"Forest of Lore" - recenzja jednotomowej mangi grozy


Bywa straszno

W wielu horrorach jednym z motywów przewodnich jest przedmiot ściągający na użytkownika klątwy. Nie inaczej jest w Forest of Lore Ichihy. Nowej pozycji w serii jednotomówek Waneko,  mandze zawierającej trzy podszyte dreszczykiem historie.

Czym straszymy?

Uczniowie różnych liceów padają ofiarami dziwnych opowieści. W tytułowym Forest of Lore poznajemy Eiko, licealistkę, która lubi opowiadać straszne historie. W pewnym momencie dziewczyna postanawia sprawdzić prawdziwość jednej z nich – o zwłokach ukrytych w rzeźbie na szkolnym dziedzińcu. Po czym zauważa, że wokół niej zaczyna dziać się coś dziwnego. Na dodatek śledztwa nie ułatwia obecność Nakamury, dość przerażającego kolegi z klasy, uznawanego za dziwaka dotkniętego nieszczęściem. W drugiej historii, Kto ci stoi za plecami?, pewien chłopiec musi przeprowadzić się na wieś do babci po śmierci ojca. Mieszkańcy traktują go dziwnie, a jemu samemu zaczyna towarzyszyć duch, ten sam co niegdyś ojcu. A że ten przypomina kobietę, chłopiec uważa, że to jego zmarła matka. Tymczasem wydarzenia na odludnej prowincji zaczynają przybierać bardzo niepokojący obrót.

Trzecia opowieść, Zagubiony dom, czerpie z długiej tradycji przedstawiania życia po śmierci jako snu albo świata równoległego podobnego do naszego wymiaru. Rodzeństwo, chłopak i dziewczyna, po staracie ojca, a wcześniej ich przyjaciółki i jednocześnie ukochanej młodszego brata – odkrywa sposób na przedostanie się do świata zmarłych. W tym rozdziale powróci dziwny, lekko przerażający Nakamura z pierwszej opowieści. Ostatecznie w króciutkiej, zamykającej tom historii Jeden liść dowiadujemy się w końcu (mniej więcej), dlaczego chłopak jest tak dziwaczny. Co ciekawe, wszystkie opowieści łączy motyw strony internetowej Forest of Lore, na którą trafiają fani mrocznych miejskich legend – i która sprowadzać ma na nich przekleństwo.

Jak straszymy?

Paradoksalnie Forest of Lore to mało straszny horror. Ichiha wykorzystała wiele znanych schematów, przez co historie są dość przewidywalne. Jeśli jesteście fanami horroru wszelkiej maści, a rozwiązania fabularne macie już obcykane, nic was tutaj nie zaskoczy. Na dodatek poziom zamieszczonych w tomie opowieści jest dość nierówny. Kto ci stoi za plecami? oraz Zagubiony dom są całkiem przyjemne, mają klimat, wprowadzają dreszczyk grozy i niepewności. Czytałam je z przyjemnością, ciekawa zakończenia i z dużą dozą współczucia dla bohaterów. Z kolei otwierające Forest of Lore jest mocno średnie. Pomysł był niezły, ale w pewnym momencie autorka zaplątała się, tracąc panowanie nad wątkiem. Może musiała skracać ze względu na ograniczenie stron? Dość, że nie wyszło to historii na dobre.

Natomiast epilog, Jeden liść, to już wielki bajzel. Wiemy, o co chodzi, w końcu jesteśmy inteligentnymi czytelnikami, ale nie ma mowy, żeby nazwać klikustronnicową historię Nakamury przynajmniej nienajgorszą. Jest poszatkowana, z kadru na kadr przeskakujemy bez sensu, w końcu padają trupy i nikt nie wie, dlaczego ani jak. Co tu się stało? To wiedzą tylko mangaka i wydawca.

Nie da się też nie wspomnieć o pomyśle przewodnim. Każdą z historii miały łączyć dwa elementy: wspominana już sprowadzająca klątwy strona Forest of Lore  oraz postać Nakamury. Nie udało się – motywy często pojawiają się na siłę albo wcale.

Te straszne rysunki

Kreska jest w porządku. Autorka dość oszczędnie operuje tłami – czasami są po prostu nałożonym rastrem, czasem ledwie schematem, chociaż zdarzają się też bardziej rozbudowane. Za to postaci są dopracowane i przyjemne dla oka. Problemów z anatomią nie stwierdzono. Dodatkowo bohaterów można bez problemu odróżnić po samej twarzy, co jest dość rzadkie u mało wyćwiczonych mangaków – a Forest of Lore jest drugą i najwyraźniej ostatnią mangą w karierze Ichihy. Pierwszą była dziesięciotomowa seria shōjo, autorka miała więc chwilę, żeby nabrać wprawy. Pod tym względem nie ma nic do zarzucenia – jest estetycznie, całkiem ładnie, prosto, a czasami pustawo w tle. Słyszałam też pozytywne opinie o tym sposobie rysowania – więc fanom szkolnych horrorów może przypaść do gustu.

Czyli jak jest?

Ogólnie? Średnio. Dwie niezłe i dwie niedobre historie dają wynik raczej średni. Miałam trochę frajdy z czytania, wydanie jest jak najbardziej w porządku, estetycznie przypadło mi do gustu. Fajerwerków jednak brak. Jeśli lubicie historie z dreszczykiem lub dopiero zaczynacie przygodę z mangowymi horrorami – może przypaść do gustu. Jeśli jednak poszukujecie mocniejszych wrażeń lub już weszliście na wyższe etapy wtajemniczenia – to raczej nie będziecie zadowoleni tymi prostymi opowiastkami.

Forest of lore

Scenariusz: Ichiha
Rysunek: Ichiha
Wydawnictwo: Waneko
Rok wydania polskiego: 6/2016
Oprawa: miękka w obwolucie
Papier: offset
Druk: cz.-b.
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788365229045
Wydanie: I
Cena z okładki: 19,99 zł



blog comments powered by Disqus