Kolejny komiks o Chucku Norrisie - recenzja komiksu "Durango #2: Dni gniewu"

Autor: Aleksander Krukowski
18 grudnia 2014

www.gildia.pl
Durango - 2 - Dni gniewu.
Dostępność: 24h
Cena: 26,60 zł 38,00 zł
dodaj do koszyka

Durango. Dni gniewu to osadzona na Dzikim Zachodzie historia samotnego rewolwerowca, który po rekonwalescencji w spokojnym i pokojowym miasteczku stawia czoła najeżdżającej je bandzie zbrodniarzy. Yves Swolfs zabiera czytelnika w podróż po największych kliszach popkulturowej mitologii Stanów Zjednoczonych końca XIX wieku.

Wszystko tu wygląda jak w kiepskim westernie. Fabuła jest wtórna, prosta, liniowa i przewidywalna. Grupa bandytów napada na bank. Podczas ucieczki postanawiają schronić się w kolejnym miasteczku, które okazuje się zamieszkałe przez bogobojnych pacyfistów, z wyjątkiem tytułowego Durango, który znalazł się w nim przypadkiem, liżąc poważne rany. Kiedy przez przypadek ginie jeden z członków bandy, ich lider postanawia wymierzyć krwawą vendettę, co zważywszy na pokojowy charakter osady zapowiada się jako rzeź niewiniątek. Durango staje jednak na czele garstki licho uzbrojonych mieszkańców i bohatersko wybija całą grupę bandytów. Odjeżdża samotnie gdy za horyzontem chowa się zachodzące słońce. Serio, jest aż tak stereotypowo.

Postaci są papierowe, schematyczne, słabo zarysowane, płytkie, w większości przypadków pozbawione cech indywidualnych. To bardziej typy, niż jednostki. Główny bohater zaś jest herosem, który dzielnie przeciwstawia się bezprawiu, sam oczywiście się do niego nie stosując, ale za to nie stosując się z wyższych pobudek.

Durango przypomina Chucka Norrisa. Także z wyglądu, ale rozumiem przez to raczej, że jego wyczyny są nierealne. Znajdując się w raczej kiepskiej kondycji, z przestrzeloną dłonią, chodząc o kulach, bohater jest w stanie przeciwstawić się dużo liczniejszym siłom wroga. Nie trafia go żaden pocisk, lecz jego strzały nigdy nie chybiają celu. Dni gniewu nie stwarzają możliwości ewolucji bohatera, jest on gotowy i statyczny, co wynika głównie z tego, że fabuła obejmuje zaledwie dwa dni. Ale gdyby zawiesić wszelką intuicję wynikającą z powtarzalności postaci, i gdyby zapomnieć o tym, że "tajemniczość" bohatera jest celowym zabiegiem kreowania jego "fajności", to na dobrą sprawę o Durango niewiele można by powiedzieć. Potrafi strzelać, pewnie robił to nie raz w przeszłości, jednak poważnie oberwał i teraz ma kłopoty z dobrym celowaniem. To wszystko, co wyczytamy na łamach komiksu, całą resztę stanowią domysły, nie takie trudne w sytuacji, w której autor operuje utartymi schematami.

Durango. Dni gniewu to komiks słaby i nudny w swej przewidywalności. Nie posiada wyróżniających go cech pozytywnych, wizualnie nie zachwyca, opowiada historię, którą znacie już z setek innych opowieści i nie ma nic ponad nią do zaoferowania.

Durango - 2 - Dni gniewu

Scenariusz: Yves Swolfs
Rysunek: Yves Swolfs
Tłumaczenie: Wojciech Birek
Wydawnictwo: Elemental
Rok wydania polskiego: 5/2014
Tytuł oryginalny: Durango: Les Forces de la colère
Wydawca oryginalny: Edition des Archers
Rok wydania oryginału: 1982
Liczba stron: 48
Format: 215x290 mm
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-938845-1-3
Wydanie: I
Cena z okładki: 38 zł

Podyskutuj na forum!



blog comments powered by Disqus