"Fanfulla" – recenzja komiksu

Autor: Jerzy Łanuszewski
1 grudnia 2017

www.gildia.pl
Fanfulla.
Dostępność: 24h
Cena: 51,20 zł 79,99 zł
dodaj do koszyka

Włoskie awantury

Hugo Pratt, jeden z najsłynniejszych włoskich twórców komiksowych, pozostawił po sobie olbrzymi dorobek artystyczny. W Polsce wydano tylko fragment jego obszernej bibliografii. W 2004 roku Post rozpoczął publikację jego najważniejszej serii – Corto Maltese, obecnie kolejne części tego cyklu wydaje Egmont. Także to wydawnictwo odpowiada za dostarczenie polskim czytelnikom dwóch komiksów, które Pratt stworzył wspólnie z Milo Manarą: Indiańskiego lata i El Gaucho. Wciąż jednak wiele albumów czeka na premierę. Tę lukę zaczęła wypełniać oficyna Scream – niedawno ich nakładem ukazał się Fanfulla, ze scenariuszem Mino Milaniego.

Milani nie jest twórcą u nas znanym – to jego pierwszy komiks, jaki ukazał się w Polsce. Warto wspomnieć, że autor ten ma na koncie pokaźną liczbę tytułów. Jego współpraca z Prattem nie ograniczała się do Fanfulli. Autorzy stworzyli wspólnie m.in. komiksowe adaptacje Wyspy skarbów i Sandokana.

Recenzowany komiks oparty jest luźno na autentycznej postaci słynnego włoskiego kondotiera, Fanfulli di Lodiego, żyjącego w latach 1477-1525. Pierwowzór komiksowego bohatera był zawodowym żołnierzem, spędził życie uczestnicząc w kolejnych wojnach. Album Milaniego i Pratta przedłuża jego żywot – opowiada o wydarzeniach, które działy się już po jego śmierci: złupieniu Rzymu i oblężeniu Florencji. Co nie przeszkodziło mu w nich uczestniczyć. Komiksy rządzą się wszak innymi prawami.

To typowa opowieść przygodowa, pełna szybkiej akcji, walk, zdrad i podstępów, doprawiona szczyptą humoru. To prosta historia. Nie brakuje w niej jednak soczystych charakterów, i to właśnie one w dużej mierze decydują o tym, że po album warto sięgnąć. Przede wszystkim sam główny bohater – ta postać została naprawdę umiejętnie przedstawiona. Autorom zręcznie udało się pokazać niejednoznaczność Fanfulli: to mężczyzna gwałtowny, brutalny, uwielbiający trunki; niewahający się jednak stanąć w obronie słabszych i walczyć za słuszną sprawę, czy też wstąpić do klasztoru, gdy poczuje potrzebę poprawy. Już sam jego wygląd budzi zaciekawienie: jednooki, żylasty facet, śmiało maszerujący ze swoim olbrzymim mieczem – Pratt narysował go niezwykle sugestywnie. Po prostu chce się śledzić jego losy!

Fanfulla powstawał w tym czasie, co pierwsze części Corto Maltese, jednak daje się zauważyć, że do tego komiksu Pratt przykładał się mniej. Rysunki nie są tak dopracowane, jak w jego flagowej serii, widać pewne niedoróbki i pośpiech, a dalsze plany zostały potraktowane po macoszemu. Wciąż jednak udało się artyście zachować energię swojej kreski. Dobre wrażenie robią też wyraziste gęby bohaterów – warto szczególnie zwrócić uwagę protagonistę, jego oblicze sugeruje, że mógłby być dalekim przodkiem, znanego z Corto…, Rasputina.

Mimo iż kolejne odcinki były tworzone pod koniec lat ‘60, to jednak sposób prowadzenia fabuły prawie się nie zestarzał. Owszem, kadry bywają przegadane, a teksty w ramkach czasem niepotrzebnie opisują to, co znajduje się na rysunku, jednak całość dobrze się czyta. Duża w tym zasługa pełnych życia dialogów.

Fanfulla nie jest komiksem wybitnym, nie spodziewajcie się dzieła na miarę Corto Maltese, jednak wciąż warto go przeczytać. Zwłaszcza jeśli lubicie Pratta.

Fanfulla

Scenariusz: Mino Milani
Rysunek: Hugo Pratt
Kolor: Patrizia Zanotti
Wydawnictwo: Scream Comics
Rok wydania polskiego: 9/2017
Tytuł oryginalny: Fanfulla
Wydawca oryginalny: Les Humanoïdes Associés
Rok wydania oryginału: 1981
Liczba stron: 120
Format: 285x230 mm
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788365454553
Wydanie: I
Cena z okładki: 79,99 zł


blog comments powered by Disqus