"Dimension W" tom trzeci. Recenzja mangi SF


www.gildia.pl
Dimension W - 3.
Dostępność: 24h
Cena: 13,90 zł 19,99 zł
dodaj do koszyka

Słuchaj dzieweczko! Ona nie słucha…

W trzecim tomie mangi science fiction Dimension W  Yuji Iwahara postanawia zabawić się z konwencją. Z jednej strony po raz pierwszy funduje nam historię, która będzie trwała dłużej niż jeden tom, z drugiej – sięga do klasycznych powieści detektywistycznych (w stylu Arthura Conana Doyle’a, Agathy Christie czy Raymonda Chandlera) i wysyła Mabuchiego do odludnego hotelu nad opustoszałym jeziorem, by rozwiązał sprawę morderstwa.

Autor poczytnych horrorów został utopiony… siedząc przy biurku w swoim gabinecie. Wszystko to w nocy, w na wpół opuszczonej, gotyckiej posiadłości, w środku lasu, nad jeziorem, które dwadzieścia lat wcześniej pochłonęło dwadzieścia ofiar. A na dodatek podobno nad nim straszy. Brzmi bardzo klasycznie, nieprawdaż? Jednak sprawa nie jest taka oczywista. Mabuchi i Mira trafiają najpierw na sporo niewiele mówiących poszlak, a plączący im się pod nogami Albert – oficer NTE – nie poprawia sytuacji, chociaż najwyraźniej może się przydać w rozwiązaniu zagadki, podsuwając informacje o pewnych specjalnych ogniwach. Policja odcina cały teren tarczą, a w tym czasie giną kolejni ludzie. Dlaczego?

Zaskakująca zmiana klimatu jest jednocześnie wadą, jak i zaletą trzeciego tomu Dimension W. Z jednej strony wolałabym, żeby Iwahara skoncentrował się raczej na głównych wątkach – morderstwie profesora, spisku i "numerach", a z drugiej – to naprawdę odświeża serię. Takie chwilowe zawieszenie bohaterów w świecie rodem z mystery novels to fajny pomysł, a tu mangace udało się go dobrze zaprezentować i zgrabnie połączyć z wątkiem futurystycznym. Jednocześnie pod koniec tomiku wracamy ze świata "fiction" do realiów "science", więc nie jest tak źle pod tym względem.

I nie zrozumcie mnie źle – wątek "numerów" nie został całkowicie porzucony, nowe informacje, chociaż bardzo okrojone, pojawiają się i w tym tomiku. Rzuca to też zupełnie inne światło na sprawę energii z wymiaru W, na której oparte są ogniwa. To fajny element fabuły, warto zwrócić na niego uwagę.

Zastanawiające jest jednak, dlaczego Iwahara zmienił nagle formułę mangi. Dotąd dostawaliśmy w tomiku średnio dwie sprawy kryminalne pełne akcji i pościgów. Teraz jedną, dłuższą historię, zajmującą cały tom i wyglądająca na to, że zajmie jeszcze przynajmniej pół kolejnego.  Czy tak już zostanie? Fabuła stanie się spójna, bez "misji pobocznych"? Cóż, zobaczymy.

Wspomnę też o jednej rzeczy, która tym razem nie przypadła mi do gustu. Relacje Mabuchiego i Miry były dotąd całkiem nieźle portretowane, a ich rozwój wraz z biegiem akcji stawał się całkiem istotnym elementem fabuły. W tym tomiku nie drgnęło nic. Ba, przez większość bohaterowie nie zamieniają ze sobą ani słowa. Totalna stagnacja. Protestuję!

Przywiązałam się do tej serii i będę ją polecać. Powtórzę się, ale to naprawdę niezłe SF z elementem akcji i kryminału, w sam raz dla starszego czytelnika i chociażby dlatego warto na nie zerknąć. Sami sprawdźcie!

Dimension W - 3

Scenariusz: Yuji Iwahara
Rysunek: Yuji Iwahara
Wydawnictwo: Waneko
Rok wydania polskiego: 11/2016
Oprawa: miękka w obwolucie
Papier: offset
Druk: cz.-b.
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788380960794
Wydanie: I
Cena z okładki: 19,99 zł



blog comments powered by Disqus