"Giant Days #2: Obudźcie mnie jak będzie po wszystkim" - recenzja komiksu

Autor: Dagmara Trembicka-Brzozowska
20 maja 2018

www.gildia.pl
Giant Days - 2 - Obudźcie mnie jak będzie po wszystkim.
Dostępność: 1-2 dni robocze
Cena: 31,50 zł 42,00 zł
dodaj do koszyka

Co tu się stało?

Pierwszy tom Giant Days był świetnym, obyczajowym komiksem komediowym, pełnym wyrazistych postaci, przyjemnego, zwariowanego humoru i interesujących studenckich wpadek. Trudno powiedzieć, co wydarzyło się między zeszytami, ale tom drugi – zawierający zeszyty od 5 do 8 – jest wyraźnie słabszy.

Otóż nadeszła pora egzaminów. Esther jest przerażona – nie dość, że się nie uczyła, ale nawet nie chodziła na zajęcia, więc zakończenie semestru jawi się jej jak plac egzekucji. Zanim jednak usiądzie nad Ostatecznym Testem, zdąży poderwać asystenta wykładowcy... A to nie najdziwniejsza rzecz, jaka się wydarzy. W mniej więcej tym samym czasie Daisy nieomal wpada w histerię, próbując rozszyfrować swoją seksualność, a przynajmniej podstawowe preferencje co do płci partnera, po czym wpada w wir przedziwnych przemian, jak się okazuje – inspirowanych pewnym słabym serialem. Z kolei Susan dostarcza nam rozrywki na zupełnie innym poziomie – nie dość, że podczas świątecznego wyjazdu do domu zostaje porwana przez swoją nemesis z liceum, to jeszcze wpada w, powiedzmy, tarapaty z McGrawem.

Jak widać na poziomie fabularnym dzieje się wiele. Jednak, w przeciwieństwie do poprzedniego albumu, Królowych dramy, tu wydaje się, że nawał wydarzeń nieco wymknął się Allisonowi z rąk. Porwanie Susan jest po prostu absurdalne i po zamknięciu tego wątku czytelnikowi zapewne zapali się nad głową wielki znak zapytania, podobnie jak w przypadku Daisy i jej metamorfoz. Jednocześnie nadal nie oznacza to, że drugi tom Giant Days jest złym komiksem – po porostu pierwszy album postawił poprzeczkę niesamowicie wysoko, a drugi do niej nie doskoczył. Nadal jest jednak przyjemną, zabawną historią o problemach młodych kobiet wkraczających w dorosłość (a przynajmniej w samodzielność). Chociaż wtłoczone w formułę komedii, problemy dziewczyn są nadal realistyczne i dobrze przemyślane od strony budowania postaci, mimo wspomnianych potknięć scenarzysty w ich rozwiązywaniu.

Na odbiór albumu Obudźcie mnie, jak będzie po wszystkim wpływa też pewien ważny element: zmiana rysownika. Pierwsze dwie historie rysuje jeszcze Lissa Treiman – jej pełna ciepła, przyjemna dla oka kreska łagodzi fabularne dziwnostki Allisona. Kolejne dwie to już pióro i rysik Max Sarin, fińskiej graficzki o charakterystycznym, bardzo kreskówkowym, lekko kanciastym stylu. Zmiana jest dość drastyczna i dotyka nawet barw (mimo, że kolor nadal nakłada Whitney Cogar) – są mniej nasycone, wręcz przygaszone. Łatwo się do tej zmiany przyzwyczaić, bo kreska Sarin jest atrakcyjna, jednak początkowo różnica jest dość drastyczna i wprowadza lekki mętlik podczas lektury.

Giant Days #2 to kawałek dobrej rozrywki: komiks zabawny, lekki, niemal czytający się sam. Mimo słabszego drugiego albumu, nadal jest to naprawdę ciekawy komiks, po który zdecydowanie warto sięgnąć. Allison jest też na tyle doświadczonym scenarzystą, że kolejne przygody trzech zwariowanych studentek powinny już wrócić na poprzedni, wysoki poziom – więc nie ma sensu się zniechęcać lekkim potknięciem.

Giant Days - 2 - Obudźcie mnie jak będzie po wszystkim

Scenariusz: John Allison
Rysunek: Lissa Treiman
Tłumaczenie: Bartosz Sztybor
Wydawnictwo: Non Stop Comics
Rok wydania polskiego: 2/2018
Tytuł oryginalny: Giant Days Vol. 2
Wydawca oryginalny: BOOM! Box
Liczba stron: 128
Format: 170x260 mm
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788381103381
Wydanie: I
Cena z okładki: 42 zł



blog comments powered by Disqus