"Cage" – recenzja komiksu

Autor: Jerzy Łanuszewski
6 lipca 2017

www.gildia.pl
Cage.
Dostępność: 24h
Cena: 45,00 zł 49,00 zł
dodaj do koszyka

Bohater z getta

Komiksy z linii Marvel MAX to historie przeznaczone dla starszych czytelników. Przeważnie są bardzo luźno związane z regularnym uniwersum, a autorzy swobodnie podchodzą do kanonicznych przedstawień występujących tu postaci. Tak też jest w Cage’u, wydanym przez oficynę Mucha Comics.

Kuloodporny heros, Luke Cage nie jest szczególnie dobrze w Polsce znany. Pojawił się wprawdzie w kilku komiksach jako jeden z bohaterów dalszego planu, ale kojarzony jest głównie za sprawą wypuszczonego w zeszłym roku serialu. A szkoda, bo produkcja Netflixa kompletnie nie wykorzystała tej postaci. W tamtym ujęciu Luke był płaski, jednowymiarowy i po prostu nudny. Inaczej jest w przypadku komiksu Briana Azzarello (scenariusz) i Richarda Corbena (rysunki). W zaledwie pięciu rozdziałach autorzy dużo umiejętniej pokazali kim jest bohater oraz czym się w życiu kieruje.

Obaj artyści wcześniej pracowali już razem: przy wydanym w Polsce (dawno temu, nakładem Mandragory) Hulku, a także przy pięciu zeszytach Hellblazera (nieopublikowanych w naszym kraju). Widać więc, że dogadują się całkiem dobrze i mimo że komiks o zielonym monstrum nie był udaną pozycją, to już ich wersja Johna Constantine’a oraz właśnie Cage jak najbardziej zasługują na uwagę.

Opowiadana przez nich historia jest bardzo prosta i składa się ze schematów od dawna znanych z kina gangsterskiego oraz nurtu blaxploitation. Postać Cage’a bardzo dobrze sprawdza się w takiej konwencji. Autorzy pokazują, że bohater z getta, właśnie do getta pasuje najlepiej. Doskonale zna zasady rządzące betonową dżunglą, wie w jaki sposób się tutaj rozwiązuje problemy. Tu nie ma nic za darmo – nawet heros musi z czegoś żyć. Kiedy więc przychodzi do niego kobieta, prosząc o pomszczenie jej córki, zabitej przez przypadek w strzelaninie, Cage inkasuje należność i idzie wymierzać sprawiedliwość.

Azzarello świetnie się czuje w gangsterskich klimatach i jego Cage jest taki, jaki powinien być: to człowiek, który jest produktem swojego środowiska. Wychował się w getcie – od tego nie ucieknie. Stara się czynić dobro, ale nie wstydzi się tego, kim jest. Przez to nabiera wiarygodności, a jego starcie z gangsterami staje się czymś więcej niż tylko kolejną trykociarską bijatyką. Komentarz społeczny jest nienachalny, wpisuje się w konwencję, towarzyszy czytelnikowi od samego początku i przyjmuje się go jako coś oczywistego. Elementy kojarzone potocznie z kulturą czarnoskórych Amerykanów pisarz wykorzystuje umiejętnie, przez większą część albumu pokazuje je bardzo subtelnie, a przesadę stosuje tylko, gdy to konieczne.

Ciężki styl Corbena nie pasuje do konwencji superbohaterskiej. Świetnie za to się sprawdza, gdy tę konwencję chce się przełamać. Jego kreska od samego początku wybijała się na tle innych amerykańskich artystów i w Cage’u nie rezygnuje ze swojej maniery. Widać w niej wpływy sztuki prymitywnej i pewną pierwotność, dzięki której ulice wielkiego miasta stają się miejscem groźnym i nieprzyjaznym. Szczególnie zwracają uwagę twarze bohaterów, przypominające momentami maski afrykańskich szamanów. Ich powolne, często nienaturalne ruchy oraz dziwnie wykręcone części ciała potęgują brutalność świata przedstawionego. Całość jest turpistyczna, Corben wydobywa z każdej postaci brzydotę – przy początkowym kontakcie jego plansze mogą odrzucać. Jednak kiedy się przełamie to pierwsze wrażenie, można dostrzec w nich okrutne, wulgarne piękno. Ten album narysowany przez innego artystę, nie miałby takiej siły oddziaływania.

Cage’a warto przeczytać. Azzarello stworzył porządną fabułę, a Corben ubrał ją w odpowiednie rysunki. Potrzebujecie mocnej, ponurej historii? Kupcie ich komiks. 

Cage

Scenariusz: Brian Azzarello
Rysunek: Richard Corben
Kolor: Jose Villarrubia
Tłumaczenie: Piotr Czarnota
Wydawnictwo: Mucha Comics
Rok wydania polskiego: 4/2017
Tytuł oryginalny: Cage
Liczba stron: 128
Format: 170x260 mm
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788361319856
Wydanie: I
Cena z okładki: 49 zł


blog comments powered by Disqus