Było, nie minęło - recenzja komiksu "Fara - Brama do gwiazd"

Autor: Tomasz Nowak
3 lutego 2011

Powroty z "niebytu" bywają ciężkie i bolesne, gdyż po latach wspomnienia czytelników idealizują się, a oczekiwania niebotycznie rosną... Jak widać jednak, twórców Fary. Bramy do gwiazd fakt ten nie zraził zupełnie, a sam komiks dowodzi niezbicie, że nieubłagany upływ czasu ich w praktyce nie dotyczy.

Opowieść, której sercem jest tytułowa, wciąż odbudowywana fara w Gubinie - jak podają rozmaite źródła: jeden z największych gotyckich kościołów zachodniej Polski - to fantastyczna wersja spiskowej teorii dziejów, "tłumaczącej" zawiłe dzieje tej okazałej świątyni. Oto dwaj skłóceni bracia zesłani zostają z bardzo odległej planety na Ziemię przez bramę, która jest właśnie ów kościół. Aby powrócić, muszą dojść do porozumienia. Zamiast tego ich konflikt narasta, a jako że władają potężnymi mocami skutki tego stają się brzemienne dla niczego nieświadomej ludzkości - wszak siłę do walki czerpią z ludzkich dusz. Dodajmy do tego, że na Ziemi rozpoczął się niedawno wiek XX, zatem kiedy bracia spotkają się znów w Gubinie ich twarze wydadzą się czytelnikowi dziwnie znajome, a między nimi samymi dojdzie do kolejnego, nieuchronnego starcia o fatalnych konsekwencjach.

Komiks autorstwa współpracujących już przed laty twórców - Piotra Ponaczewnego i Tadeusza Raczkiewicza można uznać w pewnym sensie za "ponadczasowy" i to nie tylko ze względu na treść. Bowiem, mimo iż od poprzedniej współpracy obu panów minęło już dwadzieścia z górą lat w ich podejściu do materii komiksu zmieniło się bardzo niewiele. Nadal stawiają przede wszystkim na Wielką Przygodę, w której ferworze nie przejmują się nadto spójnością i szczegółami - tak scenariuszowymi, jak i graficznymi. Owszem, widać znaczące zmiany w warsztacie, ale nie w samym podejściu do komiksu jako takiego. I dlatego też Fara... może z pewnością spodobać się bardziej wielbicielom oldskulowego Tajfuna czy Tajemnicy Kamiennego Lasu niż nowoczesnych produkcji nasączonych często przedziwną metafizyką.

Co najważniejsze obaj panowie zdają się swoją twórczością nadal znakomicie bawić, a to daje im pewien luz w operowaniu językiem i formą graficzną. Luz, którego często braknie nawet lepszym technicznie, ale straszliwie zadętym w swym geniuszu młodszym kolegom.

Ot, kawałek przyjemnej, przeciętnej komiksowej rozrywki.

Fara - Brama do gwiazd

Scenariusz: Piotr Ponaczewny
Rysunek: Tadeusz Raczkiewicz
Wydawnictwo: FTF - Wydawnictwo Prywatne
Rok wydania polskiego: 9/2010
Liczba stron: 120
Format: 210x290 mm
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
Wydanie: II
Cena z okładki: 40 zł



blog comments powered by Disqus