Emnich cię zaskoczy - recenzja komiksu "Biocosmosis: Emnisi: Evilive"

Autor: Tomasz Nowak
22 kwietnia 2010

www.gildia.pl
Biocosmosis: Emnisi - 4 - Evilive.
Dostępność: 24h
Cena: 20,70 zł 29,70 zł
dodaj do koszyka

Seria Biocosmosis zmierza nieuchronnie ku końcowi. Tom czwarty, przedostatni, znowu przemieszcza kolejne kawałki fabuły, układając je w jedną całość, która musi zakończyć się wojną - coś, jak w zupełnie innej opowieści z bardzo odległej galaktyki.

Evilive nawiązuje bezpośrednio do wydarzeń z części trzeciej - porwania abbasa Quiciuq z planety Altomerra. Na jego poszukiwanie wyrusza trójka emnichów. Problem w tym, że miejsce obecnego pobytu abbasa to Pyłosfera - skażony teren na planecie Megaerra, odcięty od świata, zamieszkały przez mutanty. Ne jego obszar może wkroczyć jedynie Legion, ale przekonać go do tego niełatwo, bowiem nawet nieprzekupni Preventorianie zdają się mieć jakiś interes w izolacji tego terytorium. Są jednak sprawy ważniejsze, dlatego niezwykłą propozycję współpracy złożoną przez Zakon Equilibrium należy rozważyć uważnie. Decyzja, to nie jedyne zaskoczenie, która czeka emnichów, Preventorian i czytelnika...

Kolejny pełen akcji, walk i ilustratorskich fajerwerków komiks osadzony już baaardzo głęboko w uniwersum Biocosmosis. Choć, podobnie jak części poprzednie, skupiony jest głównie na obrazie i nie przytłacza nadmiarem tekstu, to jednak całe mnóstwo pojęć i nazw oraz silny związek fabularny z częścią poprzednią, czyni go dość hermetycznym dla czytelnika "z zewnątrz" serii.

Tom czwarty cyklu oznacza przybliżenie postaci kolejnego z emnichów. Tytułowa Evilive jest strażnikiem syberriańskiego klasztoru zakonu. To wojowniczka, odmienna od poznanych emnichów dotychczas, co stanowi kolejną niespodziankę. Poza tym jednak historii tej przewodzą wciąż te same wątki - w szczególności poszukiwanie dowodu na istnienie Mistrzów Kuszenia. Jego dotychczasowy brak sprawia, że Bezcieleśni poczynają sobie w zasadzie bezkarnie i są coraz bliżej celu - zniszczenia pokoju panującego w Entirum. Aby zwieść emnichów i Legion używają oni środków subtelnych i wyrafinowanych, jednak do podbojów potrzebna będzie im bojowa pięść. Stąd też na łamach Evilive pojawiają się nowe typy broni i walki, przez co niestety trochę mniej miejsca pozostaje na detale. Chociażby na wyjaśnienie, co stało się z towarzyszami Evilive - Savasem i Enone - gdy ta porzuca ich na blisko dwadzieścia stron w niebezpiecznej sytuacji, ruszając po ratunek? Nie znaczy to jednak, że czytając owe strony jest czas na rozmyślania: "co z tamtymi?", bowiem nagromadzenie kolejnych zaskakujących wydarzeń pochłania całkowicie.

Choć Bocosmosis ukazuje się już od z górą czterech lat, a autorzy rozwijają jego uniwersum dodatkowo w czarno-białych antologiach, jako cykl pozostaje w swoim gatunku osamotniony na polskim rynku. Co prawda, science fiction nie cieszy się ostatnio zbyt wielką przychylnością czytelników, a tym bardziej ta okraszona elementami hard, ale mogłoby się zdawać, że sukces (m.in. publikacja fragmentów w "Heavy Metal") oraz wszechstronny potencjał serii skusi choćby kilku naśladowców. Póki co jednak - nikt się nie poważył. Czyżby Volinski i Cabała ustawili poprzeczkę zbyt wysoko? Tak czy owak czekamy na tom piąty i już martwimy się trochę - co dalej?

Biocosmosis: Emnisi - 4 - Evilive

Scenariusz: Edvin Volinski
Rysunek: Nikodem Cabała
Kolor: Grzegorz Krysiński
Wydawnictwo: Pro-Arte
Rok wydania polskiego: 10/2009
Liczba stron: 52
Format: A4
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-924721-7-9
Wydanie: I
Cena z okładki: 29,70 zł

Podyskutuj na forum!




blog comments powered by Disqus