Mistycznie, dynamicznie - recenzja pierwszej części komiksu "Egipskie księżniczki"

Autor: Tomasz Nowak
20 listopada 2013

www.gildia.pl
Egipskie księżniczki - 1.
Dostępność: 1-2 dni robocze
Cena: 34,30 zł 49,00 zł
dodaj do koszyka

Nasze wyobrażenia o starożytnym Egipcie kształtuje głównie Prusowy Faraon, względnie Egipcjanin Sinuhe Waltariego oraz rozmaite produkcje filmowe. W nich zwykle kapłani to cwaniacy, władcy – głupole, a reszta – co najwyżej kunktatorzy próbujący się jak najlepiej ustawić. Wszystko oczywiście wbite w sztywną, dziwaczną etykietę i jeszcze dziwniejsze obyczaje. Igor Baranko w pierwszej części Egipskich księżniczek burzy ten obraz. Ze zwykłym sobie dynamizmem zdziera zasuszoną skórę pozorów, żeby spojrzeć w głąb. W głąb mroku.

Paradoksalnie fabuła jego nowego komiksu zmierza tym samym tropem, co wspomniany Faraon i większość opowieści znad Nilu. Ich tematem jest walka o władzę. Tym razem jednak wkraczają do niej nie tylko faraonowie i kapłani, ale również rozmaitej maści urzędnicy, wojownicy, tytułowe księżniczki, a także nieśmiertelny mędrzec-czarownik.

Egipt Baranki to kraina oparta oczywiście na kulcie tradycji, ale pełna życia – ruchu, namiętności, ba!, ciągłych walk i pościgów. Kraina przesycona tajemniczością, magią, mocami, jakimi władni są kierować nieliczni. Do tego nieustannie zmagająca się o przetrwanie w walce z najeźdźcami zewnętrznymi. I to pomimo, iż włada nią obecnie potężny faraon Ramzes III.

Choć Baranko uczy czytelnika (musi – inaczej ten szybko pogubiłby się w detalach), zapoznając go z wierzeniami, dziejami czy miastami starożytnego Egiptu, jego opowieść nie jest stricte historyczną. Traktuje on tajemnice z przeszłości przede wszystkim jako pretekst do eksploracji niewyjaśnionych dotąd zagadek i mrocznych zakamarków ludzkiej duszy. Popuszcza przy tym swobodnie wodze wyobraźni. Najdobitniej widać to w fabularnych crossoverach – mitologicznym i biblijnym, – które nie pojawiają się tu tylko pro forma, a stanowią przynajmniej czytelny dla skupionych na własnym nosie Europejczyków punkt odniesienia w czasie i przestrzeni.

Jak w dobrym suspensie obowiązuje tu zasada "nie ufaj nikomu", a pełnokrwiści, wieloznaczni bohaterowie pod przykrywką szczytnych celów, realizują skrzętnie własne zamierzenia. Jednocześnie podlegają mistycznym prawom, czarom, które czynią z nich niewolników. Nawet tytułowe księżniczki Titi-Nefer i Kiki-Nefer, pozornie uosobienie niewinności, szybko udowadniają, że świetnie rozumieją świat rządzony brutalnym prawem siły.

Podobnie jak w fabule, w rysunkach Baranko nie jest fotograficznie dosłowny. I dobrze, bo znamionuje w ten sposób fabularność swej opowieści. Hiperrealizm zbliżyłby ją niebezpiecznie do groteski, odebrał wiele z tajemniczości. To samo stałoby się, gdyby na bogate w szczegóły, pozbawione gradacji tonalnych, ostro zarysowane czarnobiałe obrazy nałożyć kolor.

Świetnym zabiegiem jest włączenie do komiksu wstępu autorstwa Christiana Jacqa, egiptologa, słynącego ze znakomitych powieści osadzonych w starożytności. Treściwie wprowadza on w nastrój komiksu, a jednocześnie podsuwa sporą dawkę wiedzy, której znajomość niesamowicie ubogaca lekturę.

Tom pierwszy Księżniczek kończy się typowym cliffhangerem. W drugim mamy poznać rozwiązanie zagadek pozornie nieszkodliwego staruszka Amenhotepa, przeklętego Echnatona i losów księżniczek. Trzeba jednak cierpliwie poczekać do maja przyszłego roku.

Egipskie księżniczki - 1

Scenariusz: Igor Baranko
Rysunek: Igor Baranko
Tłumaczenie: Wojciech Birek
Wydawnictwo: Timof i cisi wspólnicy
Rok wydania polskiego: 9/2013
Liczba stron: 128
Format: 205x285 mm
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Druk: cz.-b.
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-63963-22-4
Wydanie: I
Cena z okładki: 49 zł



blog comments powered by Disqus