"Durango. Na żer szakalom" – recenzja komiksu

Autor: Mirosław Skrzydło
17 listopada 2016

www.gildia.pl
Durango - 10 - Na żer szakalom.
Dostępność: 24h
Cena: 34,10 zł 37,99 zł
dodaj do koszyka

Strzały w Meksyku

Durango to jeden z tych bohaterów komiksowych, którego działania, motywacje i postawa nie budzą żadnych zastrzeżeń. Tytułowy bohater europejskiego klasyka nigdy nie chybia, stając w obronie uciśnionych, słabych i zastraszonych. Małomówny rewolwerowiec, dzięki swym niebywałym umiejętnościom, wychodzi cało z każdego niebezpieczeństwa. W dziesiątym tomie cyklu (Na żer szakalom) protagonista zaangażuje się w karkołomne poszukiwania pewnej dziewczyny, poczynione przez walecznego Indianina.

Belgijski artysta Yves Swolfs z pietyzmem ukazał rozległe tereny Dzikiego Zachodu oraz jego mieszkańców. Światem tym niepodzielnie władają bezduszne jednostki, groźni bandyci i skorumpowani szeryfowie. Durango beznamiętnie wymierza sprawiedliwość, udowadniając tym samym, iż honorowe postępowanie jest możliwe nawet w przeklętej krainie. W kolejnych tomach strzelec wyborowy spotyka na swej drodze sporo zdemoralizowanych osób, bezwzględnych zabójców czy urodzonych sadystów. Należy dodać do tego spore powodzenie u płci pięknej oraz trzeźwą ocenę sytuacji – cechę zawdzięczającą mu osiąganie końcowego sukcesu.

W recenzowanym albumie ponownie przenosimy się do Meksyku. Durango uwalnia wycieńczoną dziewczynę z rąk bandytów. Okazuje się, że zabici przestępcy pracowali dla nikczemnego przedsiębiorcy pana Warnera, który handluje żywym towarem. Bohater trafia do więzienia, z którego ratuje go rosły Indianin poszukujący swej ukochanej. Trop prowadzi tymczasowych sojuszników do meksykańskiej hacjendy pana Alonzo. Ciąg dalszy opowieści jest dość przewidywalny – fabuła komiksu ogranicza się do szaleńczego festiwalu strzelanin, krwawych pojedynków i kolejnych zgonów oprychów.

Niestety, dziesiąty tom serii, w porównaniu z wcześniejszymi częściami, prezentuje się dość przeciętnie. Warstwa fabularna jest schematyczna, opierająca się na wyświechtanym koncepcie konfrontacji sił dobra i zła. Blado wypadają również złoczyńcy pojawiający się w rzeczonym tomie, zwłaszcza niejaki Diego Chanas i pyszny Alonzo. Najjaśniejszym punktem albumu jest kreacja nowego sprzymierzeńca Durango oraz wzorcowe zarysowanie sytuacji społecznej tamtych czasów.

Na żer szakalom powinien zainteresować przede wszystkim zagorzałych miłośników talentu belgijskiego artysty oraz jego realistycznej kreski. Swolfs ponownie sprawnie ilustruje bohaterów komiksu oraz dzikie, nieprzyjazne tereny. Dobrze wypadają sceny pojedynków, kompozycja poszczególnych plansz, a także konsekwencja w doborze barw – różne odcienie żółci, zieleni i błękitu.

W rzeczonym tomie cykl zalicza lekki spadek formy. Na szczęście w kolejnym albumie Durango wróci na właściwe tory. Zatem: strzelby w dłoń!

Ocena: 6/10

Durango - 10 - Na żer szakalom

Scenariusz: Yves Swolfs
Rysunek: Yves Swolfs
Kolor: Sophie Swolfs
Tłumaczenie: Wojciech Birek
Wydawnictwo: Elemental
Rok wydania polskiego: 5/2016
Tytuł oryginalny: Durango: La proie des chacals
Wydawca oryginalny: Alpen Publishers
Rok wydania oryginału: 1991
Liczba stron: 46
Format: 215x290 mm
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788394428617
Wydanie: I
Cena z okładki: 38 zł

Podyskutuj na forum!



blog comments powered by Disqus