Chicanos (czyli ślinka leci na kreskę Eduardo Risso!)

Autor: Marcin Chudzik
8 lipca 2008

Chicanos - pechowa Alejandrina Jolanda Jalisco - kobieta detektyw. Autorzy albumów z brzydką i pozbawioną fartu dziewczyną nie oszczędzali swojej bohaterki przez cztery albumy. Eduardo Risso, argentyński rysownik znany jest z tego, że znakomicie "odmalowuje" przestępcze klimaty: typki spod ciemnej gwiazdy, spelunki, kobiety upadłe i gangsterskie porachunki. Swój niesamowity styl, który kontynuował w serii 100 naboi, wypracowywał właśnie w Chicanos.

Kto zna telewizyjnego detektywa Monka wie jakie problemy ma ów człowiek z przeżyciem dnia. Facet ma mnóstwo fobii (np. nie podaje ręki i nie łapie klamek bo wszędzie przecież są zarazki!). Komiksowy detektyw A.J.Jalisco nie ma fobii, tylko strasznie zaniżoną samoocenę ze względu na swój wygląd. Jest nikczemnego wzrostu o czaszce z profilu przypominającej wydłużoną głowę E.T. (tak czasem ją rysuje Risso!). Ma duże oczy pozbawione białek, dwa przednie wystające królicze zęby, super duży biust, rachityczne kończyny... ufff! Chyba wystarczy? Z takim wyglądem spokojnie mogłaby zasilić obsadę filmu Dziwolągi. No i jeszcze ta jej zdolność do wpadania w kłopoty. Mimo wszystko ma jednak zakończone pozytywnie sprawy. Ba! Nie raz nie dwa otrzymuje spore honorarium. Cóż jednak z tego! Albo je traci z własnej głupoty (bo położyła pieniądze na parapecie otwartego okna) albo złodziej szybko korzysta z jej niefrasobliwości.

Jolanda jednak mimo wciąż prześladującego ją pecha nie poddaje się (poza okresami zdołowania). Odważnie stawia opór "kłodom" rzucanym przez los i złych mafiosów. Wie, że musi być sprytna i przebiegła, bo jedynie taka chicanos poradzi sobie w pełnym gringos przestępczym Nowym Jorku.

Aż szkoda, że twórcy zamknęli jej losy tylko w czterech albumach. Z drugiej strony może sami nie mieli już serca znęcać się nad pechowym detektywem w spódnicy? Zlecenia jakie dostaje są różne: od śledzenia męża klientki po umożliwienie spotkania poszukiwanemu przez wszelkie możliwe służby (z Mossadem na czele) mordercy z jego pilnowaną przez policję matką. Do tego dochodzi nieszczęśliwa miłość do Mela - asystenta prokuratora. Na pocieszenie, autorzy komiksu pozwalają sobie na opowiedzenie marzeń - snów bohaterki. Alejandrina w snach to połączenie w jedno kilku postaci: Rambo, Brudny Harry i Wonder Woman - wszystko w jednej pani detektyw. Żaden cham nie oprze się takiemu mixowi - nie ma szans!

Jeszcze kilka słów o kresce pana Risso. Kreska jest realistyczna, czasem lekko karykaturalna. To mistrz cienia, znakomicie oddający fakturę przedmiotów w czarno białej tonacji. Rysownik wielokrotnie zaskakuje czytelnika ciekawym ujęciem perspektywicznym czy wydobytym z mroku detalem. Szczególnie można nacieszyć oko widząc jak rysuje miejskie pejzaże - brudne nowojorskie zaułki, blikujące butelki alkoholi, wypolerowaną karoserię aut w których odbija się postać ważna dla komiksu. Niewątpliwie ma artysta zmysł filmowy. Risso to jeden z niewielu mistrzów światowej kreski.

Seria Chicanos była debiutem nowego polskiego wydawnictwa Sutoris - komiksy szyte na miarę. Był to strzał w dziesiątkę bowiem wciąż panuje głód na naszym rynku na komiksy tworzone przez Eduarda Risso. Na plus Sutorisa można jeszcze dodać stałą cenę - 29.90 za album. Większe wydawnictwa często windują cenę za kolejny komiks z serii. Należy życzyć sobie w przyszłości tak dobrych opowieści jak Chicanos. Komiksów na miarę naszych oczekiwań.

Chicanos - 4 - Autobus morderca

Scenariusz: Carlos Trillo
Rysunek: Eduardo Risso
Tłumaczenie: Magdalena Bujok
Wydawnictwo: Sutoris
Rok wydania polskiego: 3/2008
Tytuł oryginalny: Chicanos: El autobus asesino
Wydawca oryginalny: Strip Art Features
Rok wydania oryginału: 2007
Liczba stron: 100
Format: A4
Oprawa: miękka
Papier: matowy
Druk: cz.-b.
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-61101-03-1
Wydanie: I
Cena z okładki: 29,90 zł


blog comments powered by Disqus