"Cud nad Rypienicą" – recenzja komiksu

Autor: Mirosław Skrzydło
1 stycznia 2017

Legendy z przymrużeniem oka

Cud nad Rypienicą to przewrotna opowieść powstała z okazji 950-lecia malowniczego miasta Rypina. Autorami komiksu są obiecujący rysownik Daniel Baum i nieodżałowany, zmarły w 2015 roku, doktor socjologii, Tomasz Marciniak. Mamy tu do czynienia z wybornym połączeniem monster movie, lokalnej legendy oraz oryginalnym hołdem dla miasta z długą historią i dużymi tradycjami.

Komiks rozpoczyna się niepozornie, w oddziale dziecięcym rypińskiej książnicy. Tamtejsza bibliotekarka opowiada skupionym dzieciakom regionalne historie. Koncentruje się na opowieści o kreaturze pokrytej śluzem i błotem, która zamieszkuje Skrwileńskie bagna. W tym samym czasie na obrzeżach miasta odbywają się coroczne Dni Rypina. Szczęśliwi ludzie nie spodziewają się przybycia wielkiego nieszczęścia. Oto bowiem nad miastem błyskawicznie pojawiają się gęste chmury, a zza ratusza wyłania się przebrzydła kreatura o gargantuicznych rozmiarach – Skrwilion. Potwór rozpoczyna dzieło zniszczenia. Wystraszeni ludzie ukrywają się po domach, a z ziemi wychodzą ożywieni zmarli. Niespodziewanie do Skrwiliona dołącza kolejny stwór – chiński smok, Jinlóng. W obronie mieszkańców staje stylizowana na Godzillę, Rypilla, którą z czasem wspiera gigantyczny legendarny założyciel miasta, rycerz Rypa.

Recenzowane dzieło w zręczny sposób nawiązuje do filmów z Godzillą, w które zdolny scenarzysta wplata wątki zaczerpnięte z historii Rypina. Autor serwuje nam zatem wciągającą opowieść, pełną czystej akcji, szaleńczych pojedynków ogromnych stworów i komediowych smaczków (plaster opatrunkowy na kolanie Rypilli, przykrywający ranę powstałą podczas wędrówki po polskich drogach). Całość sprawia dobre wrażenie, zapewniając nam niewymagającą rozrywkę, a końcową ocenę podnoszą subtelne nawiązania do znanych dzieł artystycznych, jak choćby do obrazu Jana Matejki Bitwa pod Grunwaldem.

Ilustracje Bauma utrzymane są w naturalistycznej manierze. Z najlepszej strony prezentują się siejące zniszczenie bestie (zwłaszcza Rypilla i Jinlóng), zgodna z rzeczywistością architektura ważnych punktów Rypina (Urząd Miejski, biblioteka publiczna, kościół) oraz sceny pojedynków ogromnych kreatur. Niestety, niezbyt przekonująco wypadają ludzkie postaci, których ruchy niejednokrotnie są mocno niezgrabne i nieautentyczne. Niezadowalająco wyglądają komputerowo nałożone kolory oraz niezbyt przejrzysta kompozycja niektórych plansz.

Tytułem podsumowania: Cud nad Rypienicą to komiksowa zabawa formą, legendy miejskie ukazane z przymrużeniem oka. Ciekawa pozycja dla miłośników rodzimych, nietuzinkowych dzieł. W gruncie rzeczy polecam.


 

Cud nad Rypienicą

Scenariusz: Tomasz Marciniak
Rysunek: Daniel Baum
Wydawnictwo: Miejsko-Powiatowa Biblioteka Publiczna w Rypinie
Rok wydania polskiego: 5/2015
Liczba stron: 41
Format: 210x295 mm
Oprawa: miękka
Druk: kolor
Dystrybucja: własna, sklepy specjalistyczne
Wydanie: I
Cena z okładki: 0 zł


blog comments powered by Disqus