Binio znowu w mieście - recenzja komiksu "Binio Bill ... i Szalony Heronimo"

Autor: Tomasz Nowak
12 kwietnia 2010

Dobre produkcje się nie starzeją - świadczy o tym głośny powrót "odkrytego na nowo", nieustraszonego szeryfa, Binio Billa. Polski kowboj ujeżdżający swego równie sprytnego konia Cyklona to legenda i sentymentalne wspomnienie dla wszystkich, którzy swój komiksowy głód w latach 80. zaspakajali namiętną lekturą "Świata Młodych". Po Szalonego Heronimo sięgną z tym większą chęcią, że jest to epizod wcześniej nieznany, opublikowany po raz pierwszy w całości.

Po blisko dwudziestu latach od powstania, album ten stracił bardzo niewiele na aktualności. Nadal mamy tu wartką opowieść, pełną humoru oraz zmagań pozytywnych i negatywnych, wręcz archetypicznych bohaterów, z problemami jakich nastręcza trudna egzystencja na Dzikim Zachodzie. Tym razem głównym oponentem Billa jest zbiegły z więzienia wódz Apaczów. Nie znaczy to jednak, że to jedyny wątek komiksu. Dzieje się w nim wiele, a całe mnóstwo motywów aż prosi się o dodatkowe rozwinięcie.

Dynamiczne wydarzenia, podstępne knowania, napaści i walki, piękne kobiety, amerykańska kawaleria, życie miasteczka na prerii - splata się tu wszystko, co "rasowy" western zawierać powinien. Nie ma tylko nadmiernego epatowania przemocą, a nad wszystkim króluje cecha dziś w komiksie, a nawet szerzej - w sztuce - zapominana, a mianowicie - umiar. To on przesądza o smaku, a Binio Bill to przykład owego smaku w najlepszym guście - pod każdym względem. To wręcz szablon tego, jak stworzyć komiks akcji, a jednocześnie nie dać się porwać przez spiralę narastającej brutalności. To potrafią tylko mistrzowie.

Ogólnie, bogactwo treści nagromadzone w prostej stosunkowo historii zaskakuje, ale stanowi zarazem element charakterystyczny dla całej serii przygód Binio Billa. A jednak Szalony Heronimo różni się nieco od pozostałych. Po pierwsze, album ten powstał jako całość - bez planów publikacji w prasie. Po drugie, przez lata obrósł legendą, bowiem uważano go jedynie za projekt zaginiony, nigdy niezrealizowany do końca. Jak się okazuje - niesłusznie. I po trzecie wreszcie album Szalony Heronimo jest ważny także ze względu na osobę twórcy - jednego z najlepszych, najsprawniejszych polskich komiksiarzy - Jerzego Wróblewskiego. To jego ostatnie dzieło, którego nie zdążył pokolorować przed przedwczesną śmiercią. Stąd też do rąk otrzymujemy komiks czarno-biały.

Wróblewski to nie tylko ojciec Binio Billa, ale właściwie polskiego komiksowego westernu w ogóle. Ma w swoim dorobku mnóstwo różnorodnych prac z tego gatunku. Jednakże, równocześnie nadał swej twórczości wiele cech charakterystycznych - kreskę rysunku, konstrukcję tła i postaci oraz radosny humor, który wciąż, nieodmiennie, rodzi uśmiech na twarzy.

Aby lepiej zrozumieć postać i czasy, w jakich przyszło żyć Wróblewskiemu, warto zapoznać się z posłowiem komiksu, traktującym o perypetiach związanych z publikowaniem kolejnych części Binio Billa. Nawet wówczas, kiedy niektóre z owych zmagań wydadzą się dziś komuś śmieszne. Tak było i dlatego właśnie pierwszy samodzielny album z przygodami dzielnego szeryfa ukazał się dopiero w 1990 r. Na następny przyszło czekać aż dziewiętnaście lat. Miejmy nadzieje, że kolejnych doczekamy się znacznie szybciej, bowiem wydawca zapowiada już na okładce, że przypomni wspomniane wcześniej, starsze epizody ze "Świata Młodych". Oby starczyło mu zapału na tyle, aby przypomnieć w pełnym kolorze, bo bez niego Bill traci jednak trochę ze swego pierwotnego czaru.

Jerzy Wróblewski odszedł w 1991 r. Teraz kolejne pokolenie komiksowych czytelników może zapoznać się z jego pracami. Myślę, że mimo dzielącej je bariery czasu, doceni ono jego kunszt scenarzysty i rysownika - artysty, który w naszej pamięci pozostanie na zawsze.

Binio Bill - ... i Szalony Heronimo

Scenariusz: Jerzy Wróblewski
Rysunek: Jerzy Wróblewski
Wydawnictwo: BB-Team
Rok wydania polskiego: 10/2009
Liczba stron: 48
Format: A4
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Druk: cz.-b.
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-929647-0-4
Wydanie: I
Cena z okładki: 29,90 zł

Podyskutuj na forum!




blog comments powered by Disqus