Recenzja komiksu "Duds Hunt"

Autor: Daniel Chmielewski
21 grudnia 2008

www.gildia.pl
Duds Hunt.
Dostępność: 24h
Cena: 14,40 zł 24,00 zł
dodaj do koszyka

Manga o podtytule The network survival game jest jednym z tych komiksów, po których człowiek czuje się, jak po wyjściu z kina.

Autor, Tetsuya Tsutsui, serwuje nam krótką, zamkniętą historię o młodym akwizytorze, który pewnego razu dostaje propozycję zagrania w nielegalnej grze ulicznej o nazwie Duds Hunt. Sprawa jest prosta. Uczestnik dostaje telefon komórkowy i palmtopa z systemem GPS, dzięki któremu może namierzyć telefony innych uczestników. Dostaje też kartę bankomatową w celu wybrania wygranych pieniędzy. O określonej godzinie ma wyruszyć na miasto. Wśród tłumu czają się inni gracze. Cel: odebrać im ich telefony. Za każdy przywłaszczony telefon dostaje się pieniądze, utrata własnej komórki na rzecz innego gracza oznacza przegraną.

Łatwo się domyślić, że bohaterowi tej mangi spodoba się zabawa. Łatwo też domyślić się, że tam, gdzie w grę wchodzą duże pieniądze i adrenalina, pojawia się agresja i przemoc. Jeśli dodam, że Nakanishi, czyli rzeczony główny bohater, nie ma do końca nieskazitelnej przeszłości, można wywnioskować, że czeka nas komiks dość brutalny. Zresztą oznaczony jest jako lektura tylko dla dorosłych.

Jeśli ktoś nie mógł przebrnąć przez pierwszą scenę filmu Gaspera Noé, Nieodwracalne, gdzie z pełnym naturalizmem pokazane jest, jak jeden człowiek morduje drugiego, miażdżąc mu raz po raz twarz gaśnicą lub jeśli filmu nie oglądał ale poczuł się źle po przeczytaniu samego opisu sceny, niech lepiej sięgnie po inne, o wiele spokojniejsze tytuły wydawnictwa Hanami.

Brutalność mangi Tsutsui nie ogranicza się jednak do prostego mordobicia, przy którym można umilać sobie czas, jak to bywa w przypadku lektury komiksu Lobo. Gdyż, jak to zazwyczaj bywa nawet w najprostszych japońskich historiach, autor dotyka kilku ważkich dla współczesnych społeczeństw kwestii. Uzależnienie, w tym wypadku od hazardu i adrenaliny, jest ogólnoludzkim problemem. To że główny bohater chodzi w garniturze i pracuje (z niechęcią) jako akwizytor, czyni go typowym literackim everymanem, z którego decyzjami często nie będziemy się zgadzać - ale które to decyzje sami pewnie byśmy w jego wypadku podjęli. Ukazany jest też dysonans pomiędzy wirtualnym a realnym kontaktem międzyludzkim. W europejskim komiksie czy filmie wciąż poświęca się temu bardzo mało miejsca. Tu, podobnie jak we wspaniałym japońskim filmie All about Lily Chou Chou, widzimy jak łatwo manipulować percepcją i emocjami innych, gdy możemy skryć się za fasadą pseudonimu na czacie. Puenta komiksu z kolei też pozwala na ciekawe dyskusje, ale by nie zdradzać zakończenia, w tej kwestii zamilczę.

Wspomniałem o powyższych motywach, bo czynią one tę mangę trójwymiarową i osadzoną w realnym świecie, ale bądź co bądź, Duds Hunt to przede wszystkim komiks akcji, a nie esej o psychologii uzależnień. Charakteryzuje się wartką fabułą, która rozpoczyna się antycypującym późniejsze wypadki trupem, i z każdą stroną przyspiesza jak bicie serca głównego bohatera podczas kolejnych starć. Narracja jest wyważona - zdarzają się retrospekcje i chwile wytchnienia, więc na jakąkolwiek jednostajność nie można narzekać.

Ta filmowa konstrukcja ma jeden minus. Operuje głównie obrazem i lapidarnymi cząsteczkami rozmów, przez co czyta się ją na jednym krótkim posiedzeniu. Może to być całkiem duży minus dla tych, którzy wydając 24 złote na komiks, chcą spędzić przynajmniej godzinę na czytaniu.

Jeśli lektura nie nasyci, zostaje jeszcze deser w postaci krótkiej historii narysowanej przez Tsutsui do scenariusza Iwakury Fko. Nosi ona tytuł Wielopoziomowe sny. Zanim przejdę do omówienia dodatku, kilka słów o samym rysunku w albumie. Ten w Duds Hunt, analizowany w oderwaniu od świetnej, płynnej i dynamicznej kompozycji) jest przeciętny, ale ogólnie anatomicznie poprawny (w tym też mowa o twarzach, posiadających typowe ludzkie proporcje). Co ciekawe, ołówkowy szkic nie jest tuszowany. Nałożono rastry, wykorzystano kilka efektów, jak rozmycie tła, lecz ołówek nie jest obrysowany tuszem. Taki tryb pracy spotykany jest nierzadko w przypadku komiksów internetowych (choć nie tylko, co widać w WE3 Franka Quietly'ego, rysowanym do scenariusza Granta Morrisona). W przypadku Duds Hunt, gdzie treść oscyluje wokół Internetu, strona formalna adekwatnie tchnie atmosferą web-komiksu.

I teraz wracamy do deseru, czyli Wielopoziomowych snów. Jest on esencją życia w wirtualnym świecie. Każdy, maksymalnie dwuplanszowy epizod, rysowany jest innym stylem - kanciasto-cartoonowym, foto-realistycznym, clip-artowym, dziecięcym i typowym mangowym stylem z wielkimi oczami i delikatnym rozmyciem, jak w telenowelach. Tak jak historia główna jest czarnobiała, tak Wielopoziomowe sny są w kolorze (adekwatnym do danego stylu rysowania). Przypomina to przeglądanie galerii internetowej typu digart. By nie było wątpliwości, iż jest to zabieg celowy, w pewnym momencie komiks zostaje zastąpiony przez coś a la wpis z blogu ze zdjęciami o tragicznej rozdzielczości, jakie ludzie robią telefonami komórkowymi.

Gdyby album zawierał tylko historię Duds Hunt, i gdyby osadzał się tylko na akcji, byłby jednorazową lekturą do zapomnienia. Tak, poprzez podskórnie wpleciony komentarz społeczny i ciekawe zagrywki formalne, dostajemy komiks krótki, acz wielokrotnego użytku. A nawet jeśli będzie stał na półce i się kurzył, to jestem pewien, że przynajmniej kilkakrotnie czytelnik wróci myślami do jego treści.

Duds Hunt

Scenariusz: Tetsuya Tsutsui
Rysunek: Tetsuya Tsutsui
Wydawnictwo: Hanami
Rok wydania polskiego: 3/2008
Liczba stron: 176
Format: 130x180 mm
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Druk: cz.-b. + kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-60740-08-8
Wydanie: I
Cena z okładki: 24,00 zł



blog comments powered by Disqus