Witajcie w Ikebukuro! Recenzja mangi "Durarara!!"


Jedna ze słynniejszych rozrywkowych dzielnic w Tokio – Ikebukuro – posiada trzecią co do wielkości stację kolejową na świecie, wielkie centra handlowe dla fanów mangi, anime oraz gier na ulicy Otome, pomnik sowy Ikefukurō-zō czy w końcu główną kwaterę Kyokuto-kai, yakuzę zarejestrowaną przez policję jako jedną z bardziej szkodliwych. A teraz pochwalić się może także Mikado Ryugamine, całkiem przeciętnym świeżo upieczonym licealistą z prowincji.

W tym roku wydawnictwo Waneko postanowiło uradować fanów serii Durarara!! (zwanej również DRRR!!) wypuszczając w Polsce jej pierwszą mangową wersję. Pierwowzorem, czy też pierwszą odsłoną opowieści o wyjątkowo specyficznych (patologicznych) bohaterach jest light novel autorstwa Ryohgo Narity, której towarzyszyły ilustracje Suzuhito Yasudy. Jak to często bywa w przypadku popularnych tekstów, tak i DRRR!! doczekało się kilku adaptacji – mangowej (cztery osobne serie), animowanej (dwa sezony, trzeci zapowiedziany), radiowej (w formie audycji) oraz w formie gry (cztery tytuły). Jak na razie na naszym rynku dostępna jest wyłącznie pierwsza część wersji mangowej (DRRR!! wychodzi w kilku częściach odpowiadających różnym częściom nowelki) , którą ilustrowała Akiyo Satorigi, niedawna asystentka Yany Toboso (Kuroshitsuji). Wiadomo już, że Waneko wyda serię drugą – Durarara!! Saika Hen, która planowana jest na październik 2015 roku. DRRR!! ukazywało się od kwietnia 2009 roku w magazynie Monthly GFantasy (Fullmetal Alchemist, Soul Eater, Judge, Kuroshitsuji).

Głównego bohatera DRRR!! w jego nowym miejscu zamieszkania czeka wiele niespodzianek. Problemem nie jest jednak tylko szok związany z przeniesieniem się z prowincji do Tokio, a fakt, że nowe lokum znajduje się w Ikebukuro – dzielnicy, gdzie każdy powinien wiedzieć, z kim się przyjaźnić, a kogo unikać. Przynajmniej tak tłumaczy to przyjacielowi z dzieciństwa Masaomi Kida, który zna dzielnicę od dawna. I tak Mikado dowiaduje się, że powinien jak ognia unikać nienaturalnie silnego Shizuo Heiwajimy, niezrównoważonego, psychopatycznego zawodowego informatora Izayi Orihary, czarnoskórego emigranta z Rosji Simona czy tajemniczego gangu Dollars. Do tego dochodzi miejska legenda Ikebukuro – Czarny Motor, tajemnicza postać jeżdżąca na nie wydającej żadnych dźwięku maszynie. Wszystko wskazuje na to, że pragnący przygód Ryugamine jeszcze zatęskni za swoim spokojnym życiem.

Pierwszy z czterech tomów cyklu DRRR!! jest niezwykle dynamiczny – Kido, energiczny przyjaciel Mikado, prowadzi i swojego kumpla, i czytelników przez ulice Ikebukuro, przedstawiając poszczególne elementy mikroświata dzielnicy. Tym samym tworzy dopiero tło dla wydarzeń przedstawionych w kolejnych tomach mangi. Chociaż może się to wydać na początku drażniące – niewiele się dzieje, jeśli chodzi o fabułę, nie licząc pewnego dość istotnego incydentu – to jednak podobne rozwiązanie pozwoliło wprowadzić wszystkich najważniejszych bohaterów na szachownicę. Fakt jednak, że zwiedzanie oraz spotkania z innymi postaciami odbywają się zaledwie w ciągu jednego dnia, niekoniecznie wychodzi historii na dobre. Owszem, zapowiada, jak wiele wydarzeń czeka czytelnika, czy też – jak szybko będą następowały po sobie, co późniejsze tomy jedynie potwierdzą.

Ciekawym aspektem Durarara!! jest niezwykle ważna rola, którą fabularnie odgrywa Internet. Przede wszystkim zobaczymy to już na stronach otwierających pierwszy tom. Transkrypcje chatowych konwersacji nie tylko łączą dynamiczną cyberprzestrzeń z bardziej statyczną formą komiksową, ale również stanowią istotne źródło informacji o wydarzeniach. Rozmawiający ukrywają się pod nickami, przez co jako czytelnicy możemy się jedynie domyślać, czy już ich znamy, czy też może podglądamy konwersacje niezwiązanych bezpośrednio z fabułą postaci. Warto się bliżej przyjrzeć tym konwersacjom i później sprawdzić, kto tak naprawdę znalazł się po drugiej stronie monitorów. Ponadto dochodzi kwestia Dollars, tajemniczego gangu, kontaktującego się głównie przez Internet, w przeciwieństwie do bardziej tradycyjnych przestępczych ugrupowań. Pierwszy tom wyraźnie nam sugeruje, że to będzie istotna dla fabuły grupa.

Durarara!! rozgrywa się w Ikebukuro – dzielnicy ważnej dla fanów mangi i anime. Nic więc dziwnego, że na stronach komiksu pojawiają się odniesienia do innych tytułów oraz imprintów głównego wydawcy tak light novel (Dengeki Bunko), jak i mangi (Monthly GFantasy). Śledzenie tych powiązań stanowi dodatkową zabawę dla czytelników – chociaż niekoniecznie dla polskich, którzy nie muszą znać wszystkich zależności. Szkoda, że Waneko nie umieściło na końcu tomu kulturowego komentarza oraz wyjaśnień. Pierwsza, kolorowa strona naszego polskiego wydania jest rozkładana – schowana w środku ilustracja wykonana została przez Akiyo Satorigi i Yanę Toboso.

Czytając, warto zwrócić uwagę na sprzeczność, która pojawia się pomiędzy warstwą graficzną – ładną, chociaż oszczędną w kwestii ozdobników, prostą i dość dziecinną – a tematyką samego DRRR!!. Mamy w końcu do czynienia z mangą, której karty wypełniają w większości patologiczni bohaterowie, doskonale ukrywający się w tłumie przechodniów, nie zwracający na siebie uwagi tak długo, póki nie zdejmą masek (czy kasków).

DRRR!! nie jest wcale zwykłą historią o tokijskiej dzielnicy pełnej wariatów. Wręcz przeciwnie – jest niezwykłą historią o tokijskiej dzielnicy pełnej wariatów i stworzeń, które nie powinny istnieć. Na razie dopiero otworzyliśmy drzwi opowieści i weszliśmy do jej przedpokoju, nie do końca wiemy, co czeka nas dalej, ale po drugi tom raczej ciężko będzie nie chwycić, żeby sprawdzić, co takiego właściwie czeka bohaterów na ulicach Ikebukuro.

Durarara!! - 1

Scenariusz: Ryohgo Narita
Rysunek: Akiyo Satorigi
Wydawnictwo: Waneko
Rok wydania polskiego: 2/2015
Tytuł oryginalny: Drrr!!
Oprawa: miękka w obwolucie
Papier: offsetowy
Druk: cz.-b.
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788364891311
Wydanie: I
Cena z okładki: 19,99 zł


blog comments powered by Disqus