"Harley Quinn: Miejska gorączka" - recenzja komiksu

Autor: Aleksander Krukowski
28 lutego 2017

www.gildia.pl
Harley Quinn - 1 - Miejska gorączka.
Dostępność: 3-4 dni robocze
Cena: 55,90 zł 79,99 zł
dodaj do koszyka

New Freak on the Block

Mam wrażenie, że nadciąga pewna komiksowa moda na ambiwalentnych bohaterów, napędzana filmami i serialami. Punisher w Daredevilu, Deadpool na kinowych ekranach, serialowy Legion samobójców i tak dalej. Marketingowi specjaliści z DC musieli wyczuć monetarny wiatr i w 2015 roku na amerykańskim rynku pojawił się komiks o przygodach Harley Quinn, który niedługo później trafił w ręce polskich czytelników za sprawą wydawnictwa Egmont.

Historia opowiedziana w Miejskiej gorączce jest dość prosta. Jeden z dawnych pacjentów doktor Harleen Quinzel zmarł, zostawiając jej w spadku budynek na Long Island. Budynek ma lokatorów, ale pieniądze z czynszów nie pokrywają kosztów jego utrzymania. Harley musi zatem stawić czoła nowej rzeczywistości. Próbuje zarobić pieniądze jako psychiatra w pobliskim ośrodku oraz jako zawodniczka dziwnych a brutalnych wyścigów na wrotkach. Zmaga się z rozmaitymi problemami miejskiego zarządcy, od nadmiaru psich odchodów po awarię kotłów grzewczych. Jakby tego było mało, ktoś najwyraźniej wystawił nagrodę za jej głowę i cała masa płatnych morderców próbuje ją zdjąć.

Fabuła Miejskiej gorączki jest słaba. Niektóre zeszyty przypominają odcinki telewizyjnego serialu, którego potencjał fabularny już się wyczerpał, ale oglądalność pozwala na wyciśnięcie resztek kasy. Pewne motywy przewijają się przez kilka zeszytów i stanowią jakieś ramy, ale większość zostaje szybko rozwiązana i nie jest szczególnie intrygująca. Mamy oczywiście galerię gościnnych występów, wśród nich Poison Ivy, Power Girl czy Deathstroke, ale nawet oni ledwo popychają akcję do przodu. Treść opowieści to najsłabsza strona Miejskiej gorączki.

Dalej jest tylko lepiej. Bo spójrzmy prawdzie w oczy: Harley Quinn nie dostała swojej własnej serii po to, by opowiadać ciekawą historię. Ten tytuł nie służy pogłębianiu postaci, budowaniu jej genezy czy pobocznych wątków przydatnych w głośniejszych tytułach. Harley Quinn to prezent wydawnictwa dla fanów tej postaci, zarówno męskich, jak i żeńskich. W zasadzie zerowy numer, w którym w zabawny sposób bohaterka dokonuje wyboru artysty rysującego późniejsze jej przygody, zdradza ten zamiar. Harley sama przyznaje, że chciałaby mieć swój komiks, by móc być podziwianą i stawianą za wzór przez młodsze czytelniczki. Może nie jest ona ostoją moralności i nadzieją współczesnej młodzieży, ale wybija się coraz wyraźniej jako ikona popkultury (zobaczcie choćby popularność cospleyową Harley!).

Atrakcyjność i popularność Harley mają swoje źródła w cechach, które komiks podejmuje konsekwentnie. Po pierwsze - bohaterka jest niejednoznaczna. Czasem robi dobre rzeczy - ratuje ludzi, daje wycisk zbirom, przygarnia zwierzęta, pomaga staruszkom. Innym razem zabija, obrzuca psią kupą kilka obiektów dla samej zabawy, bierze udział w brutalnym sporcie dla pieniędzy. Nie jest typowym komiksowym złoczyńcą, nie jest też bohaterką. Ciekawe staje się jednak to, że na łamach Miejskiej gorączki nie jest też maniaczką. Owszem, Harley nadal jest "stuknięta", ale stara się prowadzić zwyczajne życie i zajmować zwyczajnymi sprawami. Czasem się one komplikują, czasem pojawia się ktoś o nadludzkiej mocy, z kim trzeba się uporać, ale ogólnie Harley nie realizuje żadnego wielkiego planu przejęcia władzy nad dzielnicą ani nic podobnego.

Największym atutem komiksu są dialogi przepełnione humorem. Tak jak bohaterka, tak i jej wypowiedzi naznaczone są rzeczoną ambiwalencją. Czasem są naiwne, dziecinne, infantylne, innym razem pokazują jej drugie oblicze - wykształconej i inteligentnej pani doktor. W kilku momentach Harley udziela faktycznych porad psychologicznych, na przykład instruując matkę, jak ma radzić sobie z uzależnieniem jej córki. A że robi to nago - w tym jej urok.

Jest to zresztą jedna z niewielu scen, w których Harley pojawia się nago i jest to o tyle znaczące, że kostiumy stanowią kolejny plus komiksu. Wyczucie stylu to zaleta tej postaci a zarazem okazja dla graficznych popisów. Harley co chwilę zmienia swój outfit, pozostając jednak przy ulubionej tonacji kolorystycznej i standardowych dla niej motywach. Naprawdę pomysłowość grafików występujących w roli projektantów robi tu duże wrażenie. Podobnie jak kolory, bardzo dokładnie nakładane, odpowiednio gradowane i nadające rysunkom głębie. Warstwa graficzna komiksu wypada doskonale.

Miejska gorączka jest zatem doskonale narysowanym (i pokolorowanym) komiksem, pełnym urokliwego humoru, z uroczą centralną postacią, który jednocześnie nie opowiada ciekawych historii. Jeśli to ostatnie wam nie przeszkadza - będziecie zadowoleni.

Harley Quinn - 1 - Miejska gorączka

Scenariusz: Jimmy Palmiotti
Rysunek: Amanda Conner, Chad Hardin
Tłumaczenie: Paulina Braiter
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 5/2016
Tytuł oryginalny: Harley Quinn Vol. 1: Hot in the City
Wydawca oryginalny: DC Comics
Rok wydania oryginału: 2015
Liczba stron: 224
Format: 170x260 mm
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788328116580
Wydanie: I
Cena z okładki: 79,99 zł


blog comments powered by Disqus