Terror w śniegu – recenzja komiksu "Durango. Loneville"

Autor: Mirosław Skrzydło
Korekta: Maciej Jasiński
5 października 2015

www.gildia.pl
Durango - 7 - Loneville.
Dostępność: 24h
Cena: 26,60 zł 38,00 zł
dodaj do koszyka

W siódmym tomie komiksowej serii Durango, Yves Swolfs  powraca niejako do korzeni cyklu rozgrywającego się na Dzikim Zachodzie. Tytułowy rewolwerowiec staje w obronie uciśnionych mieszkańców małej wioski, co doprowadza do konfrontacji z bandą zwyrodniałych przestępców. Podobnie jak w otwierającym serię zeszycie Psy zdychają zimą, akcja opowieści dzieje się w zimowej scenerii, a stawką jest życie zastraszonych osób.

Poprzedzające tomy, całkiem słusznie nazywane meksykańską trylogią, przedstawiały zaciętą walkę  rebeliantów dowodzonych przez charyzmatycznego Amosa z żołnierzami, łowcą nagród i szajką zdrajców. Do krwawego sporu zupełnie przypadkowo dołączył leworęczny strzelec wyborowy, który nie byłby sobą, gdyby nie wsparł bojowników. Ponownie uwiódł piękną kobietę i zabił mnóstwo niecnych osobników. Po dramatycznych wydarzeniach z szóstego tomu (Ostatni desperado), wycieńczony uciekinier powraca do Stanów Zjednoczonych. Ciepłe rejony zamienił na śnieżne krajobrazy. Jedno pozostało niezmienne – banda szakali próbujących wykończyć milczącego śmiałka.

Początek Loneville ukazuje tragiczną scenę. Grupa zabójców napada na nieszczęsnych osadników. Z zimną krwią pozbawiają życia mężczyznę i dwójkę niewinnych dzieci. W ostatniej chwili, Durango ratuje przed niechybną śmiercią młodą kobietę. Razem z roztrzęsioną damą udaje się do   pobliskiego miasteczka, tytułowego Loneville. Szybko orientuje się, że teren ten jest terroryzowany przez bezdusznych zbójów, dowodzonych przez psychopatycznego White Heada. Postanawia rozprawić się z niechcianymi gośćmi.

W komiksie świetnie wypada obojętność i apatia mieszkańców Loneville wobec tyranii okrutników. Wygląda na to, że cała społeczność tkwi w swoistej hipnozie, a ich lęk i niemoc sprowadziła na nich ciężki los. Równie udanie Swolfs przedstawił sylwetkę małoletniej dziewczyny oczarowanej  baśniami. Dziecko wierzy, iż z opresji uratuje ją rycerz w lśniącej zbroi, który pokona bestię. Jej  brutalne zderzenie z rzeczywistością stanowi jeden z najlepszych elementów opowieści. Na plus należy zaliczyć również rozwiązanie całej awantury, a w szczególności postać sadystycznego White Heada. Główny adwersarz to istota z piekła rodem, jakby wyrwana z postapokaliptycznych historii. Jak dotąd jest to najbardziej bezduszny i bezlitosny przeciwnik Durango.

Warstwa graficzna albumu prezentuje się dość okazale. Belg nie schodzi poniżej wypracowanego, wysokiego poziomu. Charakterystycznym elementem jego stylu jest naturalistyczna kreska, skoncentrowanie się na wizerunku postaci oraz pieczołowitym przedstawianiu drugiego planu i elementów krajobrazu. Wisienką na torcie w siódmym tomie cyklu jest wygląd White Heada oraz scena walki w podziemnej kryjówce morderców. Dodatkowym smaczkiem jest efektowna kolorystyka i trafna okładka.

Loneville to kawał porządnego komiksowego rzemiosła. Solidna lektura na długie, jesienne wieczory. Pasjonująca walka dobra ze złem, chęć wyrównania krzywd oraz obrony praw słabszych w jednym. Dzieło apetyczne i trzymające w napięciu.

Durango - 7 - Loneville

Scenariusz: Yves Swolfs
Rysunek: Yves Swolfs
Tłumaczenie: Wojciech Birek
Wydawnictwo: Elemental
Rok wydania polskiego: 6/2015
Tytuł oryginalny: Durango: Loneville
Wydawca oryginalny: Edition des Archers
Rok wydania oryginału: 1987
Liczba stron: 56
Format: 215x290 mm
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-941847-2-8
Wydanie: I
Cena z okładki: 38 zł

Podyskutuj na forum!



blog comments powered by Disqus