Co mówiłem, durniu? - 3 - Sezon 3. Happy Together

okładka
Scenariusz: Bartek Biedrzycki
Rysunek: Bartek Biedrzycki

Trzeci sezon internetowego komiksu, noszący podtytuł Happy Together, wydany w wersji papierowej.

Wstępniak:

Co mówiłem, durniu?

Happy Together - taki tytuł miała ta seria odcinków, l nie było to nawiązanie do filmu pod tym samym tytułem, lecz po części komentarz do wspólnego bytowania czwórki moich bohaterów, a po części do stosunku mnie, autora i was, czytelników.

Różne rzeczy pisałem w poprzednich zeszytach. Nie spodziewałem się tak dobrego przyjęcia. Mając teraz świadomość jakości produktu, który zaoferowałem, jestem mile zaskoczony, że został tak dobrze przyjęty.

Dzięki temu komiksowi, który zaczął się w sumie całkiem przypadkiem, poznałem wielu ludzi. To wytarty frazes, ale naprawdę, spotkałem w sieci mnóstwo autorów i czytelników. Wiele z nich to osoby niezwykłe i zajmują teraz ważne miejsce. Po wielu latach przerwy stałem się ponownie częścią jakiejś większej grupy i poczułem się z tym świetnie.

Pierdu, pierdu i takie tam. Co mówiłem, durniu? Nie było planowane na tak długo. Miało się skończyć po drugiej serii, może po pięćdziesiątym odcinku. A startując z odcinkiem "Wieczorek z kumplami" nie myślałem nawet o tym.

Komiks uświadomił mi (ku mojemu pewnemu rozczarowaniu), że rysownikiem jednak w życiu nie zostanę. Trochę szkoda, ale widać tak być musiało. Nie dla mnie deska kreślarska w DC, nie ujrzę swojej kreski w Aire Librę. Więc co?

To pytanie jest już retoryczne - ruszyły dwie serie, do których piszę scenariusze. Trwają prace nad kolejną historią. Mam nadzieję, że ci, którym spodobało się CMD znajdą w tych nowych, odmiennych komiksach, coś dla siebie. Pracuję z rysownikami, którzy robią ilustracje lepiej ode mnie; wpływają też na rysowane przez siebie historie, a to gwarantuje pewną świeżość, której w ostatnich odcinkach przygód bezrobotnego rasta, informatyka-paralityka, kobietolubnej barmanki i pyskatej nastolatki zaczęło brakować.

Piszę o tym w ostatnim "odcinku" tej serii, ale powtórzę to tutaj: dziękuję, l do zobaczenia. Bo to nie koniec.

A Lidka, Lilka, Darek i Czarek? Może gdzieś jeszcze kiedyś zagoszczą.

Pozdrawiam,
Godai

7/2006
Liczba stron: 24
Format: A5
Oprawa: miękka
Papier: matowy
Druk: cz.-b. + kolor
Wydanie: I
Cena z okładki: 5 zł


Inne komiksy z serii:


blog comments powered by Disqus