Recenzja komiksu "Skład główny"

Autor: Bartosz Czartoryski
Korekta: Sonia Miniewicz
24 lutego 2011

    Niełatwo szafować słowem arcydzieło, bo ciężko zamknąć je w ramy jakiejkolwiek definicji, prościej chyba powiedzieć, czym arcydzieło nie jest, niż jakie są jego składniki obowiązkowe, niezbędne, by dzieło mogło stać się wiekopomnym. Ale spisane i wyrysowane przez Loisela oraz Trippa losy mieszkańców małej mieściny Notre-Dame-Des-Lacs leżącej w kanadyjskim Quebecu są, bezdyskusyjnie, dziełem wielkim. Odważnego i lekko rzuconego stwierdzenia nie trzeba nawet wspierać niekończącą się argumentacją, wystarczy bowiem otworzyć „Skład główny” i nacieszyć oczy pięknymi, wielopłaszczyznowymi kadrami, ułożonymi w wyborną sekwencję otwierającą komiks, która przywołuje na myśl mistrzowsko zmontowany film. Ale siła opasłego tomu, wydanego przez Egmont w serii „Plansze Europy”, tkwi nie tylko w graficznej maestrii, ale i samej opowieści osadzonej zaraz po wielkiej wojnie, której kurz jeszcze nie opadł.


    W  Notre-Dame-Des-Lacs czas płynie leniwie, choć życie dalekie jest od sielanki. Tarcza zegara nie dzieli się na minuty i godziny, a na pory roku, które narzucają pewien schemat wiejskiej egzystencji, bowiem upływające miesiące znaczą wyjścia i powroty mężczyzn z lasu, gdzie pracują przy wyrębach. Ośrodkiem, swoistym sercem mieściny jest tytułowy skład główny czyli sklep, w którym można dostać wszystko, mydło i powidło. Kiedy umiera właściciel, a jednocześnie narrator opowieści, skład przechodzi we władanie jego żony, Marie. Zmagania młodej jeszcze wdowy z trudami prowadzenia sklepu nie są, rzecz jasna, jedynym tematem komiksu, bowiem sytuacja komplikuje się wraz z nadejściem mężczyzny o imieniu Serge, przybysza z dalekiej Francji. Początkowo planujący zatrzymać się jedynie przejazdem, gość zaskarbia sobie przyjaźń Marie, która odżywa dzięki jego obecności i oboje zaczynają wprowadzać w życie ekstrawaganckie pomysły, które mają w przyszłości podzielić społeczność  Notre-Dame-Des-Lacs i stać się zarzewiem konfliktów.


    Loisel i Tripp dalecy są jednak od operowania łzawym sentymentalizmem i tanim wzruszeniem. Ich zdolność wiernego odmalowania stosunków społecznych panujących w kanadyjskiej wiosce przed niemal stu laty jest fascynująca, czyta się „Skład główny” jak interesującą książkę obyczajową, w której znajdzie się miejsce na rozrywkę i głębszą refleksję, bo, jak się ma okazać, relacje Marie i Serge, stanowiące oś fabuły, są bardziej skomplikowane, niż to początkowo wygląda. Ale nie tylko dwie główne postaci grają w tej wciągającej opowieści większą rolę, nikt nie jest na stronach komiksu z przypadku, ani charyzmatyczny, liberalny proboszcz, ani trzy stare dewotki. „Skład główny” to bez dwóch zdań arcydzieło, choć jeszcze niekompletne, bowiem dalsze tomy nadal powstają – oby ujrzały światło dzienne także w Polsce. I to jak najszybciej.

Skład główny - 1

Scenariusz: Regis Loisel, Jean-Louis Tripp
Rysunek: Regis Loisel, Jean-Louis Tripp
Kolor: François Lapierre
Tłumaczenie: Katarzyna Wójtowicz
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 10/2010
Tytuł oryginalny: Magasin Général
Wydawca oryginalny: Casterman
Rok wydania oryginału: 2006-2007
Liczba stron: 240
Format: 215x290 mm
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-237-3692-9
Wydanie: I
Cena z okładki: 119,90 zł


blog comments powered by Disqus