Recenzja komiksu "Eden, It's an Endless World!" #16

Autor: Daniel Gizicki
27 września 2008

W szesnastym tomie mangi Eden. It's an Endless World autorstwa Hirokiego Endo, główna akcja nieśpiesznie posuwa się do przodu, natomiast dużą rolę odgrywają wątki poboczne - konkretne, niemal zamknięte historie, o ogromnej sile, którą można było poznać już we wcześniejszych odsłonach serii. Myślę, że najmocniej oddziaływały prezentowane przez autora retrospekcje (jak np. ta z Kenjim) czy opowieść o ataku terrorystycznym na chiński rurociąg.

Tym razem Endo przedstawia wydarzenia po kataklizmie sejsmicznym, widziane oczami lekarza Raviego, pracującego w polowym szpitalu na pograniczu Indii i Pakistanu. Rannych jest ogromna ilość, sytuację pogarszają krwawe potyczki między indyjskimi nacjonalistami a muzułmanami, a lekarstw wciąż brakuje. Nieopodal jest umieszczona emanacja Koloidu, z którą łączą się pozbawieni nadziei ludzie. W następnym z wątków, autor pokazuje postać Kelly'ego Dillingera, szarej eminencji Propartii, stojącego za eksperymentem "Pleroma" (stworzenie ION-ów i powołanie do życia Mayi) oraz scyborgizowanie i wyszkolenie Sophii. Pojawia się także kolejny nowy bohater, astronauta John Maygath, osobnik o nie do końca jasnych motywach. Natomiast pozostali bohaterowie, grający pierwsze skrzypce w fabule, pojawiają się tylko na chwilę, tak jakby autor dopiero rozgrzewał się przed następnym podejściem do głównego wątku i jedynie sygnalizował czytelnikom, co w danym momencie robią konkretne osoby. Ten tom nosi znamiona właśnie takiego przerywnika, rozgrzewki przed kolejnym aktem głównego toru fabuły.

Jednak nie oznacza to wcale, że tom ten jest słaby, wręcz przeciwnie. Przedstawione wątki poboczne, są bardzo ciekawe, rewelacyjnie opowiedziane, obfitujące w poruszające, świetne sceny, obrazujące jak głęboko fabuła została przemyślana przez autora. Endo wprowadzając jakieś wydarzenie, bardzo konsekwentnie przedstawia jego skutki. Genialna jest sekwencja picia Grappy, czy odwiedziny Raviego u muzułmańskiego przyjaciela. To po prostu trzeba przeczytać.

Grafika w Edenie jak zwykle stoi na bardzo wysokim poziomie. Endo bardzo dobrze oddaje ruch, bardzo sprawnie opowiada obrazem, z wprawą kadruje. Na pochwałę zasługuje także dbałość o elementy tła - precyzyjnie narysowaną architekturę czy przyrodę. Jednak autor ma pewne problemy z pokazywaniem emocji bohaterów, trudno się także oprzeć wrażeniu, że niektóre postacie są do siebie bliźniaczo podobne.

Eden jest obecnie chyba najlepszą mangową serią dla dorosłego czytelnika ukazującą się w naszym kraju. Owszem, jak każda seria ma słabsze fragmenty, jednak na szczęście, tom 16 do nich nie należy. Tym, którzy jeszcze się z nim nie zapoznali, radzę szybko nadrobić. Tym, którzy jeszcze nie zetknęli się z Edenem gorąco polecam tę serię. Bo na pewno zasługuje na uwagę.

 

Recenzja wygrała w lipcowej edycji forumowego konkursu na recenzję komiksu wydanego w czerwcu 2008 roku.

Eden, It's an Endless World! - 16

Scenariusz: Hiroki Endo
Rysunek: Hiroki Endo
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 6/2008
Wydawca oryginalny: Kodansha Ltd.
Liczba stron: 224
Format: 115x180 mm
Oprawa: miękka
Papier: matowy
Druk: cz.-b.
Dystrybucja: saloniki, księgarnie
ISBN-13: 978-83-237-2420-9
Wydanie: I
Cena z okładki: 19 zł

Podyskutuj na forum!



blog comments powered by Disqus