumieć i wreszcie wiem, że na moją korzyść wcale nie przemawia to, że prawdopodobnie należę do grupy odbiorców, których jest więcej. Ale jeśli moja recenzja wcale Was nie przestraszyła, jeśli powyższe akapity jednak zachęcają Was do lektury, sprawdźcie sami, co do powiedzenia mają Otoczak, Bi Bułka, Białasek i Profesor Sztuka. Na własne ryzyko.

Bi Bułka - 3 - i Profesor Sztuka

Scenariusz: Rafał Tomczak
Rysunek: Rafał Tomczak
Wydawnictwo: Ważka
Rok wydania polskiego: 6/2012
Liczba stron: 102
Format: 175x250 mm
Oprawa: miękka
Papier: offsetowy
Druk: cz.-b.
Dystrybucja: księgarnie, internet
Wydanie: I
Cena z okładki: 28 zł


blog comments powered by Disqus