Recenzja komiksu "Dziedzictwo: Złamany"

Autor: Girwan
4 czerwca 2009

Komiks to połączenie prozy literackiej i efektów filmowych, który doskonale wpasowuje się w potrzeby nastoletnich czytelników. Opowiadana przy pomocy rysunków historia pomaga nam zwizualizować treść jaką chciał przekazać autor. Duże doświadczenie w tworzeniu obrazkowych opowiadań osadzonych w realiach Gwiezdnych Wojen mają John Ostrander i Jan Duursema, którzy są autorami najnowszego cyklu zatytułowanego Dziedzictwo. Warto od razu zaznaczyć, że zbieżność tytułu z cyklem powieściowym jest przypadkowa, chociaż w obu przypadkach jest on dobrany prawidłowo. Oba cykle przedstawiają losy bohaterów, którzy borykają się z ciężarem jaki nakłada na nich przynależność do znanego rodu.

Akcja pierwszego tomu Dziedzictwa, zatytułowanego Złamany, osadzona została 125 lat po wydarzeniach znanych nam z Powrotu Jedi. Mieszkańcy galaktyki, którzy po okropnej wojnie z Yuuzhan Vongami znaleźli chwilę wytchnienia, znów stanęli przed wojenną zawieruchą. Tym razem pokojowi zagroził odrodzony z popiołów Zakon Sithów, na czele którego stanął mroczny Darth Krayt. Współpraca z resztkami Imperium oraz zdradzieckie intrygi spowodowały rozbicie Sojuszu Galaktycznego. Tak mniej więcej wygląda tło wydarzeń, które mają miejsce przed opowiadaną nam historią.

Biblioteka na Ossus to ostatnie miejsce, w którym przebywają Jedi. Świątynia na Coruscant została zniszczona, Sojusz Galaktyczny rozbity a Jedi stojący na jego straży pokonani. Ostatnią garstkę rycerzy poznajemy podczas ich ucieczki z atakowanej przez Imperium i Sithów ostatniej niezależnej planety. To wtedy spotykamy pozostałych przy życiu potomków Anakina Skywalkera: Kola i jego syna Cada. Wydarzenia przedstawione na samym początku historii pokazują rodzący się wewnętrzny konflikt młodego adepta Mocy. Objawiając swoje umiejętności, przy jednoczesnej śmierci swojego ojca, Cade rezygnuje z Mocy i bycia Jedi. W dalszej części historii spotykamy Cade'a siedem lat później, jako zgorzkniałego łowcę nagród, który poluje między innymi na ostatnich Jedi ukrywających się w galaktyce. Los splata jego losy z córką Imperatora Roana Fela władającego Imperium. Powoli, oprócz wewnętrznej przemiany łowcy nagród, rozwija się również wątek miłosny, który zostanie zapewne podsumowany w kolejnych częściach cyklu.

Darth Krayt przywódca nowego Zakonu Sithów

Autorzy oferują nam ciekawą nietypową fabułę, która pokazuje Jedi jako ludzi pełnych zwątpień, ale też pełnych wiary. To wiara Sazena, dawnego mistrza ostatniego ze Skywalkerów powoduje, że ten ostatni zaczyna mieć wątpliwości względem wybranej przez siebie drogi. Oprócz głównego wątku związanego z życiem Cade'a, prezentowane są losy innych ważnych osób, które mają wpływ na wydarzenia w Galaktyce i szalejący w niej konflikt. Poznajemy więc spisek jaki Sithowie knują za plecami Imperium, jak również intrygi spadkobierców Palpatine'a, którzy chcą pozbyć się narzędzia jakim w walce z Sojuszem Galaktycznym mieli być Sithowie.

Całość zaprezentowana została przy pomocy wyrazistych, dynamicznych grafik, nasyconych intensywnymi kolorami pobudzającymi wyobraźnię. Na duży plus dla autorów trzeba zapisać ciekawe pomysły, jak chociażby osadzenie władających mocą rycerzy po stronie Imperium, czy złamanie "zasady dwóch" w Zakonie Sithów. Kolejnym plusem jest historyczne wprowadzenie w fabułę, które prezentuje najważniejsze wydarzenia w Galaktyce, takie jak pojawienie się Admirała Thrawna, klona Palpatine'a czy Yuuzhan Vongów.

Łowcy Nagród: Cade Skywalker, Jariah Syn, Deliach Blue

Zaskakuje natomiast mała niekonsekwencja w wiedzy o zakonie Jedi. Według dotychczas publikowanych informacji każdy Jedi umiał konstruować miecz świetlny. Jednak, według Johna Ostrandera odpowiedzialnego za scenariusz, byli rycerze, którzy nie posiadali wiedzy potrzebnej do konstrukcji broni. Dziwi to o tyle, że miecze świetlne wydają się najbardziej popularną bronią w świecie Ostrandera i Duursema. Władają nimi Jedi, Sithowie jak i strażnicy Imperatora. Nadmiar świetlnych ostrzy nie zaburza jednak przyjemności z czytania wspaniałej historii, która jak do tej pory sięga najdalej w przyszłość od Bitwy o Yawin, punktu który stał się wyznacznikiem dat w historii Galaktyki. Osadzenie fabuły w tak odległym punkcie historii było zręcznym manewrem autorów, który pozwolił im popuścić wodze fantazji i dowolnie kształtować losy świata.

Warto wspomnieć, że komiks wydany przez Egmont przygotowany został bardzo staranie, za co należy się plus dla polskiego wydawcy. Tytuł ten wart jest polecenia każdemu kto lubi dobrą i ciekawą opowieść. Jest to doskonałe uzupełnienie biblioteczki nie tylko każdego fana Gwiezdnych Wojen ale i tych osób, które po prostu lubią dobrze skonstruowaną komiksowa historię.

Star Wars (Egmont) - Dziedzictwo: Złamany, tom 1

Scenariusz: John Ostrander
Rysunek: Jan Duursema
Tłumaczenie: Maciej Drewnowski
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 10/2008
Liczba stron: 144
Format: 155x230 mm
Oprawa: miękka
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-237-2528-2
Wydanie: I
Cena z okładki: 39,99 zł

Podyskutuj na forum!



blog comments powered by Disqus