Recenzja komiksu "Earthdie: Posłaniec"

Autor: Michał Misztal
16 czerwca 2013

www.gildia.pl
Earthdie - 1 - Posłaniec.
Dostępność: 1-2 dni robocze
Cena: 34,30 zł 49,00 zł
dodaj do koszyka

Kiedy przeglądałem pierwszy tom Earthdie razem z kolegą, najpierw kręciliśmy głowami na widok warstwy graficznej tego komiksu, a potem, kiedy wspólnie zauważyliśmy jego cenę okładkową (49 zł), usłyszałem ironiczne "Powodzenia". Faktycznie, mi też wydawało się, że opowieść Wojtka Kleja nie ma zbyt wielkich szans na odniesienie sukcesu, ale pomyślałem, że może pomimo wręcz odpychających kadrów, przynajmniej scenariusz zapewni mi dobrą rozrywkę. Bo podczas kartkowania Posłańca i oglądania statków kosmicznych, futurystycznych miast, robotów i wybuchów, nie oczekiwałem niczego poza rozrywką.

Co jest nie tak z rysunkami? Po prostu rażą. To właściwie nie rysunki, a obiekty wygenerowane komputerowo, co samo w sobie nie jest wielką wadą... a raczej nie byłoby wadą, gdyby zostały wykonane lepiej. Tymczasem wszystko w Earthdie wygląda jak zrobione z plastiku. Kadry przypominają zdjęcia tandetnych plastikowych zabawek na tle plastikowych budynków i plastikowej pustyni. Być może taka stylistyka znajdzie swoich entuzjastów, jednak osobiście nie potrafię znaleźć choćby jednej związanej z nią pozytywnej strony. Dlatego miałem tak wielką nadzieję, że chociaż opowiedziana w Posłańcu historia pozwoli mi zapomnieć o tym, jak wygląda ten komiks.

Pierwszy tom tej serii to science fiction o podbitej i zdziesiątkowanej przez obcą rasę ludzkości, która pomimo trudnych warunków ciągle walczy o byt. Klej ma kilka pomysłów, które wyglądały na całkiem ciekawe, ale zupełnie inną sprawą jest ich realizacja. Początek Earthdie to historia naiwna i obdarzona takimi dialogami oraz narracją, że choćbym nie wiem, jak bardzo się starał, nie mogę nazwać jej porywającą. Dużej ilości akcji, ale zaprezentowanej tak, że nie trzyma w napięciu i nie wciąga, też nie należy zaliczyć do zalet. Na pewno można było zrealizować to lepiej. Przy dużej dozie optymizmu dałoby się nazwać ten komiks przyzwoitym rozrywkowym czytadłem, ale Posłaniec jest jednak poniżej tej poprzeczki, nie porównując początku Earthdie z większością innych opowieści obrazkowych dostępnych na polskim rynku, bo w takiej konfrontacji seria Wojtka Kleja niestety nie miałaby szans. Rodzimy odbiorca tego medium bez większych problemów może zainwestować te 50 zł w coś o wiele ciekawszego i lepiej przygotowanego.

Być może kolejne albumy będą lepsze. Nie oczekuję nagłej zmiany podejścia do warstwy graficznej, ale może renderowane kadry ulegną poprawie i uda się usunąć wrażenie, że wszystko jest zrobione z plastiku. Może niektóre z niezłych pomysłów autora zostaną w pełni wykorzystane. Póki co jednak nie mogę polecić tego cyklu, trudno mi znaleźć jakikolwiek powód, by do niego zachęcać. Szkoda.

Earthdie - 1 - Posłaniec

Scenariusz: Wojtek Klej
Rysunek: Wojtek Klej
Wydawnictwo: Poligraf
Rok wydania polskiego: 11/2012
Liczba stron: 120
Format: 160x240 mm
Oprawa: miękka
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788378560548
Wydanie: I
Cena z okładki: 49 zł


blog comments powered by Disqus