Studium zatracenia - recenzja komiksu "Czasem"

Autor: Mirosław Skrzydło
10 października 2011

W przeciągu kilku ostatnich lat w naszym rodzimym kraju powstało wiele interesujących, porywających albumów. Pojawiły się młode talenty, które zadziwiają niepowtarzalnym perfekcjonizmem oraz oryginalnością. Do tej grupy zdecydowanie należy zaliczyć, ledwie dwudziestoletniego Marcina Podolca, którego debiutancki album Kapitan Sheer to mistrzostwo krótkiej formy. Rysownik połączył swe siły z niezwykle popularnym scenarzystą Grzegorzem Januszem. Owocem ich wspólnej pracy jest album Czasem. Przepoczwarzenie zdesperowanego, szarego człeka czas zacząć!

Od zarania dziejów bunt jest wpisany w naturę istoty ludzkiej. Już biblijni Adam i Ewa zbuntowali się przeciw świętym zakazom Boga, a mitologiczny Prometeusz postawił się Bogom i ofiarował ogień śmiertelnikom. W Czasem niejaki Adam Ostatko sprzeciwia się codziennej rutynie i postanawia zamieszkać w swej kanciapie - pełniącej funkcję prywatnego azylu, odtrutki na wszelakie dolegliwości. W przeciągu okrągłego roku obserwujemy jego przemianę fizyczną oraz duchową. Główny bohater komiksowego dramatu obyczajowego z dystyngowanego mężczyzny, przeistacza się w dzikiego buszmena. Jak zmiana wizerunku wpłynie na życie jego żony i czy istnieje szansa na uwolnienie się z postępującego szaleństwa?

Należy zadać sobie pytanie, ile w osobie trzydziestoparoletniego Ostatki znajdziemy cech Lestera Burnhama (głównego bohatera doskonałego American Beauty), a ile Jacka Torrance'a (wprost z przerażającego Lśnienia). Pierwszy z wymienionych zatraceńców porzucił, wydawałoby się ustabilizowane życie, dobrze płatny fach, a na ich miejsce wybrał pracę w McDonaldzie, narkotyki i erotyczną fascynację młodą dziewczyną. Drugi z przywołanych mężczyzn popadł w obłęd i próbował zabić najbliższą rodzinę. Bohater (czy lepiej powiedzieć antybohater) komiksu duetu Podolec i Janusz jest jakby połączeniem tych dwóch postaci. Czasem natomiast to doskonałe studium degrengolady jednostki z uporem maniaka poszukującej własnej definicji szczęścia.

Ilustracje Marcina Podolca doskonale współgrają z egzystencjalną opowieścią współtwórcy Wykolejeńca. Godna odnotowania jest postępująca transformacja Adama oraz jego budzące trwogę koszmary senne i pokraczne fantasmagorie. Strzałem w dziesiątkę było pozostanie przy biało-czarnej kolorystyce oraz kredowy papier. Zadziwia również intrygująca okładka, rozwiązania fabularne oraz symbolika poszczególnych kadrów.

Czasem Grzegorza Janusza i Marcina Podolca to kwintesencja polskiego komiksu ostatnich lat. Jeden z najlepszych albumów A.D. 2011 i najgorętszy produkt wprost z 22. Międzynarodowego Festiwalu Komiksu i Gier. Z niecierpliwością oczekuję kolejnych dzieł tego wnikliwego duetu. Nie wyobrażam sobie, aby ich współpraca zakończyła się na publikacji niepokojącego Czasem.

Ocena: 9/10

Czasem

Scenariusz: Grzegorz Janusz
Rysunek: Marcin Podolec
Wydawnictwo: Kultura Gniewu
Rok wydania polskiego: 10/2011
Liczba stron: 72
Format: 165x235 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Druk: cz.-b.
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788360915578
Wydanie: I
Cena z okładki: 29,90 zł

Podyskutuj na forum!



blog comments powered by Disqus