Historyczna antologia - recenzja komiksu "Grunwald 1410-2010"

Autor: Mirosław Skrzydło
1 lutego 2011

Grunwald to symbol ogromnego męstwa, wspaniałego zwycięstwa i dumy dla każdego Polaka. I chociaż w bitwie tej brało udział wielu wojaków z innych narodowości, Grunwald jest nasz! Sześćsetna rocznica tej pamiętnej bitwy (uznanej za jedną z największych w okresie średniowieczna) była świetną okazją do wydania antologii poświęconej tej zaciętej walce z zakonem krzyżackim. Czy możemy mówić o kolejnym sukcesie rodzimego komiksu?

Antologia Grunwald 1410-2010 powstała w ramach edycji specjalnej piątych międzynarodowych warsztatów komiksowych "City Stories", a jej premiera miała miejsce dokładnie piętnastego lipca 2010 roku podczas obchodów 600 rocznicy bitwy na polach Grunwaldu. Ważnym, jak nie najważniejszym elementem albumu jest wielonarodowość jej twórców. Polską armię artystów tworzą: Marek Szyszko, Grzegorz Janusz, Tomasz Piorunowski, Paweł Timofiejuk, Wojciech Birek, Marek Skotarski, Bartłomiej Kuczyński, Przemysław Truściński oraz sam Henryk Jerzy Chmielewski alias Papcio Chmiel. Resztę ekipy stanowią: Igor Baranko (Ukraina), Gintaras Jocius (Litwa), Vital Voranau (Białoruś), Włodzimierz Bludnik (Białoruś) oraz Oleksij Czebykin "Shakll" (Ukraina). Warte podkreślenie jest też wydanie w formie dwujęzycznej (język polski i litewski).

Można odnieść nieodparte wrażenie, iż album ten jest popisem wyłącznie jednego autora. Chodzi mi tutaj o doświadczonego Grzegorza Janusza (uznanego polskiego scenarzystę, który niedawno błysnął rewelacyjnym albumem Wykolejeniec). Napisał on bowiem cztery spośród dwunastu tekstów zebranych w antologii. Są to jedne z najlepszych opowieści jakie znalazły się we wzorcowo wydanym Grunwaldzie 1410-2010.

Otwierająca album historia (1410000) to udany eksperyment literacki, w którym obserwujemy krwawą bitwę mrówek z dwóch zwalczających się mrowisk. I nie było by w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie toczyli oni owej bitwy na ciele zabitego rycerza, a z ich aparatów gębowych padały kwestie pochodzące wprost z Krzyżaków. Z opowieści, które również powstały w głowie wspomnianego już wyżej pana Janusza należy wyróżnić: upiorny Wunderwaffe z humorystycznymi ilustracjami Tomasza Piorunowskiego oraz istny dreszczowiec Czerwona czapka, w którym pierwsze skrzypce odgrywają - demoniczny komtur Henryk Von Plauen oraz mężczyźni chodzący w tytułowych czerwonych czapach (m.in. błazen i kat). W tym przypadku za stronę graficzną odpowiada ukraiński artysta Igor Baranko, a cała nowela skąpana jest w krwistej czerwieni, czerni, bieli i żółci, dodających tej zręcznej historii odpowiednią dawkę makabreski.

Ponadto na wysoką ocenę zasługują - Orzeł czy reszka Vitala Voranau oraz Tomasza Piorunowskiego prezentująca iście czeski humor, Mały wielki rycerz Wojciecha Birka i Bartłomieja Kuczyńskiego, czyli bitwa pod Grunwaldem oczyma dwóch młodych wieśniaków oraz najbardziej realistyczny i oddający ducha tamtych czasów Trzy opowieści Wojciecha Birka, Marka Skotarskiego, Włodzimierza Budnika oraz Oleksija Czebykina. Uśmiech na twarzy czytelników pojawia się też w momencie czytania krótkiej opowieści autorstwa Papcia Chmiela, w której Tytus, Romek i A'Tomek przenoszą się do początku piętnastego wieku.

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego w końcu zaczęło inwestować w szczytne projekty, które intrygują każdego znawcę komiksów w naszym kraju. Patrząc na pojawiające się na naszym rynku gorące tytuły, nawiązujące do ważnych wydarzeń historycznych Polski (Katyń 1940, 11/11 = Niepodległość, czy Piątka) nie musimy martwić się o wiślańskich twórców komiksowych, którzy przetrwają każdy kryzys, a swą artystyczną duszę mogą ukazać w projektach tak ważnych z punktu widzenia historii narodowej.

City Stories - 5 - Grunwald 1410-2010

Wydawnictwo: Narodowe Centrum Kultury
Rok wydania polskiego: 7/2010
Liczba stron: 202
Format: 295x210 mm
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: własna, sklepy specjalistyczne
Wydanie: I
Cena z okładki: 50 zł


blog comments powered by Disqus