Autostradą donikąd - recenzja komiksu "Blacksad: Amarillo"

Autor: Tomasz Nowak
5 października 2015

www.gildia.pl
Blacksad - 5 - Amarillo.
Dostępność: 3-4 dni robocze
Cena: 27,90 zł 39,99 zł
dodaj do koszyka

Detektyw Kot – w piątej odsłonie – powrócił do Polski z końcem 2013 roku, a wraz z nim ten niesamowity spleen złotych lat XX wieku w USA. No, ale z tyłu nieustannie czai się mrok. Tym razem rodem z Teksasu. I tym razem ta mieszanka budzi rozczarowanie.

Wracając z Nowego Orleanu, Blacksad natrafia na dziwną ”okazję” skorzystania z transportu a jednocześnie zarobku. Droga do domu stała by otworem, gdyby nie zasady, którym chcąc nie chcąc detektyw pozostaje wierny. Za ich sprawą pakuje się w problemy, a ich natura zaskoczy nie tylko jego. Okaże się, ze mamy równocześnie do czynienia z wyrafinowaną sztuką i brutalnym światem przestępstw. Do tego dojdą skomplikowane koneksje rodzinne pewnej damy... Ach, czegóż nie robi się dla wolności lub dla sukcesu? Dla sztuki?

Po trochę naciąganym początku, wszystko gmatwa się koncertowo, nawet aż zanadto. Pojawia się parę trupów, a towarzyszy im potężny gniew na własną niemoc twórczą, piękne ko(tki)biety, rodzące się, burzliwe uczucia. I nadrzędne poczucie sprawiedliwości. To wszystko swym natłokiem atakuje czytelnika, który musi się błyskawicznie odnajdywać w nowych sytuacjach.

Niestety, cierpi na tym spójność fabuły i rys postaci. Są one, pomimo potencjału, sztampowo ”odhaczane”. A przecież niektóre osobowości, wątki domagają się wręcz rozwinięcia: zdarzenia w cyrku, zapowiadana okładką podróż-przygoda międzystanówką, portret tytułowego Amarillo. Czymże to miasto różni się od innych, że trafiło do tytułu? No chyba, że chodzi o kolor wypasionego Cadillaca Eldorado, od którego wszystko się zaczęło. No, właśnie, jego właściciel nie wygląda na grzecznego chłopca i nieobecność fury w domu może go po powrocie z lekka wkurzyć. Jednak ta kwestia pozostaje zupełnie niedomknięta.

Niejasne są międzyrasowe spory, toczone między bohaterami różnych gatunków. Jako nawiązanie do nieustannego ścierania się interesów rasowych w USA, za sprawą coraz bardziej karykaturalnej antropomofizacji i wprowadzania coraz to dziwniejszych postaci (papuga-kierowca) tracą na wyrazistości.

Zresztą, zwierzęce pyski przydają się tym razem Guarnido bardziej jako elastyczne nośniki ekspresji. Łatwiej nimi manipulować, ale niekoniecznie z pożytkiem dla ogólnej jakości rysunków, kreślonych raz bardzo precyzyjnie, a gdzie indziej pospiesznie, niedbale, zupełnie inaczej niż dotąd.

Jest tu parę fragmentów trzymających standard z poprzednich tomów – bójka w cyrku czy dyskusja w knajpie. Jest barwny Neal – hiena, bo prawnik i agent literacki... Znacznie bardziej interesujący od miotającego się Chada Lowella, wokół którego cała ta historia miała się chyba kręcić.

Wydumana i niepodokańczana fabuła, pobieżnie momentami wykonane ilustracje oraz potężny niedosyt po lekturze. Wygląda, jakby panowie Canales i Guarnido znudzili się swoim światem. Bo jeśli to tylko przejściowy brak pomysłów na to, co dalej, to z kolejnym tomem Blacksada lepiej poczekać.

Blacksad - 5 - Amarillo

Scenariusz: Juan Diaz Canales
Rysunek: Juanjo Guarnido
Tłumaczenie: Joanna Jabłońska
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 12/2013
Tytuł oryginalny: Blacksad: Amarillo
Wydawca oryginalny: Dargaud
Rok wydania oryginału: 2013
Liczba stron: 56
Format: 220x295 mm
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-237-6187-7
Wydanie: I
Cena z okładki: 39,99 zł

Podyskutuj na forum!




blog comments powered by Disqus