Recenzja komiksu "Hard 2"

Autor: Michał Misztal
7 stycznia 2014

O pierwszej części komiksu Hard można powiedzieć wiele, ale na pewno nie to, że jest komiksem udanym. Z uśmiechem na twarzy można wspominać jego słynną, nagraną w pociągu recenzję, natomiast bardzo trudno wspominać o czymkolwiek związanym z samą opowieścią Tomasza Bińka. To po prostu kiepsko narysowany pornos i, jak przystało na ten gatunek, nie grzeszy ciekawą fabułą. Na kilkunastu stronach nie ma zbyt wielu godnych pochwały pomysłów: dziewczyna wchodzi do pociągu, ale w przedziale nie jest już tak rozbawiona, jak wspomniani recenzenci. Zostaje zgwałcona i zamordowana przez potwora z wielkim penisem. To właściwie tyle. Ostatnia, prezentująca jednooką panią komisarz strona pozwalała przypuszczać, że czytelników czeka jeszcze ciąg dalszy, ale przez długi czas nic takiego nie następowało. A kiedy Biniek ukończył i opublikował Hard 2, okazało się, że nie jest to bezpośrednia kontynuacja pierwszej części.

W czasie lektury takich opowieści zawsze zastanawia mnie, na co komu komiksy pornograficzne. Nie chodzi tu o moje święte oburzenie, w ogóle się nie oburzam, po prostu nie do końca to rozumiem. Raczej nie w tym samym celu, co tego rodzaju filmy czy pisma. Jestem w stanie zaakceptować to, że Alan Moore pisze pornograficzne Lost Girls, by pokazać, że taki utwór nie musi być pozbawiony fabuły. W historiach takich jak Na własny koszt Chestera Browna sceny seksu są nie tylko usprawiedliwione, ale wręcz niezbędne. Za to wszystkie pozostałe (przyznaję, że nieliczne) pornograficzne komiksy, jakie znam, są albo beznadziejne, albo ich poziom niebezpiecznie ociera się o beznadziejność. Jedyne, co może je uratować, to warstwa graficzna. W przypadku drugiej części Hard należy przyznać, że autor zrobił ogromny postęp w porównaniu z poprzednim epizodem. Komiks wygląda o wiele lepiej i miejscami może wręcz imponować interesującym przedstawieniem scen walki. Tym razem Hard opowiada o kilku znajomych grających w bardzo realistyczną grę komputerową - taką, w której da się nawet zginąć. Dialogi niewątpliwie nie są atutem komiksu, niemniej da się je strawić i po prostu oglądać dobrze zrealizowaną rozwałkę. Ale potem znowu wkraczają penisy.

Czytelnicy zaznajomieni z poprzednią częścią raczej nie powinni być zaskoczeni tym, co znalazło się w kolejnej. Niemal cała druga połowa tej opowieści to pokaz gwałtu w świecie gry komputerowej. Jak już wspomniałem, da się tam zginąć, można też odczuwać ból. No i komiks leci, kobiety są gwałcone, czasem przez jednego mężczyznę, innym razem przez kilku jednocześnie. Hard 2 zawiera też efekty specjalne. Kiedy jedna z pań krzyczy: "Zabieraj swojego śmierdzącego kutasa! Bo ci go odgryzę!", jeden z bohaterów uruchamia umiejętność o nazwie "pocisk pełnopłaszczowy", powlekając swojego penisa warstwą ochronną i tym samym ochraniając się przed zapowiedzianym trwałym kalectwem. Kilka stron dalej widzimy kolejną umiejętność, "amunicja Dum-Dum". Po jej włączeniu gwałciciel strzela z penisa w usta swojej ofiary i rozwala jej głowę. Nie ukrywam, śmiałem się, patrząc na te sceny, śmiali się wszyscy, którzy przeglądali przy mnie Hard 2, jednak nie był to śmiech oznaczający aprobatę i docenienie pomysłów autora. Nie piszę tego jako czytelnik o wyrafinowanym smaku, gardzący wszelkimi przejawami chorych pomysłów. Wręcz przeciwnie, bardzo lubię chore pomysły, prymitywne żarty, przemoc i obrzydliwość. Warunek jest jeden: te rzeczy muszą być dobrze zrealizowane. Na tym polu Tomasz Biniek niestety poległ. Tę historię do pewnego momentu da się oglądać, ale naprawdę nie jestem w stanie podejść do takich fabuł poważnie ani uznać ich za dobrą, niezobowiązującą rozrywkę, tym bardziej czytać tego z założeniem, że przecież wszystko w porządku, bo to miał być właśnie taki komiks. Rozumiem, że taki miał być, nie rozumiem, po co i dla kogo. Wiem, że po lekturze już do niego nie wrócę, bo nie ma do czego wracać.

I nadal nie wiem, na co komu komiksy pornograficzne.

Hard - 2

Scenariusz: Tomasz Biniek
Rysunek: Tomasz Biniek
Wydawnictwo: Biniek Studio
Rok wydania polskiego: 10/2013
Liczba stron: 75
Format: 180x180 mm
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788392625117
Wydanie: I
Cena z okładki: 39 zł

Podyskutuj na forum!



blog comments powered by Disqus