Uczta dla oczu – recenzja komiksu "Caravaggio. Paleta i rapier"

Autor: Maciej Jasiński
Korekta: Jerzy Łanuszewski
14 sierpnia 2015

Gdy za prezentację życia dawnego mistrza pędzla zabiera się współczesny mistrz komiksowy, to efekt może być tylko jeden – dzieło znakomite, którego warstwa plastyczna urzeka. Co więcej, Milo Manara nie przynudza, bowiem konstruuje ten album korzystając ze wzorców książek oraz filmów przygodowych – zwłaszcza tych spod znaku płaszcza i szpady. Nie mogło też oczywiście zabraknąć dużej dawki erotyki i pięknych kobiet, z których słynie rysownik.

Opowieść Manary zaczyna się w przełomowym dla Caravaggia momencie. Jako młody chłopak trafia do Rzymu, gdzie uzdolniony artysta ma szansę na zaprezentowanie swojego talentu. Wkrótce po przekroczeniu bram orientuje się, że Wieczne Miasto nie jest zbyt przyjazne dla obcych. Jednak dzięki temu poznaje też inne artystyczne dusze pragnące zrobić karierę, a wśród nich Maria – ucznia malarza Antiveduto Grammatica. To on pierwszy poznaje się na talencie Caravaggia i załatwia mu pracę oraz z czasem kontakty z bogatymi zleceniodawcami.

Manara tak prowadzi akcję, że nie ma tu nawet chwili na nudę. Od pierwszego dnia pobytu w Rzymie Caravaggio popada w konflikt z sutenerem Ranuccio, a jego losy w kolejnych latach będą niestety z nim związane, bowiem ulubione modelki malarza okazują się pracującymi dla owego alfonsa prostytutkami. Na tej rywalizacji Ranuccia i Caravaggia bazuje akcja pierwszego tomu – dosłownie aż do ostatniej planszy. To bardzo udany zabieg, bowiem wyraźny antagonista przy tej przygodowej konwencji nadaje opowieści właściwego kolorytu.

Oczywiście Manara nie tylko bawi czytelnika, ale także przekazuje sporo informacji o malarstwie Caravaggia, o tym jak tworzył kolejne swoje – jakże słynne – obrazy. W komiksie są zaprezentowane kulisy tej pracy, w tym dobieranie i odpowiednie ustawianie modeli. Autor przybliża także problem kościelnej cenzury, którym podlegały dzieła mistrza. Okazuje się, że nie tylko kazano mu zasłaniać nagie piersi czy przemalowywać zbyt ponętne pośladki anioła, ale też oburzenie wywoływało to, iż do portretu Maryi pozuje prostytutka.

Największą zaletą tego albumu są jednak znakomite ilustracje. To, że Manara potrafi rysować ludzkie postacie, a zwłaszcza kobiety, wiedziałem od dawna. Tu jednak pokazuje także swój ogromny talent do przedstawiania architektury. Wieczne miasto, w którym nowe budynki wyrastają tuż obok antycznych ruin, ogromne więzienie Tor di Nona czy nawet zwykła karczma – każde z tych miejsc jest stworzone z ogromną dbałością o szczegóły. Bardzo dobrze zatem, że komiks wydano w formacie większym niż A4. Dzięki temu ilustracje prezentują się jeszcze lepiej i można długo się w nie wpatrywać.

Pierwszy tom serii Caravaggio jest bardzo udanym dziełem. To wciągająca opowieść w niesamowitej oprawie graficznej. Póki co, to jeden z najlepszych komiksów, jakie w tym roku przeczytałem i z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy.

Ocena: 9/10

Caravaggio - 1 - Paleta i rapier

Scenariusz: Milo Manara
Rysunek: Milo Manara
Wydawnictwo: Taurus Media
Rok wydania polskiego: 4/2015
Tytuł oryginalny: Le Caravage
Wydawca oryginalny: Glénat
Rok wydania oryginału: 2015
Liczba stron: 64
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788364360411
Wydanie: I
Cena z okładki: 45 zł


blog comments powered by Disqus