Recenzja komiksu "Hellboy: Obudzić diabła"

Autor: QbaT

Gdyby jeszcze pół roku temu ktoś polecił mi komiks o diable, który wraz z człowiekiem-rybą, kobietą władającą pirokinezą i paroma innymi dziwnymi typami bada zjawiska paranormalne i daje łupnia całej gamie potworów, popukałbym się w czoło i pogrążył w samouwielbieniu, zachwycając się własną wyższością intelektualną. Dzięki Bogu, wpadłem na pewien artykuł w Fantastyce, po którym zaintrygowany podejrzliwie pochlebnymi recenzjami dzieła Mignoli, sięgnąłem po pierwszą część Hellboy - Nasienie zniszczenia. Można powiedzieć, że była to miłość od pierwszego przejrzenia. I chociaż, jak to w miłości, zawiodłem się trochę na niektórych kawałkach ze Spętanej trumny, to album Obudzić diabła zaprowadził mnie przed ołtarz i włożył na palec obrączkę...

Cóż takiego jest w Hellboy'u, że targa moimi emocjami niczym huragan piłeczką pingpongową? To Nastrój. To ta mgła spowijająca komiks, sącząca się między kartkami, rozmywająca kolory. To groza ukryta w niewyraźnej sylwetce, sugestywnym zbliżeniu, twardej kresce, smutnych twarzach spoglądających bez nadziei. To wzniosłość monumentalnych obrazów i mroczna symbolika perfekcyjnych kadrów. To słowa, wciągające cię w mistyczny świat ludowych wierzeń i mitów, z których Mignola czerpie pełnymi garściami. To towarzyszące czytaniu wrażenie, że uczestniczysz w czymś strasznym i podniosłym zarazem.

Tu mniej liczy się fabuła, często sprowadzająca się do niekończących się potyczek Hellboy'a z nadnaturalnym tałatajstwem. Tutaj istotne są poszczególne sceny, idealna współpraca akcji i obrazu. Na pierwszy rzut oka toporny i koślawy rysunek staje się arcydziełem, gdy poddamy się nastrojowi. Patetyczne teksty i niewiarygodne rozwiązania fabularne ubrane w niesamowityobraz stają się uprawnione i naturalne. Mignola ma swój niepowtarzalny styl, w którym treść i forma nie mogą istnieć osobno, ale razem tworzą majstersztyk.

W Obudzić diabła, tak jak w Nasieniu zniszczenia, mamy jedną długą opowieść, w której prócz grupy Hellboy'a i pchających wszędzie swoje palce ex-nazistów, pojawia się wiele znajomych twarzy. Celem wyprawy piekielnego detektywa jest demoniczny Durescu, domniemany wampir, którego ciało skradziono, prawdopodobnie w celu reanimacji. Sprawy jak zwykle się komplikują, ukryte dłonie, które powinny odejść wraz z właścicielem, wciąż pociągają za sznurki, a mroczne przeznaczenie goni naszego bohatera i jest coraz bliżej. W przeciwieństwie do pierwszego tomu, w tym wiele rzeczy się rozwiązuje. Poznajemy historię tajemniczego maga odpowiedzialnego za sprowadzenie Hellboy'a, odkrywamy losy grupy prowadzącej niegdyś operację Ragnarok, ostatecznie wyjaśnia się powód przybycia na ziemię sympatycznego czarta (o ile ktoś nie domyślił się go po Spętanej trumnie). Nie wszystko jednak się rozwiązuje (np. ciągle nic nie wiemy o związku Abrahama z istotami pilnującymi smoka Ogdru Jahad), nie wszyscy wrogowie rezygnują, a autor obiecuje kolejne albumy.

Trzeba przyznać, że Hellboy nie rezygnuje ze swojej dotychczasowej taktyki rozwiązywania spraw metodą siłową (nawet tam, gdzie jest to najbardziej zaskakującym wyjściem) i jak zwykle usiłuje (przeważnie bezskutecznie) rozładowywać napięte sytuacje zupełnie niepasującymi do nich komentarzami, co paradoksalnie podkreśla jeszcze ich grozę czy patos. Ta jego beztroska sprawia jednak, że lektura nie jest tak ciężka i przygnębiająca, jaką byłaby bez tego specyficznego humoru.

Nie potrafię opisać wrażenia, jakie wywarł na mnie Hellboy - Obudzić diabła. Trzeba to przeczytać. Nie wątpię, że wiele osób nie zgodzi się ze mną, stwierdzi, że tam nic nie ma. Dla mnie jednak, uwielbiającego mgłę, tajemnicę i mroczną monumentalność, jest to arcydzieło.

Hellboy - 2 - Obudzić diabła

Scenariusz: Mike Mignola
Rysunek: Mike Mignola
Kolor: James Sinclair
Tłumaczenie: Miłosz Brzeziński
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 11/2002
Tytuł oryginalny: Hellboy: Wake the Devil
Wydawca oryginalny: Dark Horse Comics
Rok wydania oryginału: 1997
Liczba stron: 132
Format: B5
Oprawa: miękka
Papier: matowy
Druk: kolor
Dystrybucja: saloniki, księgarnie
ISBN: 83-237-1368-5
Wydanie: I
Cena z okładki: 29,90 zł

Podyskutuj na forum!




blog comments powered by Disqus