Gringo i buntownik – recenzja komiksu "Durango. Amos"

Autor: Mirosław Skrzydło
10 maja 2015

www.gildia.pl
Durango - 4 - Amos.
Dostępność: 24h
Cena: 26,60 zł 38,00 zł
dodaj do koszyka

Po zaciętej awanturze, która w poprzednim tomie rozegrała się w miasteczku Silver Bridge, rewolwerowiec postanowił na jakiś czas ukryć się w Meksyku. Wyznaczono bowiem sporą nagrodę za głowę mężczyzny, a jego tropem podążają: żądny krwawej wendetty przekupny szeryf Jenkins i zgraja bezwzględnych łowców nagród. Na ciernistej drodze bohatera pojawiają się nowe osoby, na czele z meksykańskim rewolucjonistą, Amosem Rodriguezem. Zanosi się na maraton strzelanin, niecnych knowań oraz śmiertelnych zagrożeń.

Chroniczne wpadanie w kłopoty na trwałe jest wpisane w garbaty los sprawiedliwego strzelca. Zaraz po przybyciu do meksykańskiej speluny,Durango ratuje wspomnianego Amosa z rąk rzezimieszków. W ten sposób zdobywa dozgonną wdzięczność buntownika, a zarazem lojalnego sojusznika w jego osobie. Choć protagonista ostatecznie rezygnuje z propozycji trwałej współpracy ze śmiałkiem, jesteśmy świadomi, że ich przeznaczeniem jest ponowne spotkanie i wspólna walka z szeregiem przeciwników.

Wyjęci spod prawa mężczyźni wezmą udział w nikczemnych działaniach pana Billingsa. Do niebezpiecznej rozgrywki dołączy zaciekły szwarccharakter – doświadczony łowca głów, dystyngowany Logan, który sprzymierzy sięz mściwym szeryfem Jenkinsem. Ważną rolę w trzymającym w napięciu przemycie odegra as osławionej Agencji Pinkertona, Charlie Siringo, a także zastraszona żona szemranego biznesmena Billingsa. Jej związek z Durango potwierdza romantyczną naturę strzelca oraz jego upodobanie do pięknych dam, które ochoczo do niego lgną.

Belgijski scenarzysta i precyzyjny ilustrator wzorowo odrobił lekcje, studiując dziesiątki filmów z gatunku spaghetti western. Durango to kalka postaci wykreowanych na ekranie przez Clinta Eastwooda, a seria przypomina Trylogię dolarową Sergio Leone, sprawnie wymieszaną z kultowym anty-westernem Dzika Banda Sama Peckinpaha. W komiksie Swolfsa nie ma sztywnego podziału na dobrych i złych – przestępca okazuje się osobą moralną, natomiast stróże prawa niegodziwcami, wręcz diabłami w ludzkiej skórze. Każdy z pojawiających się bohaterów dostaje swoje przysłowiowe pięć minut, ich działania są uzasadnione, a relacje pomiędzy nimi burzliwe i naznaczone tragizmem. W recenzowanym komiksie zaliczymy kilka niezgorszych twistów fabularnych, a także konfrontacji do ostatniej kropli krwi.

Elementem decydującym o sukcesie cyklu jest niebywały realizm. Dziki Zachód wykreowany na łamach Durango to nieprzyjazne środowisko, pełne bezdusznych, zdeprawowanych jednostek, surowych krajobrazów, powszechnego brudu, zgnilizny i barbarzyńskiego prawa silniejszego. Umiejętnie oddają to rysunki Belga – na kadrach serii nie znajdziemy zbyt wiele oznak piękna ani dobroci (wyjątek stanowią nieskalane twarze namiętnych kobiet); wszystko jest niedoskonałe, szarobure i posępne. Dominująca kolorystyka to pustynna żółć, pomarańcz oraz krwista czerwień. Jakbyśmy znaleźli się w przedsionku piekła, z dala od bezpiecznych ziemskich rejonów.

Durango z każdym kolejnym tomem staje sięcoraz bardziej interesującą serią – przed nami jeszcze dwanaście albumów, w których rewolwerowca czekać będą równie trudne próby. Opisywany tom (Amos) to początek meksykańskiej rewolty, której dokończenie znajdziemy w następnym dwóch rozdziałach. Scenarzysta pozostawia głównego bohatera w sytuacji bez wyjścia, co tylko zaostrza apetyt na ciąg dalszy.

Ocena: 7/10

Durango - 4 - Amos

Scenariusz: Yves Swolfs
Rysunek: Yves Swolfs
Tłumaczenie: Wojciech Birek
Wydawnictwo: Elemental
Rok wydania polskiego: 11/2014
Tytuł oryginalny: Durango: Amos
Wydawca oryginalny: Edition des Archers
Rok wydania oryginału: 1984
Liczba stron: 46
Format: 215x290 mm
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-938845-5-1
Wydanie: I
Cena z okładki: 38 zł

Podyskutuj na forum!



blog comments powered by Disqus