"Gnat. Kant kontratakuje, czyli przesilenie" – recenzja komiksu

Autor: Jerzy Łanuszewski
18 stycznia 2018

www.gildia.pl
Gnat - 2 - Kant kontratakuje, czyli przesilenie.
Dostępność: 24h
Cena: 69,90 zł 99,99 zł
dodaj do koszyka

Mały Gnat i wielka przygoda

Tytułowy Gnat, znany też jako Chwat Gnat jest przedstawicielem rasy kościopodobnych istot, które zamieszkują Gnatowo. Bohater komiksu Jeffa Smitha też tam mieszkał, dopóki nie opuścił go wraz ze swymi kuzynami: chytrym Kantem Gnatem i beztroskim Chichotem Gnatem. Teraz trzej krewniacy za bardzo nie wiedzą jak wrócić do domu. W dodatku wygląda na to, że wplątali się w konflikt ze starożytnymi, mrocznymi siłami.

Zgodnie z tytułem – większą rolę w tym albumie dostaje Kant, który wreszcie ma okazję, by ukazać całą swoją przebiegłość. Jednak najważniejsze wydarzenia dotyczą Zadry i Babci Ben – to właśnie one będą musiały zmierzyć się ze swoim dziedzictwem oraz stanąć przeciwko siłom Władcy Szarańczy.

Już w pierwszym tomie wyraźnie było zasygnalizowane, że historia pójdzie w stronę bardziej klasycznego fantasy – ze smokami, mieczami, zaginionymi dziedzicami, przepowiedniami, Wielkim Złem, itd., itp. Drugi album kontynuuje ten trend. Akcja w dalszym ciągu rozgrywa się w Dolinie, wśród twardych (choć niezbyt bystrych) wieśniaków i zabawnych zwierzaków, ale autor coraz silniej eksploruje fantastyczne aspekty tego świata oraz odsłania kolejne karty z jego historii. Wciąż jest mnóstwo humoru, akcja przybiera jednak momentami mroczniejsze odcienie. Nie przesadnie – komiks dostosowany jest przecież do wrażliwości młodszych czytelników – ale beztroska, znana z pierwszych rozdziałów, już gdzieś uleciała. To nie zmienia faktu, że historię dalej czyta się świetnie.

Bo Smith potrafi bardzo dobrze opowiadać. Jego historia po prostu płynie. Fakt, zdarzają mu się sceny zbytnio przeciągnięte, jednak są one nieliczne – większość fabuły poprowadzona jest wzorowo.

Autorowi udało się także stworzyć mnóstwo fantastycznych bohaterów o różnorodnych charakterach. To właśnie relacje między nimi napędzają fabułę i w dużej mierze sprawiają, że komiks tak dobrze się czyta. Nieważne, czy przedstawiony jest właściciel wiejskiej karczmy, harda staruszka o tajemniczej przeszłości, smok, opos, żuk czy szczurostwór – te postacie są naprawdę sprawnie napisane, jednocześnie charakterystyczne, ale też nie wpadające w tanie stereotypy. Równie dobrze wychodzą mu dialogi – dowcipne, brzmiące naturalnie. Nie można im niczego zarzucić, to kawał dobrej roboty.

Gnat to świetna seria dla dzieci. Nie da się jednak ukryć, że z perspektywy starszego czytelnika pierwszy tom był trochę lepszy. Co nie znaczy, że dorośli będą się nudzić przy tym albumie. Nie – po prostu wcześniejszy zawierał większe stężenie lepiej przemyślanych, bardziej absurdalnych żartów. Teraz autor lekko zmienił proporcje. Więcej znajdzie się tu akcji: walk, ucieczek, gonitw po lesie. Nie jest to jednak żaden drastyczny przeskok, ani nagła zmiana konwencji – fabuła naturalnie ewoluowała.

Z kolei pod względem graficznym nic się nie zmieniło. Smith to mistrz cartoonowej kreski, która doskonale sprawdza się przy tym scenariuszu. Plansze są miłe dla oka, kolory odpowiednio dobrane, a postacie świetnie zaprojektowane – tak, by ich wygląd podkreślał cechy charakteru (co jest dosyć ważne w komiksach dla dzieci). Całość wygląda naprawdę ładnie!

Dwa z trzech tomów Gnata zostały już wydane. Pierwszy album był świetny, a drugi niewiele odstaje poziomem – mam nadzieję, że zakończenie cyklu utrzyma poziom.

Gnat - 2 - Kant kontratakuje, czyli przesilenie

Scenariusz: Jeff Smith
Rysunek: Jeff Smith
Tłumaczenie: Jacek Drewnowski
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 9/2017
Wydawca oryginalny: Cartoon Books
Liczba stron: 408
Format: 170x260 mm
Oprawa: twarda
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788328119857
Wydanie: I, zbiorcze
Cena z okładki: 99,99 zł


blog comments powered by Disqus