Science-Fiction najwyższych lotów - recenzja komiksu "Biocosmosis: Atlana"

Autor: Mirosław Skrzydło
31 grudnia 2011

www.gildia.pl
Biocosmosis: Emnisi - 5 - Atlana.
Dostępność: 24h
Cena: 28,70 zł 31,90 zł
dodaj do koszyka

Dwa lata. Tyle czasu fani polskiej serii komiksowej utrzymanej w konwencji science-fiction, musieli czekać na piąty, a zarazem ostatni album z głównego cyklu Biocosmosis - Emnisi. Edvin Volinski - pomysłodawca i scenarzysta owego dzieła, w kooperacji z Nikodemem Cabałą (odpowiedzialnym za stronę graficzną) oraz Grzegorzem Krysińskim (kolorystą) stworzył niepowtarzalne uniwersum, które bez większych problemów może konkurować z Gwiezdnymi wojnami, czy serią Star Trek. Możliwe, że to nazbyt górnolotne porównanie, lecz przyglądając się złożoności strukturalnej Biocosmosis, warto pogratulować Volinskiemu pieczołowitego wykreowania ujmującej galaktyki pełnej obcych ras, skomplikowanego nazewnictwa oraz przeróżnych organizacji. Czym dokładnie zachwyca seria obiecującego trio?

Od dramatycznych wydarzeń rozgrywających się w albumie Evilive minęły dwa lata. Fabularnie Atlana podzielona jest na dwie części. Pierwsza dzieje się dziesięć lat przed początkiem wojny o Jedność Entirum. Dowiemy się z niej o losie bohaterów poprzednich tomów. Na horyzoncie pojawia się nowy potężny wróg z Kosmoracji Wielorożec, który zamierza pojmać wszystkich emnichów. A na dalszym planie mamy bezcielesne istoty, czyli Mistrzów Kuszenia. W jaki sposób zakonnicy poradzą sobie, z tym nie lada trudnym zadaniem? Czy obejdzie się bez ofiar? Druga, ledwie ośmiostronicowa część albumu to już początek wojny. Narratorem jest Atlana, którą w ostatniej scenie widzimy stojącą na gruzach Capitolli - stolicy nieistniejącego już Entrium. Czyżby preludium kolejnej serii?

Equilibrium to zakon, dla którego pojęcia takie, jak dobro i zło są wyłącznie wytworem ludzkiej wyobraźni. Najważniejszą cechą jest dla nich umiar, związany z pełną równowagą wszystkich elementów wszechświata. Strzegą oni pokoju w galaktyce, pełniąc przy tym funkcje edukacyjną i duchową. Ta iście filozoficzna otoczka jest jedną z najważniejszych cech serii Volinskiego, świadcząca o jej zjawiskowości. Każdy z pięciu tomów, jest powiązany z przygodami innego zakonnika (tytuły tomów to imiona emnichów). W ostatniej części, tytułową rolę odgrywa młoda Atlana, którą poznaliśmy w pierwszym akcie tej piorunującej serii.

Edwin Volinski stworzył widowiskowe uniwersum. Złączył ze sobą kilka stałych elementów literatury science-fiction. Mamy do czynienia z: potężnymi korporacjami rzeczowo traktującymi swych obywateli, organizacjami militarnymi strzegącymi pokoju, a zarazem wykorzystywanymi do niecnych planów, obcymi rasami o zaawansowanej technologii oraz działającymi na kanwie rycerzy Jedi, tytułowymi emnichami. Wyszło z tego apetyczne danie, podsycone kosmiczną nomenklaturą. I choć osobiście nie jestem zwolennikiem tego typu literatury, doceniam kunszt wizjonerski wybornego trio Volinski-Cabała-Krysiński.

W Biocosmosis nie uświadczymy taniego efekciarstwa, mielizn fabularnych, czy wymuszonych scen. Całość jest świetnie skomponowana i równie profesjonalnie zilustrowana. Postaci, a zwłaszcza ich dylematy moralne i działania, zostały zaprezentowane w sposób wiarygodny. Nikodem Cabała stworzył całą gamę majestatycznych pojazdów oraz jednostek bojowych. Kosmiczne bitwy, których nie brakuje w piątym tomie są zilustrowane w sposób dynamiczny, a doskonale dobrana kolorystyka (wielkie brawa dla Grzegorza Krysińskiego) oddaje ogrom tegoż uniwersum.

W zestawieniu najlepszych rodzimych komiksów A.D. 2011, Biocosmosis Atlana umieszczam w pierwszej trójce (obok przesiąkniętego makabrą Diefenbacha: Zanim wzejdzie świt Benedykta Szneidera oraz perełki wśród komiksowych dramatów egzystencjalnych, czyli Czasem Grzegorza Janusza - niezawodny scenariusz i młodego rysownika Marcina Podolca). Biocosmosis to tytuł godny polecenia, nie tylko dla miłośników fantastyki naukowej.

Atlana to kawał profesjonalnego rzemiosła, z którego powinniśmy być bardzo dumni. Nie dziwi zatem publikacja błyskotliwej serii w kultowym magazynie "Heavy Metal" oraz zainteresowanie rynku frankofońskiego. Porównania z Incalem Jodorowskiego i Moebiusa, czy wspaniałą serią Fundacja Isaaca Asimova są jak najbardziej na miejscu. Arcydzieło polskiego komiksu. Czekamy na więcej, panowie!

Ocena: 10/10

Biocosmosis: Emnisi - 5 - Atlana

Scenariusz: Edvin Volinski
Rysunek: Nikodem Cabała
Kolor: Grzegorz Krysiński
Wydawnictwo: Pro-Arte
Rok wydania polskiego: 10/2011
Liczba stron: 56
Format: A4
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
Wydanie: I
Cena z okładki: 31,90 zł

Podyskutuj na forum!



blog comments powered by Disqus