"Faks z Sarajewa" – recenzja komiksu

Autor: Paweł Olejniczak
28 października 2017

www.gildia.pl
Faks z Sarajewa.
Dostępność: 24h
Cena: 80,90 zł 89,90 zł
dodaj do koszyka

Wiadomości z piekła

Po rozpadzie Jugosławii wybuchł konflikt, który szybko stał się pożywką dla mediów całego świata. Na skutek działania nacjonalistów i ekstremistów religijnych sąsiad stanął przeciw sąsiadowi, chrześcijanin przeciwko muzułmaninowi. W ciągu niewielu dni zażarte walki ogarnęły tereny Serbii oraz Bośni i Hercegowiny, przynosząc terror oraz śmierć tysiącom niewinnych mieszkańców. W strefach przygranicznych dla osób nie zaangażowanych w walki zbrojne niemal nie było szans na przetrwanie. Czystki etniczne zorganizowane przez Serbów szybko zbliżyły się do największego miasta kraju – Sarajewa. Ostrzał, bombardowania, rabunki, gwałty stały się codziennością. Pomimo wielkiego zaangażowania dziennikarzy oraz haseł głoszonych przez światowych przywódców, potępiających serbskie bestialstwo, żadna z potęg nie ruszyła na pomoc maltretowanym i zabijanym.

Jednym z otoczonych w odciętym przez wroga mieście był Ervin Rustemagić, agent wielu światowych gwiazd komiksu, w tym Joego Kuberta. Jego codzienna wymiana faksów z zagranicznymi przyjaciółmi dała świadectwo wydarzeniom, których nikt spoza kraju nie mógł doświadczyć. Dla znajomych Ervina wojna nabrała zupełnie innego zabarwienia, niż dla reszty społeczeństwa, znającego ją tylko z mediów. Autorzy z całego świata mieli okazję poznać strach, nadzieję i rezygnację zwykłego człowieka, pogrążonego w rozpaczy, pozbawionego nie tylko dorobku całego życia, ale również czującego, że nie może zrobić niemal nic, żeby ocalić swoją własną rodzinę. Uczucie to było tym straszniejsze, że było jednoczesne ze świadomością, że politycy i decydenci wielu krajów mogliby bez większego problemu zakończyć koszmar Rustemagicia, jednak chowali się za zasłoną braku ingerencji. Cały świat chciał zapobiec katastrofie, po prostu ją obserwując i pozwalając wykrwawić się całemu narodowi.

Kubert, na podstawie otrzymywanych od Bośniaka faksów i rozmów przeprowadzonych zaraz po spotkaniu, postanowił stworzyć komiks, będący hołdem dla odwagi nie tylko swojego przyjaciela, ale również dla wszystkich innych towarzyszy jego niedoli. Kolejne rozdziały powieści graficznej odpowiadają nie tylko etapom życia agenta i jego rodziny, ale również zmieniającym się na ich skutek uczuciom. Książka ta jest nie tyle dziennikiem działań wojennych, ale psychologiczną podróżą przez nadzieję i rezygnację. To właśnie te emocje dominowały w wysyłanych z Sarajewa wiadomościach.

Komiks stanowi połączenie narracji typowej dla swojego gatunku, z wklejonymi oryginalnymi wiadomościami, mającymi dodać mu wiarygodności i powagi. Cały problem w tym, że niekiedy ich sekwencje przenikają się, mimo zapewnień autora odnośnie celowości zabiegu, w dość chaotyczny sposób, co niweczy część efektu dramatycznego. Jak bowiem czytelnik ma się czuć poruszony faktami, które są mu serwowane kilkukrotnie i w przypadkowej kolejności? Dla komiksu, będącego w głównym założeniu zapisem emocjonalnym, może to stanowić spory mankament.

Kubert, w Stanach Zjednoczonych kojarzony głównie ze swoich prac związanych z superbohaterami, jest również autorem wielu komiksów dramatycznych. W Polsce do tej pory ukazał się Josel, czyli fikcyjna historia, w której rodzicom autora nie udało się umknąć z małym synkiem za ocean z Polski pod koniec lata 1939 roku. Był to niezwykle poruszający obraz holocaustu pokazanego z wymyślonego punktu widzenia. W Faksie z Sarajewa, mimo że jest to ciekawe świadectwo wojennej makabry, brakuje trochę tego ciężaru. Pod tym względem ustępuje on innej powieści graficznej – Strefie bezpieczeństwa Goražde. Choć Joe Sacco sam nie był wystawiony na bezpośrednie niebezpieczeństwo, rewelacyjnie opisał zasłyszane od świadków fakty.

Kubert bazując na swoim ogromnym doświadczeniu nadał opowieści świetną oprawę graficzną, nawiązującą do typowych komiksów historycznych, zachowującą też jednak jego własne cechy charakterystyczne. Autor pokazał, że potrafi stworzyć komiks w stylistyce europejskiej, bez przesadnej ilości "efektów specjalnych", operując raczej cieniami i statycznymi obrazami. Pod tym względem Faks z Sarajewa prezentuje się wyśmienicie, szczególnie łącząc to z dobrą jakością wydania. Jedynie okładka, będąc ujednoliconą kolorystycznie wersją dwóch ilustracji ze środka komiksu nie zachęca do sięgnięcia po komiks.

Podsumowując, Faks z Sarajewa to stosunkowo udana próba wniknięcia w psychikę człowieka świadomego swojej bezsilności wobec okrucieństwa innych, która nie uniknęła nie tyle wad, co pewnych niedociągnięć. Lektura jest niewątpliwie interesująca i może dla osób nie obeznanych z tematem stanowić źródło informacji dotyczących wojny w Jugosławii, jednak nie w pełni wykorzystuje potencjał emocjonalny. Nagradza to jednak estetyką i wykonaniem.  

Faks z Sarajewa

Scenariusz: Joe Kubert
Rysunek: Joe Kubert
Tłumaczenie: Krzysztof Uliszewski
Wydawnictwo: Prószyński i s-ka
Rok wydania polskiego: 5/2017
Tytuł oryginalny: Fax from Sarajevo
Wydawca oryginalny: Strip Art Features
Rok wydania oryginału: 1996
Liczba stron: 204
Format: 225x300 mm
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788380970496
Wydanie: I
Cena z okładki: 89,90 zł


blog comments powered by Disqus