Recenzja komiksu "Gedeon zebrany"

Autor: Michał Misztal
24 kwietnia 2012

Gedeon zebrany to liczący ponad 100 stron tom zawierający komiksy Daniela Grzeszkiewicza, opublikowany przez Wydawnictwo Ważka. Objętość niewielka, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę, że znalazły się tu prace sięgające jeszcze poprzedniego wieku, ale mimo to historie z Gedeona zaskakują różnorodnością, tak w przypadku scenariuszy, jak i rysunków. Dzieje się tu bardzo dużo, począwszy od rzeczy mrocznych i poważnych, po bardziej lekkostrawne, humorystyczne, a niekiedy z założenia głupie. Autorowi udaje się też sprawnie zmieniać styl ilustrowania. Raz daje czytelnikowi realistyczne, przypominające fotografie kadry, innym razem obrazki są bardziej zabawne, kreskówkowe. Wszystko jest czarno-białe. Po lekturze Gedeona muszę stwierdzić, że z dwóch ról, jakie wybrał sobie Daniel Grzeszkiewicz (pisanie scenariuszy i rysowanie) zdecydowanie bardziej sprawdza się jako ilustrator.

Jeśli chodzi o warstwę graficzną, od początku do końca jest pięknie. Najbardziej spodobały mi się wspomniane już preceyzyjne, fotorealistyczne kadry, z mnóstwem szczegółów, narysowane w taki sposób, że nawet zrobiony z drewna Konopio wygląda jak postać ze zdjęcia. Ludzie wyglądają jeszcze lepiej. Styl kreskówkowy robi równie dobre wrażenie, w dodatku autor ciągle zmienia sposób, w jaki rysuje, i kiedy piszę "styl realistyczny" albo "styl kreskówkowy", nie mam na myśli tego, że Grzeszkiewicz ogranicza się do tych dwóch konwencji, a na tym się kończy, także w ich ramach ciągle robi coś inaczej. Nie zanudza, imponuje, w Gedeonie zebranym dał prawdziwy popis, każący mi rozejrzeć się za większą ilością jego prac niż te, które znałem do tej pory. I nawet osoby niezainteresowane komiksem, po wzięciu do ręki tego tomu długo nie odkładały go z powrotem na półkę, tylko kartkowały, z podziwem kiwając głowami.

Ze scenariuszami jest inaczej. Autor sam przyznaje we wstępie, że "miały to być komiksy, ale nigdy nie potrafiłem napisać scenariusza". Właśnie tak wygląda większość jego historii, jak pretekst, żeby porysować. To najczęściej opowieści rozwijające się bez planu, najwyraźniej równolegle z kadrami. Z jednej strony pokazuje to siłę nieskrępowanej wyobraźni, z drugiej, nie zawsze daje to pozytywne rezultaty. W przypadku Gedeona mogło być dużo lepiej. Rozumiem podejście i zamiary Daniela Grzeszkiewicza, jednak osobiście na pewno nie zapamiętam tego albumu ze względu na ciekawe scenariusze. Większość bardzo szybko zniknie z mojej głowy, a szkoda. Przez to Gedeon zebrany jest rewelacyjny ze względu na ilustracje i zaledwie znośny ze względu na zawarte w nim historie. Chyba, że taka metoda tworzenia, dająca w efekcie nieprzewidywalną jazdę bez trzymanki (oraz niekiedy bez większego sensu) stanowi dla kogoś dodatkowy atut, wtedy zbiór prac Grzeszkiewicza okaże się dla niego jeszcze lepszy.

Gedeon - zebrany

Scenariusz: Daniel Grzeszkiewicz
Rysunek: Daniel Grzeszkiewicz
Wydawnictwo: Ważka
Rok wydania polskiego: 2/2012
Liczba stron: 120
Oprawa: twarda
Druk: cz.-b.
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788393354092
Wydanie: I
Cena z okładki: 40 zł


blog comments powered by Disqus