W matni zniszczenia – recenzja komiksu "Bler. Stan strachu"

Autor: Zachary Zepsuty
8 października 2014

Bler to samodzielny projekt rodzimego artysty, Rafała Szłapy. Złożona obecnie z czterech rozdziałów seria w nieszablonowy sposób opowiada o życiu i działalności mężczyzny, który w wyniku niefortunnego wypadku zyskał nadludzkie moce i przemienił się w herosa broniącego porządku na ulicach Krakowa. Cykl stosunkowo szybko z wyświechtanej, złożonej z tych samych klocków opowieści superbohaterskiej, przeistoczył się w rasowy thriller połączony z elementami charakterystycznymi dla science-fiction, a nawet dramatu psychologicznego. W niniejszym tomie (Stan strachu) tytułowy śmiałek będzie musiał uporać się z nagłą stratą bliskiej mu osoby, a potężny kataklizm doprowadzi go na skraj przysłowiowej przepaści. Zapowiada się potężne trzęsienie ziemi w pieczołowicie skonstruowanym uniwersum.

Recenzowany album rozpoczyna sięw wyjątkowo sielankowej scenerii. Tytułowy bohater u boku wybranki spędza radosne chwile w urokliwym domostwie. Szybko jednak pojmiemy, iż to tylko chwilowa cisza przed potężną burzą – czego zwiastunem jest kadr przedstawiający psa Blera zainfekowanego przez wirusa z poprzednich zeszytów. Wątpliwy bohater kontynuuje swą krucjatę przeciwko zdemoralizowanym jednostkom, acz czyni to w ukryciu, równie makabrycznymi metodami jak wcześniej. Dramatyczna scena, w której bierze udział, rewiduje jego poglądy na temat otaczającego świata. W dodatku okazuje się, że jego prywatna wojna ze złem jest nieskuteczna, gdyż anonimowa grupa terrorystyczna doprowadza do potężnego wybuchu dziesiątkującego mieszkańców Krakowa – czego zapowiedź dostrzegamy już na okładce. Bler zostaje wykorzystany jako ważny element gry politycznej, mającej na celu podniesienie na duchu zastraszonej ludności. Czy zdoła odczytać prawdziwe zamiary szemranego działacza i odkryje prawdę o ostatnich wydarzeniach?

Główną bolączką komiksu jest niezbyt satysfakcjonująca konstrukcja psychologiczna Blera. Superbohater wydaje się być zagubiony w całej tragicznej sytuacji. Nie wszystkie jego postępowania są z góry przemyślane i logiczne, a łatwość porzucania swego imienia i spektakularnych powrotów powoduje niemałą konsternację. Znacznie lepiej prezentuje się drugi plan, zwłaszcza niezłomna detektyw Ruth, momentami demoniczna Lidia czy dwulicowy polityk. Wielka szkoda, iż autor nie stworzył bardziej charyzmatycznych czarnych charakterów, których pojedynki z Blerem dodałyby serii dodatkowego smaku.

Klasą samą w sobie są efektowne ilustracje Szłapy. Widać, że twórca poczynił wielki postęp w swych pracach, czego najlepszym dowodem są rysunki zebrane w noweli Brak szczęścia do facetów ze scenariuszem Radosława Smektały. Kapitalnie prezentują się całostronicowe kadry, a zwłaszcza widok metropolii w trakcie wybuchu potężnej bomby. Polecam również drugie wydanie Pierwszej wersji życia i zestawienie jej z pierwszą edycją.

W Stanie strachu Szłapa bezbłędnie ukazał ogólną panikę i strach ludzi, którzy przeżyli zamach. Chociaż czwarty tom Blera jest nieco słabszy od wcześniejszych zeszytów, to nie znaczy, że mamy do czynienia z dziełem miałkim, wtórnym, stanowiącym kalkę podobnych pozycji. Seria zachwyca swą różnorodnością, ciekawym spojrzeniem na superbohaterski mit, aurą tajemniczości i suspensu. W czym też tkwi jego autentyczna wartość. 

Ocena: 6,5/10

Bler - 4 - Stan strachu

Scenariusz: Rafał Szłapa
Rysunek: Rafał Szłapa
Wydawnictwo: Blik Studio
Rok wydania polskiego: 10/2014
Liczba stron: 48
Format: 210x300 mm
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-931632-4-3
Wydanie: I
Cena z okładki: 37,90 zł

Podyskutuj na forum!



blog comments powered by Disqus