"Bunkier #2: Punkt Zero" - recenzja komiksu

Autor: Tomasz Nowak
17 stycznia 2017

www.gildia.pl
Bunkier - 2 - Punkt Zero.
Dostępność: 24h
Cena: 32,80 zł 49,00 zł
dodaj do koszyka

Nowy wymiar Bunkra

Druga odsłona serii Bunkier przynosi sporą dawkę zaskoczeń. Jeśli po pierwszym tomie można było spodziewać się mistycznego horroru osadzonego w lodowej pustce, to drugi wyrywa te oczekiwania z korzeniami i przerzuca je na… upalną pustynię. A to nie jedyne zaskoczenie.

Jeżeli album Zakazane granice uznać za wstęp do serii Bunkier, to Punkt Zero jest jej prawdziwym rozdziałem pierwszym. To tutaj konkretniejszych treści zaczynają nabierać kwestie wcześniej ledwie liźnięte. Poznajemy bliżej plemię Teliaków i efekt wyprawy podjętej przez delegata-oficera Hynka do podziemnej, magicznej krainy. On koncentruje już ostatecznie uwagę na jednej z kluczowych postaci serii. Z tym, że teraz akcja przenosi się nagle z wysokich gór na... pustynię.

Choć wrogiem Velikistoku pozostają niezmiennie Jereticy, okazuje się że imparator musi borykać się także z innymi problemami. Jednym z nich są problemy z paliwem, którego złożami zawiaduje książę Ziem Południowych, Aberrahman Derleth Al-Hazin. Dostojnicy Velikistoku spróbują dobić z nim targu.

Nie daje o sobie także zapomnieć przenikający cały czas fabułę albumu wątek mistyczny. Zaczynają ujawniać się związki Najwyższych z rzeczywistością Bunkra. A przyznać trzeba, że te dwa, pozornie równoległe dotąd wymiary łączą się w sposób zaskakujący, nie tylko w teraźniejszości, ale również poza nią.

Dzieje się zatem wiele. Tak wiele, że tytułowy Punkt Zero pojawia się dopiero pod koniec albumu, którego głównym zadaniem jest przyciągnąć, niczym boja sygnałowa, uwagę czytelnika i rozbudzić jego wyobraźnię. I to się powiodło.

Nagłe zwroty fabularne, jakie serwuje Punkt Zero zdumiewają. Tajemnicą autorów pozostanie jednak, co jest ich przyczyną. Na okładce bowiem, inaczej niż przy części pierwszej, pojawiają się trzy nazwiska: Genzianella, Bec i Betbeder. Jednak ten najważniejszy z nich Christophe Bec, jest tu już tylko ozdobnikiem. Funkcję scenarzysty przejmuje w całości Stéphane Betbeder, zaś rysunki wykonuje Nicola Genzianella. Nad kolorystyką ponownie czuwa Marie-Paule Alluard.

Czy to za sprawą eliminacji Beca, czy z innych powodów, fabuła Betbedera nabiera zdecydowanie bardziej wyrazistych ram, i nabiera też tempa. Genzianella też znakomicie naśladuje rysunkowy styl mistrza, a jednocześnie widać, jak w detalach zaczyna nadawać kreowanym obrazom własny indywidualny charakter.

Punkt Zero to spory krok naprzód w zarysowaniu historii Bunkra. Naświetla kilka wątpliwości, spaja parę kwestii, inne poszerza. Jednak nadal nie udziela odpowiedzi na żadne z zasadniczych pytań. Zatem na pozostałe trzy tomy czekam z niecierpliwością, bo pytań pozostaje tak wiele...

Bunkier - 2 - Punkt Zero

Scenariusz: Christophe Bec, Stéphane Betbeder
Rysunek: Nicola Genzianella
Kolor: Marie-Paule Alluard
Wydawnictwo: Scream Comics
Rok wydania polskiego: 7/2016
Tytuł oryginalny: Bunker: Point zéro
Wydawca oryginalny: Dupuis
Rok wydania oryginału: 2008
Liczba stron: 54
Format: 240x320 mm
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788365454218
Wydanie: I
Cena z okładki: 49 zł



blog comments powered by Disqus